
Nocne burze przyniosły fatalne skutki dla mieszkańców centralnej Polski. Wichury i gradobicia doprowadziły do ogromnych zniszczeń oraz masowych awarii energetycznych. Strażacy mają ręce pełne roboty, a pasażerowie kolei zmagają się z opóźnieniami.
Od poniedziałku ratownicy walczą ze skutkami burz i wichur, wyjeżdżając w teren setki razy. Z danych Państwowej Straży Pożarnej wynika, że najwięcej zniszczeń jest na Mazowszu oraz w województwie kujawsko-pomorskim.
Skutki burz na Mazowszu i masowe braki prądu
RMF FM podaje, że w samej Warszawie żywioł powalił nocą ponad 20 drzew, a mieszkańcy byli świadkami intensywnego gradobicia. Zniszczenia nie ominęły też budynków. Reporter stacji dowiedział się, że przy placu Hallera zerwany wiatrem konar uderzył prosto w dach lokalnej przychodni.
Po nocnych nawałnicach około 9 tysięcy mieszkańców obudziło się w domach odciętych od prądu. Potężny wiatr zniszczył słup wysokiego napięcia i bez zasilania są odbiorcy w rejonie Ciechanowa, Mławy, Pułtuska i Płocka. Służby mają zapewnić powrót dostaw prądu jeszcze przed wtorkowym południem.
Załamanie pogody wywołało też problemy na kolei. Nocna awaria energetyczna w pobliżu Płocka zakłóciła ruch pociągów Kolei Mazowieckich na trasie Kutno – Sierpc. Pasażerowie zgłaszają opóźnienia, a część porannych połączeń uległa całkowitemu anulowaniu.
Ewakuacja obozu na Bielanach. Bilans nocnych burz
Z informacji RDC wynika, że na całym Mazowszu strażacy wyjeżdżali do akcji blisko 500 razy. Porywisty wiatr całkowicie zerwał 29 dachów, a kolejnych kilkanaście poważnie uszkodził. W powiecie makowskim zniszczeniu uległ domek holenderski z 15 osobami w środku. Trzech poszkodowanych odniosło rany i musiało trafić do szpitala.
Strażacy musieli też pilnie interweniować na warszawskich Bielanach, gdzie przebywała zorganizowana grupa obozowiczów. Zbliżająca się kolejna fala nawałnic bezpośrednio zagrażała ich bezpieczeństwu.
"Strażacy przybyli na miejsce, potwierdzili zagrożenie i pojazdami typu bus lub mini-autobus przewieźli dzieci w bezpieczne miejsce. Nikomu nic się nie stało" – wyjaśnił Paweł Redzik z warszawskiej straży pożarnej, cytowany przez RDC. Łącznie z obozowiska sprawnie ewakuowano 19 dzieci oraz trzech dorosłych opiekunów.
Zobacz także
Kiedy wrócą upały? Prognoza IMGW zapowiada uderzenie gorąca
Po niszczycielskich nawałnicach czeka nas krótka przerwa od upałów i nawałnic, ale synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej mają złe wieści. Choć w środę i czwartek termometry pokażą przyjemne wartości od 22 do 27 stopni Celsjusza, to kolejne uderzenie gorąca nastąpi jednak tuż przed weekendem.
Z najnowszych prognoz dowiadujemy się, że już w piątek wrócą upały. W centrum kraju termometry podskoczą do 31 stopni, a na południowym zachodzie osiągną nawet 34 stopnie. Zachmurzenie będzie małe, co w połączeniu ze słabym wiatrem spotęguje odczucie skwaru.
Wysokie temperatury to niestety idealny bodziec dla kolejnego załamania pogody. W weekend z południa i zachodu nadciągną nowe burze z przelotnymi opadami deszczu. Na północy i w centrum kraju zrobi się nieco chłodniej, ale w niedzielę na południowym wschodzie Polski znów zanotujemy żar sięgający nawet 35 stopni Celsjusza.






