Donald Tusk
Donald Tusk o rekordowym kontrakcie na zakup śmigłowców. Fot. Flickr / Kancelaria Premiera

Donald Tusk pojawił się w Łodzi, gdzie odbyło się uroczyste podpisanie kolejnych kontraktów w związku z zakupem śmigłowców Apache dla polskiej armii. Dopięto oficjalnie formalności w kwestii utworzenia w naszym kraju specjalnego serwisu tych maszyn, który będzie największy w Europie. Premier przyznaje, że to rekordowe inwestycje.

REKLAMA

We wtorek 11 sierpnia w Łodzi umowy offsetowe podpisali przedstawiciele Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 i koncernu lotniczego Boeing. Jak przekazano, to już kolejne kroki w ramach współpracy w związku z zakupem śmigłowców AH-64E dla Sił Zbrojnych RP – wcześniej został bowiem offset 96 Apache został podpisany w Łodzi z koncernem Lockheed Martin, który teraz pozwolił też m.in. na utworzenie autoryzowanego centrum serwisowego śmigłowców Apache. Będzie to największy taki serwis w Europie.

Tusk w Łodzi: Tylko w Wojskowych Zakładach Lotniczych podwoimy zatrudnienie

– To bardzo ważna inwestycja w ukochane przez was miasto i cały region. Tylko tutaj, w Wojskowych Zakładach Lotniczych, podwoimy zatrudnienie. To jest dla mnie bardzo ważne – mówił Donald Tusk. – Warto sobie zdać sprawę z tego, że mówimy nie tylko o największym kontrakcie w historii, ale mówimy także o tym, co powstaje dzisiaj na naszych oczach – największe centrum serwisowe tych śmigłowców w Europie – dodał.

– Nie jesteśmy tu po to, by się chwalić rekordami. Zdajemy sobie sprawę, że to, co jest prawdziwą istotą tych projektów, to przede wszystkim polskie bezpieczeństwo, rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego i wielki skok technologiczny – podkreślił szef rządu.

Przypomnijmy, że w sierpniu 2024 roku wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podpisał umowę na zakup 96 śmigłowców Apache dla Wojska Polskiego, po czym padły niespodziewane słowa ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy, który podziękował za ten kontrakt. Był on wart około 10 mld dolarów (39,7 mld zł), a na częściową spłatę zakupów w USA ma pójść m.in. kredyt na 4 mld dolarów. Tymczasem premier zaznaczył, że jest to największa flota tego typu śmigłowców w Europie oraz druga na świecie po Stanach Zjednoczonych.

Premier zapowiedział kolejne inwestycje w polską armię

– To, co naprawdę jest istotą tych wielkich projektów, to polskie bezpieczeństwo, rozwój polskiego przemysłu zbrojeniowego, ale także wielki skok technologiczny – wymieniał Tusk i zapowiedział, że w najbliższych dniach finalizowane będą kolejne kontrakty, składające się na rekordowe wydatki Wojska Polskiego, w tym te na polskie zestawy przeciwrakietowe Piorun, które opiewają na kolejną zawrotną kwotę: 7 mld zł.

– Tak, to kosztuje nas wszystkich. Wszystkie Polki i Polacy składają się na to wielkie przedsięwzięcie, jakim jest nowoczesna, najsilniejsza na kontynencie armia. Ale my nie mamy innego wyjścia. Każda złotówka, każdy dolar i każde euro pracują na nasze przyszłe bezpieczeństwo. Dlatego, jeżeli chodzi o polskie wojsko, polski przemysł zbrojeniowy, nie oszczędzamy – skwitował premier.

W Łodzi był także wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Cezary Tomczyk. – Nie sztuką jest po prostu kupić, sztuką jest kupić mądrze – powiedział i dodał, że zakup jest mądry, gdy jest kompletny i idzie w parze z technologią i miejscami pracy.

– Obok nas jest jeszcze śmigłowiec Mi-24. Śmigłowiec produkowany w latach 70., jak państwo pamiętają, nawet śmigłowiec stylizowany na Mi-24 występował w bardzo znanym amerykańskim filmie "Rambo". I widać w tym pewną zmianę generacyjną. Ja jestem zresztą przekonany, że gdyby dzisiaj Rambo mógł latać śmigłowcem, a nie z nim walczyć, to latałby oczywiście Apache – ocenił wiceminister obrony. Apache będą zresztą jednym z elementów tego, co zobaczymy na defiladzie 15 sierpnia w Warszawie.