
Ratownicy TOPR informowali kilka dni temu o tragicznym wypadku w Tatrach na Orlej Perci, w wyniku którego zginęła 36-letnia kobieta. Jak się okazuje, była to bratanica wiceprezydenta Bydgoszczy, Mirosława Kozłowicza, który pożegnał zmarłą wzruszającymi słowami w mediach społecznościowych.
Do tego tragicznego zdarzenia na jednym z najcięższych technicznie szlaków Tatr – Orlej Perci – doszło we wtorek, 11 sierpnia. Jak wskazuje Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, o godzinie 18:18 centrala dostała informację od turysty schodzącego z Przełęczy Krzyżne. Zauważył on leżącą osobę pod ścianami Małej Buczynowej Turni. Niestety, jak się później okazało, był to wypadek śmiertelny.
Komunikat ratowników o wypadku na Orlej Perci
Jak informuje TOPR, zaraz po zgłoszeniu ruszyła akcja ratownicza w Tatrach – na miejsce został natychmiast skierowany śmigłowiec z załogą ratowniczą na pokładzie. Po dotarciu do poszkodowanej służby nie mogły jednak już nic zrobić. "Po desancie ratownicy stwierdzili, że turystka doznała śmiertelnych obrażeń. Jej ciało zostało przetransportowane śmigłowcem na lądowisko w Zakopanem" – przekazało pogotowie górskie.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że w momencie samego wypadku w pobliżu nie było żadnych świadków tego zdarzenia. Mimo to ratownikom udało się zrekonstruować prawdopodobny przebieg tragedii. "Wszystko wskazuje jednak na to, że kobieta spadła z grani Małej Buczynowej Turni, z rejonu szlaku Orlej Perci, z wysokości około 200 metrów" – czytamy w raporcie.
Przy okazji tego tragicznego wypadku w Tatrach, TOPR przypomniało o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, z którymi wiąże się wspinaczka w wysokich partiach gór. "Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności w eksponowanym terenie. Chwila nieuwagi, potknięcie lub poślizgnięcie się mogą mieć tragiczne konsekwencje" – podkreślono w komunikacie.
Zobacz także
Słowa pożegnania od wiceprezydenta Bydgoszczy
Wkrótce po zdarzeniu okazało się, że tragicznie zmarła kobieta to 36-letnia bratanica wiceprezydenta Bydgoszczy, Mirosława Kozłowicza. Samorządowiec pożegnał krewną w poruszającym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
"Karolino, nadal nie możemy uwierzyć, że nie ma Cię już wśród nas. Kochałaś ludzi, góry, ale przede wszystkim zwierzęta, które od swoich najmłodszych lat otaczałaś troską i opieką. Mimo ukończenia studiów prawniczych, całe swoje życie zawodowe poświęciłaś właśnie im – niosłaś im pomoc, nauczyłaś nas ich głosu" – rozpoczął polityk.
Następnie wiceprezydent opisywał wielkie zamiłowanie swojej bratanicy do gór i to, jak od wielu lat wędrówki były jej największą pasją. "Każdą wolną chwilę spędzałaś na wędrówkach lub wspinaczkach – najpierw – po niższych ich partiach, sięgając coraz wyżej. Nie umiałaś bez nich żyć. Choć byłaś bardzo rozsądna i doświadczona w zdobywaniu kolejnych szczytów, we wtorek góry zabrały nam Ciebie z Orlej Perci – jednego z najtrudniejszych polskich szlaków" – przekazał.
Polityk dodał również, że 36-latka była przygotowana na przejście tej trasy i w pełni zdawała sobie sprawę z ewentualnego niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą ten rejon. Miała nawet w planach ponowny wyjazd w to samo miejsce ze swoim tatą za zaledwie kilka tygodni. "Nie poszłaś tam bez przygotowania i wiedzy o niebezpieczeństwie, tym razem coś spowodowało, że doszło do tragedii. Przecież miałaś ze swoim Tatą (...) jechać tam znowu za kilka tygodni. Byliście umówieni...." – czytamy we wpisie.
Na zakończenie Mirosław Kozłowicz poinformował, że pogrzeb jego 36-letniej bratanicy i zarazem córki chrzestnej odbędzie się w piątek, 21 sierpnia, na cmentarzu Starofarnym w Bydgoszczy.






