
Sezon grzewczy jeszcze się nie zaczął, ale rynek opału już jest rozgrzany. Zwłaszcza pellet drożeje trzeci miesiąc z rzędu. Różnica między najtańszą a najdroższą toną sięga dziś ponad tysiąca złotych.
Najnowsze cenniki pokazują dwa różne rynki opału. Polska Grupa Górnicza i Południowy Koncern Węglowy utrzymują stawki "czarnego złota", które przez całe lato prawie nie drgnęły. Pellet w tym samym czasie poszedł ostro w górę, a właściciele kotłów ruszyli po zamienniki. Problem w tym, że niska cena w sklepie nie oznacza małego rachunku zimą.
Ceny węgla w sierpniu 2026. Tona od 880 zł prosto z kopalni
Cennik PKW obowiązuje od 1 sierpnia, a PGG ostatni raz podała stawki 12 sierpnia. Oba mają ceny brutto bez akcyzy, od której gospodarstwa domowe są zwolnione. Nie ma też doliczonych kosztów transportu.
Najtańszy w zestawieniu groszek klasy 23 daje 23–24 MJ/kg (megadżuli na kilogram, czyli ile ciepła uzyskasz z danej porcji paliwa), a Brzeszcze klasy 30 od 29 do 31 MJ/kg. Tego pierwszego trzeba spalić wyraźnie więcej, żeby ogrzać ten sam dom.
Podwyżki w cennikach PKW i stawki w prywatnych składach
Wakacyjny spokój właśnie się kończy. W lepszej sytuacji są ci, którzy kupowali węgiel w lipcu. Portal farmer.pl porównał cenniki PKW z poprzedniego miesiąca i z 19 sierpnia: Sobieski Premium podrożał o 70 zł na tonie, Groszek Sobieski o 45 zł, JARET plus o 27,50 zł.
Przy zakupie czterech ton to już 280 zł różnicy. W prywatnych składach jest jeszcze drożej. Workowany groszek z dostawą kosztuje tam od 1759 do 1869 zł za tonę, a górna granica sięga 2300 zł.
Zobacz także
Ceny pelletu 2026. Średnia tona to już 2162 zł, agropellet o 600 zł taniej
Producent kotłów Kostrzewa wrzucił wczoraj (25 sierpnia) najnowsze oferty ze swojej porównywarki CenaPelletu.pl (miesiąc wcześniej ta sama strona pokazywała 2018 zł za tonę pelletu). Sierpniowe wyniki dla pelletu drzewnego klasy A1 wyglądają tak:
Agropellet ze słonecznika i słomy. Ceny od 1100 zł za tonę
Klasyczny pellet z trocin drożeje, więc Polacy zaczynają interesować się agropelletem. To granulat z biomasy rolniczej: łuski słonecznika, słomy, pozostałości po zbożach. Surowiec jest odpadem z przetwórstwam, dlatego jest tak tani (szczególnie przy wakacyjnych plonach).
Kostrzewa liczy, że przy słoneczniku po 1500 zł oszczędność wynosi 662,44 zł na tonie. Kto zużywa cztery tony w sezonie, na koniec zostanie mu więc ok. 2650 zł. Jeszcze tańsza alternatywą są pestki wiśni, ale niestety ich podaż jest niewielka.
Pułapka taniego opału. Nie wszędzie będą pasować zamienniki
Diabeł tkwi w... popiele. Pellet A1 zostawia go najwyżej 0,7 proc. masy, klasa A2 – do 1,2 proc., a łuska słonecznika od 2 do 4 proc. Z tony dobrego pelletu zostaje do 7 kg popiołu, z agropelletu – kilkadziesiąt kilogramów.
Ten popiół skleja się w twarde spieki i blokuje palnik. – Pellet ze słonecznika i agropellet mają inną kaloryczność i trzeba inaczej ustawić sterowniki, żeby taki opał nadawał się do danego kotła – mówił Nowej Trybunie Opolskiej Jan Młynarczyk z Głuchołaz.
Producenci palników retortowych, w tym Kostrzewa, Pelltech i SAS, wprost zakazują słonecznika w swoich urządzeniach. Podobne ograniczenia dotyczą innych zamienników. Musimy więc uważnie przeczytać instrukcję, by nie zepsuć kotła.
Koszty ogrzewania domu 150 mkw w standardzie WT 2021
W czerwcu Izba Gospodarcza Urządzeń OZE policzyła, ile kosztuje ogrzewanie przez rok z podziałem na różne rodzaje paliwa. Wzięła dom o powierzchni 150 mkw, czteroosobową rodzinę i ciepłą wodę użytkową.
Tak wygląda to przypadku budynku w standardzie WT 2021, czyli nowym i dobrze ocieplony:
To zestawienie krąży po sieci jako dowód, że węgiel wygrywa. I akurat wszystkie cztery wykresy IGU OZE tego nie podważają. Kocioł węglowy wypada taniej od pelletowego w każdym standardzie budynku, za każdym razem o mniej więcej jedną trzecią.
Zmienia się co innego: skala rachunku. W domu z lat 2008 (EU 120 kWh na mkw rocznie), typowym dla polskiej zabudowy jednorodzinnej, ogrzewanie węglem kosztuje już 5880 zł, pelletem 9660 zł, drewnem kawałkowym 9940 zł, a prądem 28 050 zł. W nowym, dobrze ocieplonym domu te same kwoty spadają niemal o połowę.
Stąd wynika to, czego nie widać w cennikach. Kocioł na pellet w budynku w standardzie EU 40 kosztuje 4010 zł rocznie, czyli mniej niż kocioł węglowy w domu z 2008 roku. Tona pelletu jest dziś dwa razy droższa od tony węgla, ale rachunek i tak wychodzi niższy.
Ta sama różnica tłumaczy cały spór wokół pelletu. Polski Alarm Smogowy policzył w kwietniu ogrzewanie nim w przeciętnie ocieplonym domu na ponad 10 tys. zł rocznie, Izba w najczęściej cytowanym wykresie na 5070 zł.
Obie liczby są prawdziwe, tylko dotyczą innych standardów budynków. Najtańsza tona z cennika nie gwarantuje więc najtańszego sezonu. Przy końcowym rachunku za zimę liczy się kaloryczność paliwa, sprawność kotła i to, ile ciepła ucieka przez ściany.






