Jarosław Kaczyński
Nowy sondaż odpowiada, kogo w roli prezesa widzą wyborcy. Foto: TomaszKudala/Shutterstock

Od lat komentatorzy polskiej polityki starają się odpowiedzieć na pytanie, kto powinien zastąpić Jarosława Kaczyńskiego na fotelu prezesa PiS, gdy ten postanowi zakończyć swoją karierę. Odpowiedzi udziela nowy sondaż. Problem w tym, że jego wyniki sugerują, że Nowogrodzką raczej czeka radykalizacja.

REKLAMA

Jak wynika z nowego sondażu Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu", wyborcy PiS chcą, by na czele ich ulubionej partii stanął jeden z najbardziej radykalnych polskich polityków.

PiS z innym liderem?

We wczesnych latach 2000. mówiło się, że naturalnym "delfinem" Kaczyńskiego jest Zbigniew Ziobro. Ten okazał się jednak niecierpliwy i postanowił wyjść z PiS oraz założyć własną partię. Po latach wrócił na Nowogrodzką wraz z innymi rozłamowcami, ale już w roli junior partnera. Obecna ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości na dobre go pogrążyła.

Przez poprzednie dwie kadencje Sejmu wydawało się, że ugrupowanie "weźmie" premier Mateusz Morawiecki. I jest bardzo możliwe, że tak by się stało, gdyby i on nie postanowił pójść na swoje, zakładając Rozwój Plus. Kto więc teraz wydaje się naturalnym następcą Kaczyńskiego?

Nowy sondaż odpowiada na pytanie, kto powinien zastąpić prezesa PiS

W ramach badania Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu" zapytano wyborców PiS, kogo widzą w roli następcy Kaczyńskiego. Okazuje się, że faworytem jest Przemysław Czarnek, obecny kandydat partii na premiera. Poparło go aż 31 proc. osób, które zapytano o zdanie. Niewiele gorszy wynik – 28 proc. – zarejestrował Mariusz Błaszczak. Na "pudle" stanęła jeszcze tylko była premier Beata Szydło z 16-procentowym poparciem.

Kolejne miejsca zajęli: Tobiasz Bocheński (12 proc.), Jacek Sasin (6 proc.) oraz Zbigniew Ziobro (5 proc.). Żadnego z tych polityków nie wybrało 2 proc. respondentów. Grupa ta nie miała jednak możliwości wskazania, kogo ostatecznie by poparła w roli prezesa PiS.

Wyniki te jednak zaskakują, gdyż pokazują spory rozdźwięk oczekiwań względem tego, kto powinien kierować Nowogrodzką po odejściu Kaczyńskiego. Z jednej strony mamy radykalnego Czarnka, którego przywództwo mogłoby sprawić, że partia stałaby się "drugą Konfederacją", a tym samym straciła w sondażach (w jakim celu głosować na kopię, skoro ma się oryginał?). Z drugiej, Błaszczak wydaje się jednym z najmniej barwnych polityków PiS. Podobnie jak Szydło.

Wynik jest też ciekawy z innego powodu. Jeszcze latem ta sama pracownia pokazywała coś zupełnie innego – wtedy pisaliśmy, że Czarnek wścieknie się po tym sondażu, bo Polacy wyznaczyli prawdziwego następcę Kaczyńskiego, a był nim Mateusz Morawiecki.

Ryzyko związane z wyborem byłego szefa MEN na prezesa PiS opisywaliśmy wcześniej. Czarnek miał być premierem, będzie grabarzem PiS? – to pytanie, które w partii wraca co kilka tygodni. Do tego w lipcu dostał cios od swoich, gdy część jego kolegów z partii promowało alternatywnego kandydata na szefa rządu. Miesiąc później Kaczyński ws. Czarnka musiał w końcu zareagować i jednym zdaniem uciął spekulacje.

Ostatnie sondaże sugerują powrót prawicy do władzy

To, kto stanie na czele PiS, jest kluczowe ze względu na kolejną kadencję Sejmu. Zakładając oczywiście, że Kaczyński odejdzie w jej trakcie na emeryturę i wpływ na politykę partii będzie miał ktoś inny. Jak wynika z miesięcznej średniej sondażowej portalu eWybory, która jest wyliczana na bazie wyników różnych badań, KO nadal pozostaje najpopularniejszą siłą polityczną w Polsce. Problem w tym, że po kolejnych wyborach nie dałaby rady rządzić.

Wspomniana średnia KO z ostatnich 30 dni wynosi 29,4 proc. (spadek o 0,8 pkt proc.). PiS może pochwalić się wynikiem 18,9 proc. (-1,4 pkt proc.), Konfederacja – 13,6 proc. (+0,6 pkt proc.), Konfederacja Korony Polskiej – 7,8 proc. (-1,6 pkt proc.), Lewica – 6,9 proc. (bez zmian), a Rozwój Plus – 5,4 (-0,2 pkt proc.).

Wyniki te pokazują, że KO zabraknie koalicjantów, którzy zagłosowaliby za kandydaturą Donalda Tuska na premiera. Władzę najpewniej przejąłby sojusz PiS, obu Konfederacji i partii Morawieckiego.

Sondaż przeprowadzono w dniach 1-2 września na próbie 1008 dorosłych Polaków.