
W najnowszym sondażu Polacy ocenili, kto powinien zostać liderem PiS po Jarosławie Kaczyńskim. Wyniki nie pozostawiają złudzeń, bowiem jeden z polityków wysunął się mocno na prowadzenie zarówno w zestawieniu wyników ogólnych, jak i tych wśród wyborców PiS. Mateusz Morawiecki może być zadowolony. Do śmiechu nie będzie jednak Przemysławowi Czarnkowi.
Badanie przeprowadził Instytut Badań Pollster na zlecenie "Super Expressu". Ponad 1000 osób zapytano, kto powinien zająć miejsce lidera Prawa i Sprawiedliwości po ewentualnym odejściu Jarosława Kaczyńskiego.
Morawiecki liderem PiS? Widzi go na tym miejscu 46 proc. respondentów
Prawdziwym zwycięzcą tego sondażu okazał się Mateusz Morawiecki. To jego w tej roli widzi 46 proc. respondentów. To wynik w badaniu ogólnopolskim. Pojawiły się też rezultaty badania bardziej szczegółowe, w tym wśród wyborców PiS – były premier mógł liczyć na poparcie 34 proc. badanych.
Kolejnym osobom sporo do niego brakowało. Miejsce za Morawieckim zajął Przemysław Czarnek. Na niego wskazało zaledwie 18 proc. respondentów (w badaniu ogólnopolskim), a 21 proc. w grupie wyborców PiS.
Trzecia była Beata Szydło z 15 proc. (ogółu badanych) i 11 proc. (wśród sympatyków PiS). Poparcie, choć niewielkie, zyskał też Zbigniew Ziobro. Jego w roli lidera PiS widzi 9 proc. badanych (ogólnie), a 7 proc. (w samym elektoracie partii). 12 proc. badanych wskazało, że wybrałoby inną osobę niż te wymienione wyżej. A tylko 2 proc. wyborców PiS nie miało swojego faworyta.
Wyniki tego sondażu pokazały, że były premier może mieć relatywnie szersze poparcie poza twardym elektoratem partii niż Przemysław Czarnek. Chociaż mniejsza różnica jest wśród wyborców PiS, to i tak w tej grupie też wygrywa Morawiecki.
Zobacz także
Potencjalna partia Morawieckiego zabrałaby wyborców PiS
Przypomnijmy, że w szeregach PiS ostatnio znów zawrzało. Jarosławowi Kaczyńskiemu odwidziało się ws. stowarzyszeń i postawił twarde ultimatum swoim politykom: mają czas do czwartku 23 lipca na opuszczenie organizacji wewnątrz partii o charakterze politycznym.
Z polecenia wyłamał się dawny ulubieniec Jarosława Kaczyńskiego – Mateusz Morawiecki. Wszystko wskazuje na to, że były premier nie zamierza rezygnować ze swojego Stowarzyszenia Rozwój Plus, które powołał w kwietniu. Po tym wszystkim u niejednego Polaka pojawiła się myśl i pytanie, w co gra Morawiecki oraz czy były premier chce odłączyć się od PiS i stworzyć coś swojego, aby iść po władzę w najbliższych wyborach.
Coraz więcej pracowni badawczych uwzględnia potencjalną partię byłego premiera. Tak zrobiła też firma Opinia24, która na rzecz "Faktów" TVN sprawdziła poparcie dla poszczególnych ugrupowań w Polsce, gdyby do gry wkroczyło ugrupowanie "Rozwój Plus" jako partia kierowana przez Mateusza Morawieckiego. Wyniki sugerowały odpływ poparcia z PiS i pogłębienie rozłamu na prawej stronie sporu politycznego.
- Koalicja Obywatelska – 30,9 proc.
- Prawo i Sprawiedliwość – 17,7 proc.
- Konfederacja – 12,9 proc.
- Konfederacja Korony Polskiej – 9,6 proc.
- Lewica – 7,1 proc.
- Rozwój Plus – 6,2 proc.
- Partia Razem – 4,5 proc.
- Polskie Stronnictwo Ludowe – 3,3 proc.
- Polska 2050 – 0,6 proc.
Ponadto w szeregach partii PiS ma trwać dyskusja na temat pozycji Przemysława Czarnka. Po ostatniej aferze związanej z jego wypowiedzią o Ukrainie (, po której sprzeciwił mu się sam Kaczyński) część działaczy próbuje przeforsować nowe kandydatury na kandydata na premiera. Czarnek dostał więc cios od swoich. Według doniesień "Super Expressu" Jacek Sasin ma naciskać, aby to miejsce zajął Tobiasz Bocheński.




