
Młodzi Polacy marnują najwięcej jedzenia i jednocześnie najbardziej chcą się nim dzielić. Co im stoi na przeszkodzie? Wyniki najnowszego badania pokazują od razu, gdzie brakuje nam wiedzy, a gdzie po prostu wygodnych rozwiązań, które ułatwiłyby ograniczanie strat.
29 września przypada Międzynarodowy Dzień Świadomości o Stratach i Marnotrawstwie Żywności. Z tej okazji poznaliśmy kolejną część wyników badania agencji Norstat Polska w ramach kampanii "Dobry smak zaczyna się w Polsce. Nie marnuję, wybieram odpowiedzialnie".
To, że Polacy wyrzucają jedzenie na potęgę, wiadomo od dawna. Teraz sprawdzamy, kto kupuje najwięcej niepotrzebnego jedzenia i dlaczego dobre chęci Polaków rzadko zamieniają się w działanie.
Ile jedzenia marnują młodzi Polacy w porównaniu do seniorów?
Ze wspomnianego badania wynika, że 38 proc. Polaków co najmniej raz w miesiącu kupuje więcej żywności, niż jest w stanie zjeść. W grupie 18-29 lat robi tak aż 54 proc. badanych, wobec 19 proc. wśród osób z pokolenia Baby Boomers, czyli 62 lata i więcej.

Różnica widać też w przechowywaniu zapasów. 60 proc. seniorów deklaruje, że trzyma produkty zgodnie z zaleceniami i regularnie kontroluje, co ma w lodówce. Wśród najmłodszych badanych robi tak tylko 37 proc.
Z problemem częściowo walczy też sam handel. "W Żabce wykorzystujemy m.in. rozwiązania oparte na AI, które pomagają dostosowywać asortyment do konkretnej lokalizacji i typu sklepu. Dzięki temu możemy lepiej odpowiadać na rzeczywiste potrzeby klientów, a jednocześnie ograniczać ryzyko powstawania nadwyżek" – mówi Jakub Malec, Group Sustainable Food System Manager w Żabka Group Polska.

Dlaczego Polacy nie oddają niewykorzystanej żywności?
68 proc. badanych deklaruje, że skorzystałoby z możliwości przekazania innym jedzenia, którego samemu nie zdąży się wykorzystać, ale które nadal nadaje się do spożycia. W Gen Z odsetek ten rośnie do 72 proc., czyli to najmłodsi najchętniej dzieliliby się jedzeniem, mimo że sami marnują go najwięcej.
Deklaracje nie idą jednak w parze z praktyką. 44 proc. respondentów wskazuje brak wygodnego sposobu przekazania produktów jako główną przeszkodę, a wśród Gen Z ten problem zgłasza już co drugi badany. 35 proc. ogółu obawia się odpowiedzialności za stan oddawanego produktu, a 34 proc. w ogóle nie wie, komu mogłoby jedzenie przekazać.
Zobacz także
Co oznaczają daty ważności "najlepiej spożyć przed" i "należy spożyć do"?
62 proc. Polaków deklaruje, że zna różnicę między oznaczeniami "należy spożyć do" i "najlepiej spożyć przed". Kolejne 28 proc. przyznaje, że nie jest tego pewne, a 6 proc. wprost mówi, że jej nie zna. W Gen Z brak tej wiedzy deklaruje już co dziesiąty badany. Jak to rozróżnić? tłumaczy dyrektor Biura Organizacji i Komunikacji IJHARS.
"Rozróżnienie między oznaczeniami "najlepiej spożyć przed" i "należy spożyć do" ma duże znaczenie dla ograniczania marnowania żywności. Pierwsze wskazuje, że po podanej dacie jakość produktu może się pogorszyć, natomiast drugie oznacza, że po upływie tego terminu produkt może stanowić zagrożenie dla zdrowia. Konsumenci łatwiej akceptują ryzyko obniżonej jakości niż ryzyko konsekwencji zdrowotnych i dobrze, jeśli robią to świadomie" – mówi Tomasz Białas.

O tym, jak czytać etykiety, żeby zachować zdrowie i dobre samopoczucie, pisaliśmy już w naTemat. Nawet pozornie prosta informacja na opakowaniu potrafi wprowadzać w błąd, a to prowadzi wyrzucaniem jedzenia do kosza.






