
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi chce ułatwić sprzedaż żywności prosto z gospodarstwa. Projekt nowych przepisów trafił właśnie do konsultacji. Zmiany odczują wszyscy, którzy kupują jajka, miód czy mięso od zaprzyjaźnionego gospodarza.
Nowelizacja rozporządzenia o wymaganiach weterynaryjnych w sprzedaży bezpośredniej trafiła do konsultacji publicznych 24 sierpnia. Resort skasuje część obowiązków urzędowych i poszerza teren, na którym rolnik może legalnie handlować. Uwagi można zgłaszać przez 30 dni.
Sprzedaż bezpośrednia, RHD i MLO. Trzy sposoby na handel prosto z gospodarstwa
Rolnik oficjalnie nie może po prostu wystawić kramiku przed domem. Musi wybrać jedną z form handlu i zgłosić ją urzędom. To spadek po regulacjach, przez które do dziś rolnik nie sprzeda obranej marchewki bez zakładania firmy.
Tymczasem chętnych przybywa. Na 7 sierpnia 2026 roku sprzedaż bezpośrednią prowadziło 16 409 podmiotów, a dziesięć lat wcześniej tylko 7678. To wzrost o około 114 proc. Najczęściej w grę wchodzą miód, jaja, ryby i dziczyzna.
Zobacz także
Sprzedaż bezpośrednia w promieniu 100 km, a jaja świeże przez 28 dni
Dziś rolnik może handlować w swoim województwie i w województwach sąsiednich. Projekt dokłada drugą możliwość do wyboru: obszar w promieniu 100 km od miejsca produkcji. Zyskają na tym więc gospodarstwa leżące tuż przy granicy województw.
Klient zyska przede wszystkim szerszy wybór i lepsze ceny. Będzie więcej dziczyzny na rynku lokalnym, jaja będą dłużej w legalnej sprzedaży, łatwiej będzie dostać produkty z gospodarstwa zza granicy województwa.
Mniej biurokracji w sprzedaży bezpośredniej. Projekt oceni Komisja Europejska
Resort usuwa też papierologię wokół festynów i kiermaszy. Rolnik nie będzie już musiał uprzedzać powiatowego lekarza weterynarii, że zamierza tam handlować. Na stoisku stanie sprzedawca w tym samym lub sąsiednim powiecie, bez imiennego upoważnienia i kopii decyzji o wpisie producenta do rejestru zakładów.
– Chcemy ułatwić producentom sprzedaż żywności bezpośrednio konsumentom i ograniczyć związane z nią obowiązki. Proponowane rozwiązania uwzględniają postulaty zgłaszane przez producentów działających w ramach krótkich łańcuchów dostaw – powiedział minister rolnictwa Stefan Krajewski.
Znika też wymóg jasnego koloru odzieży roboczej. Dochodzi za to nowy obowiązek: badanie na włośnie tusz zwierząt łownych innych niż dziki, na przykład borsuków. Włośniem, groźnym pasożytem, można zarazić się przez niezbadane mięso.
Kiedy nowe rozporządzenie wejdzie w życie?
Projekt jest dostępny na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Czekają go jeszcze opiniowanie i zgłoszenie przepisów Komisji Europejskiej i innym krajom Unii, które mogą wnieść uwagi. Rozporządzenie ma wejść w życie 14 dni po ogłoszeniu.






