Droga, Warszawa, ulica, hulajnoga elektryczna
Pędził hulajnogą elektryczną po warszawskich ulicach, w tym po drodze ekspresowej. Fot. zrzut ekranu / tiktok.com / zeno.news.pl

Kierowcy elektrycznych hulajnóg przechodzą siebie z dnia na dzień. W sieci pojawiły się nagrania z drogi S8 w Warszawie, gdzie środkiem pasa pędziła e-hulajnoga z prędkością osiągającą nawet 100 km/h. Sprawą zajęła się już policja, bo liczba złamanych przepisów przyprawia o ból głowy.

REKLAMA

Hulajnogi elektryczne stały się ostatnio nową plagą na polskich ulicach. Szczególnie popularne są wśród młodych osób, które w internecie często zamieszczają filmiki z szybkimi i nierzadko specjalnie zmodyfikowanymi e-hulajnogami, które potrafią osiągać zawrotne (i nielegalne) prędkości. Stwarza to zagrożenie dla całego ruchu drogowego, a przede wszystkim dla samych użytkowników tego sprzętu. Nagrania, które właśnie trafiły do internetu, tylko potwierdzają skalę problemu.

Rajd e-hulajnogą po trasie S8 już pod lupą stołecznej policji

W internecie pojawiły się ostatnio nagrania pokazujące skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie na ulicach Warszawy, które miało miejsce w niedzielę. Widać na nich kierowcę – najprawdopodobniej młodocianego – poruszającego się hulajnogą elektryczną w miejscu, gdzie w ogóle nie powinna się znaleźć. Jak wynika z opublikowanych materiałów, najpierw jechał on Aleją Prymasa Tysiąclecia, a następnie wjechał na drogę ekspresową S8, by tam kontynuować swój szalony rajd.

Jednak nie tylko sama obecność takiego pojazdu na ekspresówce budzi obawy, ale także jego prędkość. Na nagraniu udostępnionym m.in. przez profil "Stop Cham" widać, jak kierowca auta porusza się z prędkością około 100 km/h, a i tak nie jest w stanie dogonić jadącej e-hulajnogi.

Sprawa nie przeszła jednak bez echa, bo trafiła już na policję. Jak przekazuje TVN24, funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji posiadają nagrania mężczyzny na e-hulajnodze, które wpłynęły na skrzynkę "Stop Agresji Drogowej" i aktualnie zajmują się ustaleniem jego tożsamości.

– Do wydziału ruchu drogowego stołecznej policji wpłynęły filmy, na których widać, jak mężczyzna poruszający się hulajnogą elektryczną po Alei Prymasa Tysiąclecia, później wjeżdżając na trasę S8, jedzie z zawrotną dość prędkością, bo na filmach widać, jak świadkowie tego zdarzenia nagrywają samego kierującego, jak i swój licznik, gdzie prędkościomierz pokazuje około 80-90 kilometrów na godzinę – powiedział TVN24 asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.

Funkcjonariusz wyliczył też konsekwencje, jakie mogą teraz spotkać kierowcę. Za samo pojawienie się na drodze, na której niedozwolone jest poruszanie się hulajnogą elektryczną, grozi mandat do 3 tys. zł. Natomiast jeśli policjanci stwierdzą, że mogło dojść do zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kierowcy grozi kolejny mandat w wysokości do 5 tys. zł. Jeżeli dodatkowo okaże się, że sprawca był nieletni, wówczas policja skieruje wniosek o ukaranie do sądu rodzinnego.

Zasady poruszania się e-hulajnogami. Co mówią przepisy?

Warto w tym miejscu przypomnieć, jakie przepisy ruchu drogowego obowiązują kierowców hulajnóg elektrycznych, bo większość zdaje się o nich ostatnio zapominać. Maksymalna dopuszczalna prędkość takiego pojazdu wynosi 20 km/h. Do tego przepisy wymagają, aby sama konstrukcja e-hulajnogi ograniczała możliwość rozwinięcia prędkości przekraczającej ten próg.

Kierujący hulajnogą elektryczną ma także bezwzględny obowiązek korzystania w pierwszej kolejności z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów. Co w sytuacji, gdy takiej infrastruktury brakuje? Wtedy można zjechać na jezdnię, ale tylko pod warunkiem, że dopuszczalna prędkość na danej drodze nie przekracza 30 km/h.

Kategorycznie niedozwolona jest ponadto jazda hulajnogą po przejściu dla pieszych (przez pasy należy sprzęt po prostu przeprowadzić). Zabronione jest również przewożenie pasażerów czy, co niestety na naszych ulicach jest zjawiskiem nagminnym, korzystanie z telefonu komórkowego. Pojawienie się hulajnogi elektrycznej pędzącej 100 km/h po drodze ekspresowej jest więc wyjątkową kombinacją złamania wszelkich najważniejszych przepisów ruchu drogowego.