
Ceny słodkich napojów, a także energetyków, mogą już niedługo drastycznie wzrosnąć. Rząd właśnie przyjął projekt ustawy dotyczącej podwyższenia opłaty cukrowej. Jej dalsze losy nie są jeszcze jednak do końca znane, bo podobne przepisy zostały rok temu zawetowane przez Karola Nawrockiego.
Rząd przyjął projekt wprowadzający zmiany do dotychczasowej ustawy o zdrowiu publicznym. Informację o tym przekazano we wtorek 29 września w komunikacie Kancelarii Premiera. Wyjaśniono tam, jakie dokładnie produkty zostaną objęte nowym podatkiem cukrowym, a także ile wyniosą podniesione stawki.
Rząd tłumaczy powody zmian. Gdzie trafią pieniądze?
Kancelaria Premiera uzasadnia przyjęty dokument troską o zdrowie obywateli. "W Polsce coraz więcej osób zmaga się z nadwagą i otyłością, co zwiększa ryzyko chorób, m.in. cukrzycy i chorób układu krążenia. Jednym z czynników sprzyjających nadmiernej masie ciała jest częste spożywanie słodkich napojów. Zmiany mają zachęcać producentów do ograniczania zawartości cukru i innych składników nadających napojom słodki smak" – czytamy w komunikacie.
Co natomiast stanie się z dodatkowymi pieniędzmi ściągniętymi z rynku? Środki z wyższej opłaty cukrowej mają trafić bezpośrednio do budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia, skąd zostaną wydane na konkretne cele. KPRM wymienia tu szeroko pojętą profilaktykę, edukację pacjentów oraz leczenie chorób, które wynikają ze złych nawyków żywieniowych i nadmiernego spożycia cukru.
Zobacz także
Nowe stawki opłaty cukrowej. Co i o ile podrożeje?
Projekt ustawy zakłada znaczne podwyżki dotychczasowych stawek oraz poszerzenie listy produktów objętych podatkiem. Opłata cukrowa będzie teraz dotyczyć również napojów ze słodzikami, tauryną i kofeiną, a także słodkich syropów sprzedawanych jako suplementy diety oraz wszelkiego rodzaju koncentratów.
Zasady naliczania opłat ulegną sporym zmianom, które można podzielić na kilka głównych kategorii:
Rząd planuje, aby nowe przepisy zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Zanim to jednak nastąpi, ustawę czeka jeszcze długa ścieżka legislacyjna. Projekt trafi najpierw pod obrady Sejmu, a po ewentualnym przegłosowaniu zajmie się nim Senat.
Nawet jeśli parlament przyjmie dokument w obecnym kształcie, o ostatecznym losie opłaty cukrowej zadecyduje prezydent Karol Nawrocki. Warto zaznaczyć, że w grudniu ubiegłego roku prezydent już raz zawetował ustawę wprowadzającą podobne rozwiązania.






