Słodki noworodek w dzianej czapce
Koniec ery Julii? Nowe dane PESEL pokazują, jak zmieniają się wybory rodziców Fot. New Africa / Shutterstock

Jeszcze w 2024 roku Maja była najpopularniejszym imieniem dla dziewczynek w Polsce. W pierwszej połowie 2026 roku jest trzecia, a Julia dopiero ósma, podobnie jak wśród chłopców Szymon, który z 12. miejsca zjechał na 20. Rodzice coraz częściej wybierają imiona, które nosiły ich babcie i pradziadkowie.

REKLAMA

Wzięliśmy statystyki z rejestru PESEL, które są udostępniane na portalu dane.gov.pl. W pierwszym półroczu 2026 roku zestawienie obejmuje ponad 113 tys. dzieci. Zestawiliśmy je z pełnymi latami 2024 i 2025, by wyszukać trendy z imionami.

Pół roku nie da się uczciwie porównać z całym rokiem, więc patrzymy na miejsce w rankingu i na udział imienia (jaka część wszystkich dzieci danej płci je dostała). O samym rankingu pisało już MamaDu. My sprawdzamy, jak zmieniły się wybory rodziców na przestrzeni dwóch lat.

Które modne imiona dla dziewczynek i chłopców tracą popularność?

Wśród dziewczynek najmocniej zjeżdżają w dół te imiona (miejsce w rankingu w 2024 roku i w pierwszej połowie 2026 roku):

  • Maja – z 1. na 3. miejsce
  • Julia – z 6. na 8. miejsce
  • Laura – z 4. na 5. miejsce
  • Lena – z 17. na 25. miejsce
  • Iga – z 16. na 24. miejsce
  • Aleksandra – z 26. na 32. miejsce
  • U chłopców słabną między innymi (to wciąż nie są najrzadziej nadawane imiona dla chłopców, ale trend jest wyraźny):

  • Jakub – z 8. na 9. miejsce
  • Szymon – z 12. na 20. miejsce
  • Kacper – z 19. na 23. miejsce
  • Alan – z 44. na 66. miejsce
  • Skala spadku jest jednak większa, niż sugerują same miejsca. Julia miała w 2024 roku 3,07 proc. dziewczynek, dziś ma 2,36 proc., a Maja spadła z 4,09 do 3,27 proc. Nie chodzi jednak o to, że rodzice nagle pokochali wyłącznie najrzadziej nadawane imiona w Polsce.

    Dziesięć najczęstszych imion żeńskich obejmowało w 2024 roku 32,7 proc. dziewczynek, a w pierwszej połowie 2026 roku już tylko 28,5 proc. Można podejrzewać, że gdy w jednej grupie przedszkolnej na wezwanie "Julka!" odwracają się trzy dziewczynki, kolejni rodzice szukają czegoś innego.

    Jakie stare imiona wracają do łask?

    Rodzice coraz częściej wracają do tych imion, które były modne wśród pokolenia ich dziadków. Wśród dziewczynek rośnie (znów porównuję 2024 vs 2026):

  • Helena – z 21. na 12. miejsce
  • Rozalia – z 27. na 17. miejsce
  • Aniela – z 37. na 27. miejsce
  • Antonina – z 11. na 10. miejsce
  • Wanda – z 52. na 43. miejsce
  • Stefania – z 69. na 57. miejsce
  • Felicja – z 72. na 58. miejsce
  • Chłopięcy odpowiednik tej fali to:

  • Teodor – z 35. na 26. miejsce
  • Feliks – z 62. na 44. miejsce
  • Florian – z 70. na 56. miejsce
  • Remigiusz – z 78. na 60. miejsce
  • Józef – z 53. na 43. miejsce
  • Trend widać najlepiej na imieniu Rozalia. W całym 2024 roku nadano je 1422 dziewczynkom, a w samej pierwszej połowie 2026 roku już 1060, czyli niemal tyle, ile wcześniej przez dwanaście miesięcy. Feliks to 353 chłopców w 2024 roku i 299 w pół roku 2026, a więc również prawie cały dawny wynik w parę miesięcy. Wyjątkiem od "staropolskiej" reguły jest Liam, który wskoczył z 92. na 72. miejsce.

    Czy rodzice uciekają od najpopularniejszych imion?

    I tak i nie. Wśród chłopców zestaw dziesięciu najpopularniejszych imion jest dokładnie taki sam jak w 2024 roku: Nikodem, Antoni, Jan, Leon, Franciszek, Aleksander, Ignacy, Stanisław, Jakub i Mikołaj.

    Zmieniła się tylko kolejność, bo Aleksander spadł z 4. na 6. miejsce, a Leon i Franciszek go wyprzedzili. Nikodem od trzech lat jest pierwszy, choć jego udział skurczył się z 5,27 do 4,56 proc.

    Wśród dziewczynek w czołówce jest jedna nowa twarz: Antonina wskoczyła na 10. miejsce, a Maria zeszła na 11. Zofia, która na liście najpopularniejszych imion w 2025 roku zajęła 1. miejsce, utrzymała je także w pierwszym półroczu 2026 roku.

    Rodzice wybierają dziś częściej imiona, które jeszcze niedawno brzmiały staroświecko, a rzadziej te, które królowały w rankingach kilka lat temu. Jeśli ten trend się utrzyma, za kilka lat nikogo nie zdziwią nikogo w przedszkolu Feliks i Rozalia.