
W filmie "Unabomber" w reżyserii Janusa Metza Pedersena, który właśnie podbija platformę streamingową Netflix, główną rolę zagrał obiecujący gwiazdor młodego pokolenia Hollywood. Odtwórca Teda Kaczynskiego powinien być większości doskonale znany. To aktor dziecięcy, będący Haley Joelem Osmentem naszego pokolenia.
Akcja kryminału "Unabomber" dzieli się na dwie linie czasowe. Z jednej strony fabuła śledzi losy młodego Teda Kaczynskiego, który w trakcie nauki w prestiżowym Uniwersytecie Harvarda bierze udział w eksperymentach psychologicznych pod nadzorem profesora Henry'ego Murraya, odpowiedzialnego za opracowanie teorii osobowości, zwanej personologią. Z drugiej przenosimy się do lat 90. XX wieku (ponad trzy dekady do przodu), przyglądając się zmaganiom federalnych agentów, którzy próbują dorwać człowieka stojącego za szesnastoma zamachami bombowymi na terenie USA.
W gwiazdorskiej obsadzie filmu Janusa Metza Pedersena ("Detektyw", "Andor") znaleźli się m.in. Shailene Woodley ("Wielkie kłamstewka"), Annabelle Wallis ("Peaky Blinders") i Russell Crowe ("Gladiator"), któremu w większości scen towarzyszył Jacob Tremblay, jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów dziecięcych ostatnich lat. 19-latkowi powierzono rolę tytułowego matematyka i terrorysty. Wielu widzów może myśleć, że pierwszy raz widzi młodego Kanadyjczyka na oczy. To nieprawda.
Jacob Tremblay z "Unabombera" to słynny aktor dziecięcy. Był "cudownych chłopakiem" i dzieckiem z "Pokoju"
Jacob Tremblay rozpoczął swoją przygodę z aktorstwem w wieku zaledwie pięciu lat. Zaczynał od ról telewizyjnych i dubbingowych, ale przełomem w jego karierze był dramat "Pokój" Lenny'ego Abrahamsona ("Frank") z 2015 roku. Zagrał w nim synka 24-letniej Joy Newsome (w tej roli Brie Larson), która wraz z malutkim dzieckiem była trzymana w niewoli przez mężczyznę o pseudonimie Stary Nick. Krytycy ocenili jego kreację jako fantastyczną, widząc w nim nową nadzieję Fabryki Snów.
Dwa lata po premierze nagrodzonego Oscarem "Pokoju" pochodzący z Toronto aktor wystąpił m.in. w filmie obyczajowym "Cudowny chłopak". Reżyser Stephen Chbosky ("Charlie") obsadził go jako Auggiego Pullmana, 10-latka z zespołem Treachera Collinsa (tzw. dyzostozą żuchwowo-twarzową). Bohater rozpoczyna naukę w szkole, gdzie staje się ofiarą dręczycieli ze względu na swój wygląd. Tremblayowi towarzyszyli na planie m.in. Julia Roberts ("Pretty Woman") i Owen Wilson ("Zoolander").

W filmografii Tremblaya natkniemy się również na sprośną komedię "Grzeczni chłopcy", sequel "Lśnienia", czyli horror "Doktor Sen" z Ewanem McGregorem ("Trainspotting"), dramat "Życie Chucka" na podstawie noweli Stephena Kinga oraz film animowany Pixara z 2021 roku – "Luca". Gwiazdor "Unabombera" razem z Jackiem Dylanem Grazerem ("To") wypowiadał kultowe słowa z bajki: "Silenzio Bruno".
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
– Kiedy byłem młodszy, nie do końca rozumiałem, czego dotyczyła spora część filmów, w których zagrałem. Ale teraz, kiedy jestem starszy i potrafię rozmawiać z ludźmi, wiele się zmieniło – powiedział Tremblay w wywiadzie z Nickiem Offermanem ("Margo jest spłukana") dla magazynu "Interview". Jak sam podkreślił, "Unabomber" jest kluczowym tytułem obecnego etapu jego kariery, który oznacza pożegnanie z dzieciństwem i wejście w dorosłość.
Miłość do grania zrodziła się w sercu Tremblaya, gdy po raz pierwszy obejrzał oryginalną trylogię "Gwiezdnych wojen" George'a Lucasa. – Te filmy były dla mnie naprawdę inspirujące. Wystarczyło obejrzeć jeden z nich, by pomyśleć: "To coś, co mógłbym robić" – wyjaśnił.
Dalsza część artykułu poniżej.
QUIZ: Jak dobrze znasz laureatów Oscara? Sprawdź, czy pamiętasz, które filmy zdobyły nagrodę
1 / 12 Który tytuł wygrał Oscara w kategorii "najlepszy film" w 2012 roku?
Fot. kadry z filmów "Służące", "Artysta" i "Moneyball"
Warto dodać, że rodzice aktora zrobili wszystko, co w ich mocy, by syn mógł cieszyć się dzieciństwem jak każde inne dziecko. – Możliwość chodzenia do szkoły publicznej wiele dla mnie znaczyła. Moi rodzice naprawdę świetnie zadbali o to, żebym po powrocie do domu miał normalne życie – spędzał czas z przyjaciółmi i jeździł na rowerze. (...) Zawsze to powtarzam: moje życie przypominało trochę serial "Hannah Montana" – przyznał Tremblay w rozmowie z kanadyjskim dziennikiem "The Vancouver Sun".




