
Decyzja Karola Nawrockiego o podpisaniu ustawy paliwowej od razu wywołała reakcję Donalda Tuska, który zakpił z głowy państwa. Prezydent nie pozostawił jednak tego ciosu bez odpowiedzi. Na spotkaniu w Stargardzie uderzył w politykę finansową rządu, punktując rosnące zadłużenie. Nie pominął też aluzji do ostatnich filmików szefa rządu.
W czwartek 1 października Karol Nawrocki w orędziu poruszył tylko jeden temat – ogłosił, że podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Już wtedy nie szczędził uszczypliwości wobec rządu.
– Zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw. W imieniu Polaków stawiam przy tym konkretne oczekiwania. Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej – mówił. I dodał, że podpisując ustawę, nie wycofujecie z zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności: – Zwrócę się do Trybunału Konstytucyjnego o jej zbadanie w trybie następczym.
– I po co było tak rumakować? – pytał później premier Donald Tusk na nagraniu, które opublikował na następny dzień po orędziu Karola Nawrockiego, spacerując z kubkiem kawy przed Belwederem, w którym mieszka prezydent z rodziną. Nagranie, na którym Tusk kpi z Nawrockiego pod Belwederem, sam zainteresowany nie pozostawił bez odpowiedzi.
Nawrocki odpowiada Tuskowi. Uderza w politykę finansową rządu i wspomina o filmikach premiera
W piątek Nawrocki pojawił się na spotkaniu z mieszkańcami Stargardu (woj. zachodniopomorskie). Tam, jak można się było tego spodziewać, uderzył w rząd. Zaczął od tego, że – jego zdaniem – z polskim budżetem i opieką nad finansami stało się coś bardzo złego, niepokojącego. – Mówię to jako prezydent, dzisiaj dochodzimy do finansowej ściany – rozkręcał się, aby po chwili dodać:
– Ja sam żyję w pewnej rodzaju ekonomicznej schizofrenii. Z jednej strony jesteśmy 20. gospodarką świata. Na zaproszenie prezydenta Donalda Trumpa będę brał udział w szczycie G20. Z drugiej strony za sprawą rządu Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego nasze finanse idą na ścianę.
Nawrocki stwierdził, że nie może milczeć, bo premier "niszczy dorobek 36 lat ciężkiej pracy Polek i Polaków". – Ktoś się stara, żebyśmy nie dyskutowali o rzeczach najważniejszych i zasadniczych. Ktoś nagrywa filmiki, czasem śmieszne, bo mnie też czasem śmieszą filmiki premiera, a czasem żałosne – ocenił, aby na koniec podać liczbę, która przykuje uwagę wielu osób.
Zobacz także
– W ciągu czterech lat rząd Donalda Tuska zadłużył Polaków na 1 bln zł. Wiem, że to liczba abstrakcyjna. To jest 1000 mld zł. Starczyły cztery lata, by tak wyglądał stan naszych finansów publicznych. Każdy z nas płaci długi ministra Andrzeja Domańskiego – skwitował Nawrocki.
Przytyki między Tuskiem a Nawrockim to niejedyny "odcinek" tego serialu
Dodajmy, że piątkowy filmik Donalda Tuska to niejedyne wideo z ostatnich dni od premiera spod Belwederu. 26 września szef rządu też pojawił się z kawą przed siedzibą prezydenta. Rzucił tam 1 pytanie i uderzył z apelem: – To co? Robimy te tańsze paliwa, tak? Czekam na podpis, panie prezydencie.
W czwartek, kilka godzin przed orędziem, premier udostępnił jeszcze 15-minutowe nagranie stylizowane na podcast. Wyliczył w nim, że Nawrocki w pierwszym roku prezydentury zawetował 45 ustaw. Andrzej Duda zrobił to 19 razy w pięć lat, a Bronisław Komorowski zaledwie cztery razy.




