
Wyobraź sobie, że stajesz przed najważniejszym wystąpieniem, w którym musisz ogłosić polityczną kapitulację, ale zaprezentować ją jako wielki sukces. Stres, pośpiech, nagłe zbliżenie kamery… i twoje własne pióro postanawia zrobić ci najgorszy kawał w karierze. Karol Nawrocki przekonał się właśnie, że uwalany atramentem palec potrafi całkowicie przykryć opowieść o cenach paliwa.
Miał być spór z rządem o podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów naftowych, a skończyło się na ogólnopolskim regulowaniu odbiorników. Widzowie czwartkowego orędzia głowy państwa zamiast o deficycie i Trybunale Konstytucyjnym dyskutują o jednym: dlaczego prezydent wyszedł na wizję z umorusanym kciukiem?
Atramentowa kapitulacja. Nawrocki chciał ogłosić sukces, a wyszła afera kałamarzowa
Polityczny teatr wyższego stopnia wymaga pełnego skupienia. Gdy Karol Nawrocki wychodził do narodu, by ogłosić podpisanie rządowej ustawy paliwowej, musiał wykonać nie lada akrobację logiczną. Niestety dla niego, wzrok milionów Polaków zamiast na powadze sytuacji skupił się na lewej dłoni głowy państwa.
Znasz to uczucie, gdy przed tobą jedno z najważniejszych wystąpień w życiu, które ma uratować twoją wizerunkową skórę? Z jednej strony musisz w zasadzie skapitulować i podpisać ustawę przygotowaną przez twoich politycznych wrogów, ale z drugiej – musisz sprzedać to narodowi jako przemyślany, autorski sukces.
Trening z fikołków myślowych trwa w najlepsze, na zapleczu panuje potężny stres, zegar nieubłaganie odlicza sekundy do wejścia na żywo, i nagle… psikusa robi ci twoje własne pióro.
Próbujesz coś na szybko ratować, ocierasz stalówkę, ale jest już za późno: cały kciuk tonie w gęstym, czarnym tuszu. Wybija godzina zero, wchodzisz do studia, zasiadasz przed kamerami i starasz się prowadzić poważny wywód o finansach państwa, próbując jednocześnie za wszelką cenę nie machać tą jedną, feralną dłonią.
Nie udaje się. Polacy przed telewizorami masowo regulują odbiorniki, przecierają oczy ze zdumienia i pytają w myśli: "O co tu, u licha, chodzi?!".
Tusz, który przykrył orędzie
Dokładnie ten scenariusz przerobił w czwartek wieczorem prezydent Karol Nawrocki. Głowa państwa wyszła do narodu w orędziu, by poinformować o wygranej (we własnej opinii) batalii i podpisaniu ustawy o podatku od nadwymiarowych zysków koncernów paliwowych.
Przypomnijmy, że to właśnie ten mechanizm od tygodni forsował rząd. Premier przekonywał, że podatek od nadzwyczajnych zysków Orlenu sfinansuje tańszą benzynę, i wprost apelował do prezydenta: "podpisuj prezydencie".
Mogłoby się wydawać, że tematyka cen benzyny, marż Orlenu, krytyki rządu i kierowania przepisów do Trybunału Konstytucyjnego zdominują nagłówki piątkowych wydań gazet. Nic z tych rzeczy.
Mimo iż prezydent podejmował już w przeszłości różne próby robienia czegoś skrycie przed kamerami, wyraźnie wciąż nie nabrał w tym wprawy. Tym razem nie chodziło jednak o żadne tajemnicze substancje, lecz o zwykły, brudny, uwalany atramentem kciuk, na który operator kamery – niczym wytrawny reżyser kina akcji – zrobił soczyste zbliżenie w samym środku przemówienia.
Dlaczego ten podpis to w praktyce kapitulacja
Warto pamiętać, że Pałac przez tygodnie promował własny, konkurencyjny projekt. Nasze porównanie obu ustaw – 60 proc. podatku od gigantów kontra 3 mld dziury w budżecie – wypadło jednoznacznie na korzyść wariantu rządowego, m.in. dlatego że prezydencki wycinał z budżetu niemal 3 miliardy złotych bez wskazania źródła pokrycia.
Podobnie oceniał to resort finansów. Minister Domański przekonywał, że "niskie podatki, wielkie wydatki i mały deficyt" są razem niemożliwe, zarzucając Pałacowi ekonomiczne myślenie życzeniowe.
Zobacz także
Giertych kpi, Pałac odpowiada ironią
W sieci błyskawicznie ruszyła lawina komentarzy i stopklatek. Zamiast sporu o miliardy złotych w budżecie, polski X (dawniej Twitter) zaczął żyć prezydenckim palcem.
Na polityczną ripostę nie trzeba było długo czekać. Poseł Roman Giertych od razu wypalił na swoim profilu: "Podpisał i potem ze złości próbował zamazać, czy co? No bo przecież nie wierzę, aby go wypuścili do orędzia bez sprawdzenia, czy nie jest brudny".
Odpowiedź ze strony zaplecza Pałacu Prezydenckiego nadeszła z konta Mikołaja Bujaka, współpracownika Nawrockiego, który postanowił obrócić całą wpadkę w grubą ironię:
"Czterdziestoosobowy zespół specjalistów od PR-u jednogłośnie zdecydował, że zanurzy kciuk Prezydenta w kałamarzu z atramentem, żeby wykluczyć wszelkie domysły o użyciu AI, ale także, żeby wyłowić liderów żenady i króla manipulacji. Takie rzeczy zdarzają się ludziom, którzy pracy się nie boją".
Wpadka w fatalnym momencie dla Pałacu
Sondażowo prezydent nie ma dziś komfortu popełniania błędów. Jak pisaliśmy, miesiąc miodowy w Pałacu dobiegł końca, a Sikorski depcze Nawrockiemu po piętach – zaufanie do głowy państwa spadło w kwartał o 7,7 punktu procentowego.
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w kolejnym badaniu. Polacy wypowiadają się coraz chłodniej o obojgu Nawrockich – notowania pierwszej damy runęły w miesiąc o 17 punktów procentowych, a przewaga pozytywnych ocen prezydenta nad negatywnymi stopniała do zaledwie 5 punktów.
Lekcja z kałamarza
Sytuacja z czwartkowego wieczoru pokazuje jedno: w erze telewizji HD i internetu nawet najbardziej misternie przygotowany fikołek polityczny może przegrać ze zwykłą plamą z tuszu.
Karol Nawrocki chciał ogłosić sukces i pokazać, jak twardo rozlicza koncerny paliwowe. Czymś, co zapamiętają Polacy po tym orędziu, jest to, że podpisanie ustawy bywa brudną robotą – i to dosłownie.
Dla kierowców liczy się jednak co innego: to, kiedy obniżka realnie dotrze na pylony. Niemiecki przykład pokazał, że 10 centów mniej na litrze pojawiło się w jedną noc po wejściu w życie obniżki podatku energetycznego. W Polsce droga od podpisu do dystrybutora wiedzie jeszcze przez rozporządzenie ministra finansów.
Na przyszłość sztabowcom Pałacu sugerujemy po prostu zaopatrzenie prezydenta w zwykły długopis automatyczny. Będzie mniej spektakularnie, ale zdecydowanie czysto. Ze swojej strony mogę też doradzić płyn do mycia naczyń. Jako osoba używająca właśnie pióra, wiem, że świetnie zmywa atrament z palców.






