Traktor obok domu na wsi, a nowe przepisy mają chronić go przed skargami sąsiadów na hałas
Dom na wsi, a obok traktor. Sejm zajmuje się ochroną rolników przed skargami Fot. canon_photographer / Shutterstock

Przeprowadzili się na wieś dla ciszy, a potem rano budzi ich kogut, w ciągu dnia przeszkadza "aromat" nawozu, a wieczorem kombajn. W Sejmie trwają prace nad przepisami, według których kupujący najpierw będą musieli podpisać u notariusza specjalne oświadczenie. To jednak może być za mało, by ukrócić skargi na sąsiada, a przynajmniej niektóre.

REKLAMA

Jak wynika z depeszy PAP w Portalu Samorządowym, sejmowe komisje powołały we wtorek (6 października) podkomisję, która rozpatrzy projekt rządowy, przyjęty przez Radę Ministrów 18 sierpnia, i projekt Karola Nawrockiego, ogłoszony 7 kwietnia.

Oba mają ograniczyć spory rolników z mieszkańcami, którzy przeprowadzili się na wieś dla ciszy. W uzasadnieniu mowa też o bezpieczeństwie żywnościowym i stabilności prawnej gospodarstw w czasach, gdy wsie coraz bardziej przypominają przedmieścia.

Oświadczenie u notariusza przy zakupie domu na wsi

Nowy obowiązek dla kupujących nieruchomości na wsi polegałby na złożeniu w akcie notarialnym oświadczenia, że znają immisje. To prawnicze określenie na wszystko, co z sąsiedniej działki dociera na naszą, jak hałas maszyn czy zapach z obory.

Według portalu Prawo.pl w wersji prezydenckiej kupujący potwierdza, że obok może działać uciążliwa, ale w pełni legalna gospodarka rolna. – Każdy, kto decyduje się żyć na wsi, musi rozumieć, że wieś nie jest skansenem – mówił Karol Nawrocki.

Projekt rządowy przewiduje podobny mechanizm. To jednak może być i tak za mało. – Notariusz nie prowadzi postępowania dowodowego – wskazywała w rozmowie z WP Finanse wiceprezes Krajowej Rady Notarialnej Magdalena Arendt, cytowana przez money.pl.

Według niej notariusz nie ma też narzędzi, by ocenić, jaka działalność toczy się na sąsiednich działkach i jak bardzo jest uciążliwa, więc oświadczenie, którego skutków projekt nie opisuje, może dalej rodzić spory zamiast je gasić.

Hałas, zapachy i praca w nocy. Co zmienią nowe przepisy?

Rządowy projekt zmienia Kodeks cywilny i Kodeks wykroczeń. W cywilnym ma się pojawić domniemanie (prawo uznaje coś za prawdę, dopóki ktoś nie dowiedzie inaczej), że prawidłowe gospodarowanie rolne nie zakłóca nadmiernie porządku ani spokoju nocnego. Gospodarstwo musi po prostu działać zgodnie z prawem i zasadami dobrej gospodarki rolnej.

Zmiana w wykroczeniach ma zabezpieczyć rolnika przed odpowiedzialnością za pracę w nocy, jeśli wynika z potrzeb uprawy i jest prowadzona prawidłowo. Chodzi m.in. o sezonowe szczyty, jak żniwa, kiedy kombajny pracują nawet w nocy.

Resort wyjaśnia w komunikacie po posiedzeniu rządu, że wiele prac zależy od pogody i cyklu biologicznego roślin oraz zwierząt, więc nie zawsze da się je zrobić za dnia. "Chcemy chronić rolników, którzy prowadzą działalność zgodnie z prawem" – podkreślał minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Mediacja w sporze z rolnikiem po sprawie z Grodziska

PAP podaje, że prezydencki projekt dodaje obowiązkową mediację, zanim konflikt trafi na wokandę. Udział w niej mieliby brać lokalni specjaliści, m.in. z regionalnych ośrodków doradztwa rolniczego, którzy ocenią, czy rolnik nie przekracza norm hałasu lub emisji.

Impulsem była sprawa Szymona Kluki z Grodziska pod Łodzią. Po rozbudowie gospodarstwa na miejscu starej obory stanęła chlewnia na 360 świń, a Sąd Apelacyjny w Łodzi uznał, że zapach z rozbudowanej hodowli przekracza przeciętną miarę przyjętą w tej miejscowości.

Rolnik ma zapłacić sąsiadom ponad 100 tys. zł, a Sąd Najwyższy w maju 2025 roku odmówił przyjęcia jego skargi kasacyjnej do rozpoznania (postanowienie z 28 maja, I CSK 262/25). – Przecież to ja tu mieszkam z dziada, pradziada, to oni tu przyszli – mówił Tygodnikowi Rolniczemu Szymon Kluka.

Na razie to jednak tylko projekty. Podkomisja dopiero zaczyna pracę, więc kształt obowiązkowego oświadczenia u notariusza i reszty może się jeszcze zmienić. Rządowy projekt zakłada, że ustawa wejdzie w życie po 30 dniach od ogłoszenia, więc konkretnej daty jeszcze nie ma.