Christa Pike
Christa Pike przeżyła własną egzekucję. Przypadków nieudanej egzekucjji było w USA więcej Fot. Shutterstock

Sprawa Christy Pike, która przeżyła swoją egzekucję w USA, wzbudziła ogromne emocje również w Polsce. 50-letnia kobieta, skazana na karę śmierci za zabójstwo, trafiła do szpitala, po czym odzyskała przytomność. Jej historia jest wyjątkowa. Nic takiego wcześniej w USA nie miało miejsca. Jednak przypadki nieudanych egzekucji były. Jak skończyły się dla skazanych?

REKLAMA

Nieudana egzekucja w amerykańskim stanie Tennessee wstrząsnęła opinią publiczną. 30 września w więzieniu Riverbend w Nashville próbowano wykonać karę śmierci na 50-latce skazanej za brutalne zabójstwo 19-letniej koleżanki w 1995 roku. Christa Pike miała być pierwszą kobietą straconą w tym stanie od ponad 200 lat.

Jednak dwie dawki pentobarbitalu, które jej podano, nie doprowadziły do jej śmierci. – Głośno chrapała, wyraźnie bardzo żywa – mówiła na konferencji prasowej Kim Chandler, reporterka AP i świadek egzekucji. Pike, w stanie krytycznym, zabrano karetką do szpitala. Tam po niemal tygodniu odzyskała przytomność. Jak przekazał mediom jej prawnik, "jest zła i zdezorientowana po tym wszystkim".

Co dalej? Wielu zadaje sobie to pytanie. Wiadomo, że gubernator Tennessee wstrzymał egzekucje do końca roku i zlecił niezależne śledztwo. Ale co ze skazaną Christą Pike? Czy wyrok drugi raz może zostać wykonany?

Można powiedzieć, że ten sam gubernator niedawno miał podobny orzech do zgryzienia.

Tony Carruthers przeżył nieudaną egzekucję w tym samym więzieniu co Christa Pike

21 maja 2026 roku w tym samym więzieniu w Tennessee doszło do innej nieudanej egzekucji. Tony Carruthers, lat 57 – z trzema wyrokami śmierci – przez 1,5 godziny był przypięty do łóżka egzekucyjnego, a personel w tym czasie próbował znaleźć odpowiednią żyłę, by założyć mu wymagane tzw. zapasowe wkłucie dożylne.

Według prawniczki, Marii DeLiberato, która była na miejscu, próbowano wkłuć się m.in. w ramiona, dłonie, stopy, szyję i okolice klatki piersiowej. Podczas kolejnych prób Carruthers jęczał, pocił się, reagował bólem. Z jej relacji wynika, że prawie 90 minut po rozpoczęciu próby wykonania egzekucji w sali zadzwonił telefon.

Procedurę przerwano. Gubernator przyznał Carruthersowi roczne odroczenie. Przez ten czas – do maja 2027 roku – nie można podjąć kolejnej próby jego stracenia. 

Willy Francis – 17-latek, który za drugim razem został stracony na krześle elektrycznym

W USA było więcej przypadków nieudanej egzekucji. Na ich tle historia Christy Pike jest jednak wyjątkowa i bez precedensu. Lek został jej podany i to dwukrotnie, a ona wciąż oddychała. Dlaczego nie zadziałał? Dziś nie znamy odpowiedzi. A pytania się mnożą. Czy do krwiobiegu skazanej nie trafiła zbyt mała dawka leku, a jeśli tak, to dlaczego? Czy kroplówka była właściwie umieszona? Czy był problem z samym wkłuciem? A może był problem z jakością leku? Dziś można tylko spekulować.

W innych przypadkach nie zdołano podać śmiercionośnego leku i dochodziło do przerwania egzekucji. Czasem po godzinie prób, czasem dwóch albo dłużej. Ale co potem działo się z więźniami? Nie wszystkie nieudane egzekucje kończyły się dla nich tak samo.

Najbardziej wymowny przykład – historia 17-letniego Willy'ego Francisa, który 3 maja 1946 roku usiadł na krześle elektrycznym w Luizjanie za zabójstwo aptekarza. Krzesło nie zostało jednak prawidłowo podłączone do prądu, doszło do awarii. W pewnym momencie miało się nawet zakołysać. Francis odczuł jednak działanie prądu. Miał odczuwać silny ból, ale przeżył. "Zdejmijcie to. Pozwólcie mi oddychać! Ja nie umieram" – miał krzyknąć.

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego USA, a ten w 1947 roku orzekł, że kolejna egzekucja jest dopuszczalna. Przeprowadzono ją skutecznie 9 maja 1947 roku. Rok i 6 dni po pierwszej.

Ale wróćmy do XXI wieku, gdy śmiercionośny lek jest główną metodą wykonywania kary. Finał podobnych spraw bywał różny.

Doyle Hamm – po nieudanej egzekucji w Alabamie zaczęła się batalia prawników

Jest 2018 rok. Doyle Hamm spędził już w celi śmierci ponad 30 lat za morderstwo pracownika motelu Patricka Cunninghama popełnione w 1987 roku. Wyrok odsiadywał w więzieniu Holman w stanie Alabama. Początkowo został skazany na śmierć na krześle elektrycznym, ale w 2002 roku Alabamie zmieniono przepisy i podstawową metodą stał się zastrzyk.

Hamm ma problemy ze zdrowiem. Choruje m.in. na chłoniaka, zapalenie wątroby typu C i, jak się okazuje, ma uszkodzone żyły.

22 lutego 2018 roku jego egzekucją w komorze śmierci zajmuje się 9 osób. Nie mogą znaleźć odpowiedniego dostępu do żyły. Hamm leży przypięty do łóżka, próby – w różnych miejscach ciała – trwają 2,5 godziny. Egzekucja zostaje przerwana. Skazany ma obrażenia i silny ból, trafia do więziennego ambulatorium, a potem znów wraca do celi.

Ostatecznie w jego przypadku batalia prawników kończy się ugodą, w której Alabama zobowiązuje się nie podejmować kolejnej próby egzekucji Hamma. Niedługo potem – w 2021 roku – 64-letni Hamm umiera z powodu chorób nowotworowych.

Podobny przypadek miał miejsce w 2009 roku w stanie Ohio.

Romell Broom. Sąd Najwyższy uznał, że prawo nie blokuje drugiej próby egzekucji

Romell Broom został skazany na śmierć za porwanie, g*ałt i zabójstwo 14-letniej Tryny Middleton w Cleveland w 1984 roku. Podczas egzekucji personel przez około 2 godziny próbował znaleźć żyłę do wkłucia trucizny, ale bezskutecznie. Każda z 18 prób była nieudana. Egzekucję przerwano.

Batalia sądowa w tym przypadku skończyła się inaczej. Choć jego prawnicy przekonywali, że kolejna próba wykonania wyroku byłaby "okrutną i nadzwyczajn karą", a on sam, że oczekiwanie na kolejną egzekucję jest "udręką", to Sąd Najwyższy Ohio uznał w 2016 roku, że prawo nie blokuje drugiej próby egzekucji, ponieważ śmiertelny lek nie został podany.

Nigdy jednak do niej nie doszło. Romell Broom zmarł w 2020 roku na Covid-19.

Podobnie potoczył się los Alvy Campbella – innego osadzonego w stanie Ohio. Więzień miał problemy zdrowotne. Zmarł z przyczyn naturalnych w 2018 roku, kilka miesięcy po nieudanej egzekucji.  

Ile było nieudanych egzekucji w USA od przywrócenia kary śmierci w 1976 roku

Według Death Penalty Information Center od przywrócenia wykonywania kary śmierci w USA w 1976 roku do dziś, łącznie z Christą Pike, odnotowano 65 nieudanych lub poważnie wadliwych egzekucji lub ich prób. Najwięcej w stanie Teksas (11), Alabamie (9) i Georgii (7).

Najbardziej zwraca jednak uwagę Alabama, gdzie tylko w jednym, 2022 roku, doszło do 3 takich przypadków. A dwa z nich są szczególne.

Dalsza część artykułu poniżej.

Kenneth Smith stracony 2 lata po nieudanej egzekucji. Pierwszy raz w historii USA za pomocą hipoksji azotowej

Kenneth Eugene Smith, skazany za udział w zabójstwie Elizabeth Sennett, którego dokonał w 1988 roku na zlecenie jej męża, za sprawą swojej egzekucji przeszedł do historii.

17 listopada 2022 roku został przypięty do stołu egzekucyjnego w więzieniu w Atmore w Alabamie. Było około 20:00. Wiele razy wkłuwano igły w jego ręce i ramiona, potem okolice obojczyka, ale bez skutku. Około godz. 23:21 przerwano egzekucję, ponieważ władze więzienia uznały, że nie zdążą jej przeprowadzić przed północą, gdy wygasał nakaz egzekucji. 

Smith został jednak stracony dwa lata później, 25 stycznia 2024 roku. Inną metodą niż pierwotnie miał być zabity.

Była to pierwsza w historii USA egzekucja z wykorzystaniem azotu. To tzw. hipoksja azotowa (niedotlenienie azotem) – metoda, która pozbawia organizm tlenu przez zastąpienie wdychanego powietrza azotem.

Smith otrzymał azot przez maskę gazową. Egzekucja rozpoczęła się o 19:56. O 20:25 lekarz stwierdził jego zgon.

Zaledwie kilka miesięcy później to samo w Alabamie spotkało Alana Millera, skazanego na śmierć za zabójstwo trzech mężczyzn.

We wrześniu 2022 roku miał być stracony przez śmiertelny zastrzyk. Nie udało się to przez około 90 minut i egzekucję przerwano. We wrześniu 2024 roku Miller został stracony z użyciem azotu. Była to druga w historii USA egzekucja przy użyciu tej metody.

Thomas Creech przeżył nieudaną egzekucję. Ma 76 lat, do dziś przebywa w celi śmierci

W USA były też wcześniej przypadki, gdy po nieudanym wykonaniu wyroku, skazany nadal żyje i do dziś przebywa w celi śmierci. Najgłośniejszy z nich – seryjny morderca Thomas Creech, jeden z więźniów, którzy najdłużej w USA przebywają w celi śmierci.

W więzieniu w stanie Idaho jest od 1974 roku. Pierwszy raz został skazany na śmierć w 1982 roku za zabójstwo współwięźnia (potem sąd uchylił tę karę, ale w 1995 roku ponownie ją wymierzył).

Jego egzekucja 28 lutego 2024 roku również skończyła się nieudaną próbą. Przez 58 minut Creech leżał przypięty do łóżka, a personel usiłował założyć wkłucie dożylne w różnych miejscach jego rąk i nóg. Egzekucję przerwano.

Creech pozwał stan Idaho. Argumentował, że ponowna próba byłaby niezgodna z Konstytucją. Sąd Najwyższy Idaho uznał jednak, że prawo nie blokuje drugiej egzekucji.

W międzyczasie sędzia stanowy wyznaczył mu nowy termin egzekucji – 13 listopada 2024 roku. Jednak sędzia federalny wstrzymał ją bezterminowo.

Creech do dziś przebywa w celi śmierci. Ma 76 lat.

Co ciekawe, w międzyczasie w stanie Idaho zaszły zmiany. Od 1 lipca 2026 roku podstawową metodą wykonywania kary śmierci jest tu pluton egzekucyjny. Zastrzyk śmierci pozostał metodą alternatywną.

W sumie dziś w USA są 3 osoby, które przeżyły nieudaną próbę egzekucji i nadal mają obowiązujący wyrok śmierci: Thomas Creech, Tony Carruthers oraz Christa Pike.