Dominic McLaughlin w serialu "Harry Potter"
Serial "Harry Potter" ma budżet większy o filmów z Danielem Radcliffem Fot. materiał prasowy. Montaż: naTemat

Serial "Harry Potter" nie miał jeszcze premiery, a już budzi wielką sensację. Informacje z planu zdjęciowego, wieści o pracach nad drugim sezonem i zachwyty samego prezesa HBO podsycają pozytywne oraz negatywne nastroje wśród wiernych fanów i krytyków J.K. Rowling. Gigant streamingu ma duże ambicje, co pokazują zresztą najnowsze doniesienia dotyczące budżetu, jaki przekazano na produkcję rebootu. Filmy mogą się przy nim schować.

REKLAMA

Premiera serialu "Harry Potter" nadciąga. Już w Boże Narodzenie zasiądziemy przed telewizorami, by obejrzeć pierwszy odcinek sezonu adaptującego tom pt. "Kamień Filozoficzny", który otworzył serię książek J.K. Rowling zapoczątkowaną w 1997 roku. W ośmioodcinkowym reboocie, którego showrunnerką została Francesca Gardiner ("Mroczne materie", "Sukcesja"), w roli "chłopca, który przeżył" zastąpi Daniela Radcliffe'a ("Człowiek-scyzoryk") szkocki aktor Dominicowi McLaughlinowi. Młodemu gwiazdorowi – podobnie jak w filmowej serii z lat 2001– 2011 – towarzyszą w obsadzie znane nazwiska.

Casey Bloys, dyrektor generalny HBO i HBO Max, udzielił niedawno wywiadu agencji Bloomberg, ogłaszając, że seans serialowego rebootu "Harry'ego Pottera" ma już za sobą. – Obejrzałem cały sezon i jest świetny. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy. Czuję się z tego powodu naprawdę, naprawdę dobrze – powiedział. Pierwsza recenzja, której nie należy określać mianem niezależnej, potwierdza, że serwis streamingowy liczy na ogromny sukces nowej adaptacji. Nic dziwnego, skoro domniemany budżet wynosił krocie.

Serial "Harry Potter" przebija budżetem większość filmów o czarodzieju z błyskawicą na czole

Według ustaleń brytyjskiego dziennika "The Times" do końca ubiegłego roku koszty produkcji serialu "Harry Potter" miały liczyć około 200 mln dolarów. Raport nie wziął jednak pod uwagę tego, że zdjęcia na planie trwały do maja 2026 roku, co może sugerować, że wydatki na reboot były w rzeczywistości jeszcze wyższe. Porównanie z budżetami, jakie wyznaczono filmom z Danielem Radcliffem, Emmą Watson i Rupertem Grintem, sprawi, że miłośnicy twórczości kontrowersyjnej J.K. Roliwng otworzą szeroko oczy ze zdumienia.

Dalsza część artykułu poniżej.

Przypomnijmy, że kinowa seria, licząca osiem tytułów, zarobiła w box office'ie ponad 7,7 mld dolarów (razem z trzema odsłonami spin-offu "Fantastycznych zwierząt" zainkasowała łącznie 9,5 mld dolarów). Największy budżet przyznano szóstej części pt. "Harry Potter: Książę Półkrwi" – aż 250 mln dolarów. Na podium najdroższych odsłon filmowej franczyzy o wybrańcu znalazły się jeszcze "Harry Potter i Zakon Feniksa" (150 mln USD) oraz "Harry Potter i Czara Ognia" (150 mln dolarów).

Możemy zatem zakładać, że pierwszy sezon serialu "Harry Potter" z dużym prawdopodobieństwem przebił najkosztowniejszy film zaliczany do pierwszych ekranowych adaptacji.

Jak wspominałam w naTemat, serialowemu rebootowi stoją na przeszkodzie oczekiwania wiernych czytelników (również tych, którzy sięgali po polskie wydania "Harry’ego Pottera") oraz widzów, którzy dorastali razem z Radcliffem, Watson i Grintem. J.K. Rowling, która jest krytykowana za transfobiczne wypowiedzi podsycające nienawiść wobec osób transpłciowych w Wielkiej Brytanii, nie pomaga dobremu imieniu marki. Do tego dorzućmy dziedzictwo uwielbianej na całym świecie filmowej serii ("Insygnia Śmierci: Część II" trafiła na duży ekran w 2011 roku), która nieprzerwanie żyje w zbiorowej świadomości.

Dalsza część artykułu poniżej.

Quiz z "Harry'ego Pottera". Zgadnij, co jest prawdą, a co nie

Quiz

1 / 20 Harry Potter urodził się 31 lipca 1980 roku.

Fot. materiał prasowy

Warner Bros. i HBO stawiają na mocne nazwiska w składzie aktorskim (m.in. Johna Lithgowa), nagrodzoną Oscarem za "Biedne istoty" kostiumografkę Holly Waddington, doświadczoną scenografkę Marę LePere-Schloop ("Django") i słynnego kompozytora filmowego Hansa Zimmera ("Gladiator"). Reboot ma na dodatek asa w rękawie, którym jest nieujawniona jeszcze tożsamość aktora wcielającego się w Lorda Voldemorta. Fani spekulują, że będzie nim albo Cillian Murphy ("Oppenheimer"), albo Tilda Swinton ("Orlando"). O tym, kto zagra arcywroga tytułowego czarodzieja, dowiemy się w trakcie emisji "Kamienia Filozoficznego".

Początkowo rozpisano 10-letni plan dotyczący serialowych adaptacji wszystkich młodzieżowych książek Rowling. W ostatniej rozmowie z portalem branżowym Deadline szef HBO przyznał, że "każda książka to wielkie przedsięwzięcie". – Myślę teraz o każdym sezonie z osobna – oznajmił. Wspomnijmy też, że reboot "Harry'ego Pottera" nie chce popełnić błędu "Stranger Things" i ""Awatara: Ostatniego władcy wiatru".