Kryzys Andziaks. Najpierw podatki, a potem poszukiwany ojczym. O co chodzi w tej aferze?
Kryzys Andziaks. Najpierw podatki, a potem poszukiwany ojczym. O co chodzi w tej aferze? fot. naTemat

W tej historii łzy Andziaks przyciągają uwagę, ale najważniejsze są pieniądze ludzi, którzy zainwestowali w hotelowy biznes. W tle sprawy jej ojczyma Wojciecha Kurowskiego są upadła spółka, wielomilionowe zobowiązania i kontrowersyjna transakcja za 10 tys. zł. Sprawdzamy wątki afery – krok po kroku.

REKLAMA

Najpierw durne wypowiedzi o podatkach, później sprawa ojczyma poszukiwanego przez policję. Andziaks nie ma łatwego czasu, do obu tematów odniosła się nawet w specjalnym oświadczeniu na swoim kanale. Sama połączyła te dwa wątki, ale my nie powinniśmy.

Choć Andziaks można krytykować za to, co mówi, i nie rozumieć popularności jej filmów, to jednak nawet najbardziej irytująca influencerka nie odpowiada za cudze czyny tylko dlatego, że chodzi o kogoś z jej rodziny. Przynajmniej dopóki nic jej nie udowodnią. Zatem o co chodzi w aferze wokół Andziaks i kim jest jej ojczym Wojciech Kurowski, którego policja ściga listem gończym?

Dlaczego policja szuka ojczyma Andziaks?

Wojciech Kurowski był twórcą i wieloletnim prezesem Optimy Development Poland. Spółka planowała inwestycje hotelowe w Zakopanem. Według danych opisywanych przez media pozyskała około 50 mln zł z obligacji i blisko 20 mln zł ze sprzedaży apartamentów. Ostatecznie powstał jeden kluczowy obiekt: Rezydencja Gubałówka.

Obligatariusze pożyczali pieniądze firmie, która miała oddać kapitał z odsetkami. Kiedy przestała płacić, możliwość odzyskania środków zależała od tego, jaki majątek pozostał do dyspozycji wierzycieli.

W maju 2024 roku ogłoszono upadłość Optimy. Wcześniejsze publikacje mówiły o co najmniej 57,8 mln zł zobowiązań, późniejsze o kwotach przekraczających 80 mln zł. Nie są to kwoty, które można bez zastrzeżeń utożsamiać z ostatecznymi stratami inwestorów. Skala zobowiązań pokazuje jednak, dlaczego pytanie o majątek spółki jest tak ważne.

Centralny wątek oskarżenia dotyczy transakcji z grudnia 2019 roku. Według ustaleń opisywanych przez „Puls Biznesu” część rekreacyjna Rezydencji Gubałówka, obejmująca m.in. restaurację, spa, basen i kuchnię, została przeniesiona do powiązanej spółki. Ponad 800 metrów kwadratowych miało kosztować 10 tys. zł.

Prokuratura zarzuca, że transakcja ograniczyła możliwość zaspokojenia wierzycieli i wyrządziła Optimie szkodę przekraczającą 6 mln zł. Kurowski nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nie doszło do wyprowadzenia majątku, a wierzycieli zabezpieczały hipoteki. Odpowiedzialności za problemy obligatariuszy upatruje m.in. po stronie pośrednika finansowego Gerda Broker i administratora zabezpieczeń.

Akt oskarżenia trafił do sądu, a w lutym 2026 roku media informowały o rozpoczęciu procesu. Osobno sąd uznał transakcję dotyczącą części majątku za nieważną. Syndyk mógł przystąpić do odzyskiwania aktywów. To ważne dla wierzycieli, ale nadal nie daje gwarancji, że wszyscy otrzymają pełny zwrot pieniędzy.

Odpowiedzialność Andziaks?

W policyjnej informacji o poszukiwaniach wskazano przepis dotyczący oszustwa. Nie opisano jednak konkretnych okoliczności sprawy. Nie ma więc podstaw, by przedstawiać bezpośredni związek poszukiwań z Optimą jako oficjalnie potwierdzony.

Andziaks powiedziała, że według jej wiedzy ojczym przebywa w Austrii, a odpowiednie organy wiedzą, gdzie się znajduje. To relacja influencerki. Nie zastępuje komunikatu policji ani prokuratury.

Andziaks przyznała, że odwiedzała hotel, nagrywała tam materiały i zależało jej na powodzeniu biznesu ojczyma. Zapewniała, że nie miała wglądu w finanse ani szczegóły działalności i nie zarabiała na inwestycji. Mówiła również, że wspierała go finansowo, m.in. opłacając podróże. Samo to nie dowodzi pomagania w ukrywaniu się.

Pozostaje zasadne pytanie: jak dokładnie influencerzy powinni sprawdzać przedsięwzięcia, które promują? Rodzinne relacje nie zwalniają z namysłu nad tym, co poleca się odbiorcom. Ale krytyka promocji i zarzut udziału w przestępstwie to dwie różne sprawy. W dostępnych informacjach nie ma podstaw, by przypisywać Andziaks taki udział.

Dla pełnego obrazu zachęcamy do obejrzenia komentarza Pawła Orlikowskiego w sprawie afery wokół Andziaks. Jest dostępny na górze strony i na naszym kanale YouTube pod tym linkiem.