Aplikacja mObywatel na smartfonie, obok polskie banknoty na stole
W testach mObywatela Europa chce wziąć udział 61 firm. To dopiero początek. Fot. Simonahelga / Shutterstock

Do testów mObywatela Europa wpłynęło już 61 wniosków od firm i instytucji, w tym 18 zza granicy. Wśród chętnych są m.in. banki, ubezpieczyciele, telekomy i sklepy internetowe czy hotelarze. Tymczasem apki nawet nie ma jeszcze w naszych telefonach.

REKLAMA

Chodzi o Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej, czyli unijną aplikację, w której da się potwierdzić tożsamość i okazać dokumenty w całej Unii. Państwa członkowskie mają do 24 grudnia 2026 r. udostępnić obywatelom i rezydentom taki portfel za darmo, a Polska przygotowuje własną wersję pod nazwą mObywatel Europa.

Kto zgłosił się do Sandboxa mObywatela Europa?

Do tej pory wpłynęło 61 wniosków, w tym 43 z Polski i 18 z zagranicy. Zagraniczne firmy i instytucje pochodzą z 13 krajów, m.in. z Francji, Niemiec, Hiszpanii i Holandii. Są wśród nich też kancelarie prawne, dostawcy usług zaufania, firmy IT oraz branża hotelowa.

Na stronie projektu czytamy, że Sandbox (pl. piaskownica) to oficjalne środowisko testowe polskiej wersji portfela, w którym firmy pobierają demonstracyjną aplikację i sprawdzają, jak ich usługi z nią współpracują.

Zgłoszenie wymaga podpisanego oświadczenia i potwierdzenia prawa do reprezentowania firmy, a odpowiedź przychodzi w ciągu 14 dni. Udział jest bezpłatny, ale koszty integracji pokrywa sama firma.

Skąd ten pośpiech i zainteresowanie? Spider’s Web pisał w kwietniu, że od grudnia 2027 r. banki mają mieć obowiązek obsługi mObywatela Europa. Dla firm to jednak nie tylko przymus, bo portfel pozwoli im szybko potwierdzić tożsamość klienta albo jego wiek, bez wglądu w resztę jego danych.

Co to jest mObywatel Europa i po co nam europejski portfel?

Ministerstwo Cyfryzacji zapowiadało w komunikacie z 4 marca, że europejski portfel pozwoli potwierdzać tożsamość, przechowywać i okazywać dokumenty w wersji elektronicznej, korzystać z usług publicznych i prywatnych oraz podpisywać dokumenty w całej Unii.

Dla samego mObywatela ma to być nowy etap rozwoju. "Aplikacja stanie się centralnym punktem dostępu do usług cyfrowych w Polsce oraz w całej Europie" – podkreśla wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Na tym etapie uczestnicy sprawdzają przede wszystkim Dane Identyfikacyjne (informacje potrzebne do potwierdzenia tożsamości) i korzystają z internetowego weryfikatora. "Sandbox Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej jest środowiskiem testowym, a nie gotowym produktem" – czytamy w odpowiedziach na najczęstsze pytania.

Co da mObywatel Europa zwykłym użytkownikom?

Ministerstwo zwraca uwagę, że portfel umożliwi też bezpieczną weryfikację wieku (coraz więcej stron tego wymaga). Informacja ma być przekazywana anonimowo, bez żadnych innych danych osobowych (to tzw. selektywne przekazywanie atrybutów tożsamości).

Jak przypomina resort, do korzystania z portfela potrzebny będzie e-dowód (dowód osobisty z warstwą elektroniczną), a jego wymiana jest bezpłatna. Warstwę elektroniczną mają dowody wydawane od 4 marca 2019 r., a zarządzać nią można już z poziomu mObywatela.

Zdaniem resortu jednym z fundamentów portfela jest bezpłatny podpis kwalifikowany, który w mObywatelu działa już dziś. Pilotaż ma ruszyć w grudniu 2026 r. Potem portfel ma trafić do zwykłej aplikacji, więc docelowo wszystko znajdzie się w jednym miejscu.