Patrick Stewart w filmie "Avengers: Doomsday"
Patrick Stewart ostatni raz zagrał Profesora X. W grudniu pożegnamy go podczas seansu "Avengers: Doomsday" Fot. materiał prasowy

Patrick Stewart zmarł w wieku 86 lat. Przed śmiercią brytyjski aktor ostatni raz miał okazję zagrać profesora Charlesa Xaviera z komiksów o X-Menach. Grudniowa premiera nowości od MCU będzie pożegnaniem z legendą. Fani już szykują się na łzy.

REKLAMA

Patrick Stewart zmarł w środę (28 października) w swojej posiadłości w Los Angeles po krótkiej walce z chorobą Alzheimera i chorobą określaną mianem otępienia z ciałami Lewy'ego. "Spoczywał w ciepłych objęciach rodziny i przyjaciół, w otoczeniu muzyki na żywo, modlitw, łez, śmiechu i tych głębokich emocji, które tylko on potrafił wzbudzić po całym życiu pełnym oddania nam wszystkim" – czytamy w oświadczeniu wydanym przez najbliższych gwiazdora.

Zmarły aktor na zawsze zostanie w pamięci widzów, dzięki rolom kapitana Jean-Luca Picarda w serialu "Star Trek: Następne pokolenie" oraz profesora Charlesa Xaviera, założyciela szkoły dla mutantów, w filmach z serii "X-Men". Przed śmiercią Stewart zdążył ostatni raz wcielić się w kultowego bohatera z komiksów Marvela. W grudniu zobaczymy go na dużym ekranie u boku najlepszego przyjaciela, Iana McKellena (trylogia "Władcy Pierścieni" Petera Jacksona).

"Avengers: Doomsday" to ostatni film Patricka Stewarta. Fani Marvela zapowiadają, że będą płakać w kinach

"Avengers: Doomsday", piąty film z serii "Avengers", ma zaklepaną datę premiery na 18 grudnia 2026 roku. Rolę głównego złoczyńcy po Thanosie przejmie Doktor Doom. Maskę antagonisty założy nie kto inny jak Robert Downey Jr., dotychczasowy odtwórca Iron Mana i laureat Oscara za drugoplanową kreację w "Oppenheimerze" Christophera Nolana. Bracia Russo ("Ja, ty i on") zdołali zebrać na planie zdjęciowym imponującą obsadę.

Przed zagładą świat postarają się uratować m.in. Steve Rogers (były Kapitan Ameryka), Thor, Fantastyczna Czwórka, X-Meni oraz drużyna Thunderbolts. W "Avengers: Doomsday" Patrick Stewart powtórzy rolę Profesora X, a Ian McKellen powtórnie przyodzieje fioletową pelerynę Magneto. Miłośnicy Marvela spekulują, że wymiar, w którym rozgrywały się dotychczasowe produkcje o mutantach, zostanie w pierwszych minutach filmu obrócony w popiół przez Doktora Dooma.

Dalsza część artykułu poniżej.

"W grudniu muszę wziąć ze sobą pudełko chusteczek do kina"; "Fabuła 'Avengers: Doomsday' będzie bolała ze zdwojoną siłą"; "W grudniu wszyscy pożegnamy Patricka w salach kinowych" – tak na wiadomość o śmierci Stewarta zareagowali internauci na TikToku i portalu X (dawnym Twitterze).

Przypomnijmy, że wcześniej krążyły pogłoski o tym, że po premierze nowych "Avengersów" Stewart przejdzie na emeryturę. Aktor odniósł się do obaw fanów w rozmowie z TV Insiderem. – Jak powie każdy mój kolega po fachu, z wiekiem mamy coraz mniej dostępnych ról. Mimo to wciąż otrzymuję ciekawe oferty i uwielbiam wyzwania. (...) Nie wyobrażam sobie, żebym kiedykolwiek oficjalnie "przeszedł na emeryturę". Zawsze i na zawsze będę aktorem – stwierdził.

"Nosił serce na dłoni, co czyniło go człowiekiem, na którym można było polegać i którego można było podziwiać, a w moim przypadku – kochać" – napisał Ian McKellen w obszernym komunikacie oddającym hołd swojemu przyjacielowi, którego poznał pół wieku temu w zespole teatralnym Royal Shakespeare Company.