Patrick Stewart i kadr z gry Oblivion
Patrick Stewart nie żyje. W jednej grze The Elder Scrolls stał się legendą Fot. materiał prasowy (kadry z filmu "X-Men" i gry The Elder Scrolls 4: Oblivion). Montaż: naTemat

Patrick Stewart zmarł w wieku 86 lat, pozostawiając po sobie wielkie aktorskie dziedzictwo. Większość widzów zna go z ról Jeana-Luca Picarda ze "Star Treka: Następnego pokolenia" i profesora Charlesa Xaviera z "X-Menów". W dorobku brytyjskiego aktora znajdziemy również mnóstwo gier. Kreację w serii The Elder Scrolls pamiętam od dzieciństwa.

REKLAMA

Patrick Stewart zmarł w środę (28 października) w swojej posiadłości w Los Angeles po krótkiej walce z chorobą Alzheimera i chorobą zwaną otępieniem z ciałami Lewy'ego. "Spoczywał w ciepłych objęciach rodziny i przyjaciół, w otoczeniu muzyki na żywo, modlitw, łez, śmiechu i tych głębokich emocji, które tylko on potrafił wzbudzić po całym życiu pełnym oddania nam wszystkim" – napisali w oświadczeniu najbliżsi gwiazdora.

Angielski aktor odszedł, zostawiając dziurę w sercach widzów i graczy z całego świata. Po nauce w szkole Bristol Old Vic Theatre, którą założył legendarny Laurence Olivier, Stewart rozpoczął swoją zawodową przygodę z aktorstwem od teatru. Jego kariera ekranowa nabrała tempa pod koniec lat 80., kiedy otrzymał rolę kapitana Jean-Luca Picarda w serialu "Star Trek: Następne pokolenie", w którym grał przez siedem sezonów (do 1994 roku). W 2000 roku zapoczątkował z kolei owocną współpracę z Marvelem, wcielając się w dyrektora szkoły dla mutantów w filmach spod szyldu "X-Men" i pochodnych produkcjach.

Patrick Stewart podkładał głos w grach wideo. W The Elder Scrolls stworzył kultową postać

Bethesda złożyła hołd Patrickowi Stewartowi, upamiętniając jego rolę w grze The Elder Scrolls 4: Oblivion. Kreacja była dość mała (liczyła nieco ponad 10 minut czasu ekranowego), ale jej znaczenie dla całości dzieła było nie do przecenienia. Pochodzący z Mirfield aktor użyczył głosu Urielowi Septimowi VII, dręczonemu proroczymi wizjami cesarzowi Tamriel, którego monolog otwiera grę, ostrzegając gracza przed nadejściem zagłady i otwarciem bram Otchłani. W prologu osadzonym w więzieniu władca z dynastii Septimów – tuż przed swoją śmiercią – przekazał przyszłemu Czempionowi Cyrodiil Amulet Królów.

– Weź ten amulet. Zanieś go Jauffre'emu. On jeden wie, gdzie znaleźć mojego syna. Znajdź go i zamknij marmurowe szczęki Otchłani – te słowa dały nam cel jako graczom, przy okazji wprowadzając nas w fabułę czwartej odsłony The Elder Scrolls. Pamiętam, jak pierwszy raz włączyłam tę grę. Zainstalowałam ją nie z chmury Steam, a z płyty, którą musiałam wsadzić do mojego dogorywającego laptopa. Nie będę kłamać, monolog wypowiedziany przez Stewarta zrobił na małej mnie duże wrażenie.

Dalsza część artykułu poniżej.

"Spoczywaj w pokoju Sir Patricku Stewarcie. Cesarzu, kapitanie i inspiracjo dla nas wszystkich" – napisała Bethesda na portalu X (dawnym Twitterze). W obsadzie głosowej The Elder Scrolls: Oblivion u boku wspomnianego aktora znaleźli się też m.in. Sean Bean (Boromir z trylogii "Władcy Pierścieni" Petera Jacksona), Lynda Carter ("Wonder Woman") i Terence Stamp ("Priscilla, królowa pustyni").

Gwiazdora "Star Treka" i "X-Menów" mogliśmy również usłyszeć m.in. w grze Castlevania: Lords of Shadow (zarówno w pierwszej, jak i drugiej części). Powierzono mu tam rolę Zobeka, jednego z założycieli Bractwa Światła, zakonu świętych rycerzy, którzy poświęcili swoje życie walce ze złem.