Drożyzna i migracja zdecyduje o losie Trumpa? Wybory w USA
Drożyzna i migracja zdecyduje o losie Trumpa? Wybory w USA. fot. naTemat

– Po dekadzie my jesteśmy po prostu zmęczeni Donaldem Trumpem – mówi Sergiusz Zgrzebski w podcaście "Allegro ma non troppo" Jacka Pałasińskiego. Dziennikarz z USA i lokalny działacz Demokratów przekonuje, że o wyniku wyborów do Kongresu mogą przesądzić koszty życia, frustracja klasy średniej i skutki deportacji. Ostrzega jednak, że samo zwycięstwo przeciwników Trumpa nie wystarczy.

REKLAMA

Czy Amerykę czeka polityczne przesilenie? Sergiusz Zgrzebski zdecydowanie stawia na Demokratów. Gość Jacka Pałasińskiego, przez ponad dwie dekady związany z polonijną telewizją Polvision, dziś zajmuje się również edukacją i nieruchomościami. Amerykańską politykę obserwuje więc przez rozmowy z wyborcami, doświadczenia uczniów i sytuację rodzin szukających własnego domu. Nie ukrywa przy tym swojej roli: działa w Partii Demokratycznej i uczestniczy w mobilizowaniu jej elektoratu.

Trump może przegrać na rachunkach

– Wszystko wskazuje na niebieskie tsunami – ocenia Zgrzebski, nawiązując do koloru Demokratów. Pałasiński studzi jednak optymizm, przypominając rozczarowanie przeciwników Trumpa po wyborach prezydenckich w 2024 roku. Pewność gościa jest polityczną prognozą, której sprawdzianem będzie głosowanie.

Najważniejszego źródła niezadowolenia Zgrzebski upatruje w domowych budżetach. W jego ocenie spory ideologiczne tracą siłę, gdy wyborców coraz bardziej przytłaczają wydatki na mieszkanie, zdrowie i utrzymanie rodziny. Szczególnie mocno mówi o młodych dorosłych, dla których samodzielność staje się coraz trudniejsza do osiągnięcia.

– Dzisiejszy 30-latek w Ameryce nie jest w stanie sobie kupić domu, nie stać go na małżeństwo, o dziecku zapomni – stwierdza.

Podobny niepokój dostrzega wśród sąsiadów. Opowiada o okolicy, w której jeszcze niedawno wyraźnie widoczne było poparcie dla Trumpa. Teraz, jak relacjonuje, flagi z jego nazwiskiem zniknęły. To lokalna obserwacja, ale dla rozmówcy Pałasińskiego stanowi wymowny sygnał rozczarowania także wśród dotychczasowych zwolenników prezydenta.

Deportacje wracają do wyborców

Drugim kluczowym wątkiem rozmowy jest imigracja. Zdaniem Zgrzebskiego temat przez lata służył politykom do mobilizowania elektoratu, podczas gdy rozwiązanie rzeczywistych problemów odkładano. Teraz polityka deportacyjna ma przynosić konsekwencje, które wykraczają poza los zatrzymywanych osób.

Gość podcastu wskazuje na rolnictwo i budownictwo, korzystające z pracy imigrantów. Argumentuje, że usuwanie pracowników z tych sektorów uderza również w gospodarkę i konsumentów. Przewiduje ponadto, że doświadczenia związane z deportacjami mogą odwrócić część latynoskich wyborców od republikanów.

O społecznym wymiarze tej polityki mówi z perspektywy nauczyciela. Wspomina uczniów przeżywających zatrzymanie lub deportację członka rodziny i stres, który przenosi się do szkoły.

– Nikt nie chce żyć w takim społeczeństwie. Nikt się na to nie pisał – podkreśla.

Zamiast programu – sensacja w telefonie

Zgrzebski nie oszczędza również własnego środowiska. Przywołuje spotkanie demokratów przed wyborami w 2024 roku, podczas którego omawiano Project 2025 i możliwe konsekwencje powrotu Trumpa. Jak wspomina, część uczestników zamiast słuchać wykładu przeglądała telefony, zajmując się przekazem o rzekomym zjadaniu kotów i psów przez imigrantów.

Dla gościa Pałasińskiego ta scena pokazuje problem głębszy niż skuteczność pojedynczego kandydata: emocjonalne treści potrafią wypierać dyskusję o decyzjach, które wpływają na życie obywateli. Nawet osoby zaangażowane politycznie nie są na ten mechanizm odporne.

Dlatego Zgrzebski tak duże znaczenie przypisuje edukacji medialnej – umiejętności rozpoznawania manipulacji i sprawdzania informacji. Bez niej, przekonuje, wyborcom łatwiej sprzedać polityczną sensację niż wyjaśnić skutki programu.

Ostrzeżenie także dla demokratów

Najważniejszy warunek ewentualnego sukcesu pada jednak w odpowiedzi na pytanie: co po wyborach? Zgrzebski uważa, że demokraci muszą jednocześnie zabiegać o poprawę warunków życia i rozliczenie nadużyć władzy. Zaniedbanie któregokolwiek z tych zadań może szybko obrócić wyborców przeciwko nim.

– Jeśli demokraci nie zabiorą się szybko za jednocześnie naprawę dramatycznej sytuacji amerykańskich portfeli i rozliczanie administracji Donalda Trumpa, mogą szybko stracić zaufanie społeczne po wygranych wyborach – ostrzega.

Przyznaje też, że obawia się partykularnych interesów i rozmycia obietnic dotyczących odpowiedzialności polityków. Jego optymizm przed głosowaniem nie oznacza więc przekonania, że później wszystko ułoży się samo.

Pod koniec rozmowy perspektywa rozszerza się na relacje Ameryki ze światem. Zgrzebski ocenia, że naprawienie nadwyrężonego zaufania sojuszników będzie znacznie trudniejsze niż wygranie jednej kampanii.

– Odbudowywanie zaufania i w ogóle odbudowywanie Ameryki to obecnie będzie praca pokoleniowa – podsumowuje.

Całą rozmowę Jacka Pałasińskiego z Sergiuszem Zgrzebskim w ramach "Allegro ma non troppo" obejrzysz na górze strony oraz na naszym kanale YouTube pod tym linkiem.