Drewniany budynek Polskiej Stacji Polarnej Hornsund na tle ośnieżonych gór, obok maszty z polską i norweską flagą
Budynek Polskiej Stacji Polarnej Hornsund na Spitsbergenie, z polską i norweską flagą na masztach Fot. www.facebook.com/hornsund

A gdyby tak to wszystko rzucić i wyjechać... na kraniec świata? Taką szansę daje ogłoszenie o pracy w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund. Można spędzić ponad rok na Spitsbergenie. Pod postem od razu zawrzało, ale nie przez mroźne warunki czy nie niedźwiedzie polarne.

REKLAMA

Polska Stacja Polarna Hornsund powstała w 1957 roku i prowadzi ją Instytut Geofizyki PAN. Leży na południu Spitsbergenu, największej wyspy norweskiego archipelagu Svalbard. Do okrągłej 50. wyprawy, która ruszy w sezonie 2027/2028, instytut szuka nie tylko badaczy, ale też mechaników, kucharzy i informatyków.

Praca w Polskiej Stacji Polarnej Hornsund. Czy trzeba mieć doświadczenie?

Doświadczenia polarnego nikt tu nie wymaga, a w ogłoszeniu to tylko dodatkowy atut. Według ogłoszenia IGF PAN trzeba po prostu być fachowcem. Mechanik ma znać agregaty prądotwórcze i silniki wysokoprężne, informatyk administrować systemami Linux i Windows oraz łącznością satelitarną, a kucharz mieć praktykę w żywieniu zbiorowym.

Samych pomiarów, czyli codziennej pracy meteorologów i hydrologów, instytut nauczy. W grupie całorocznej jest dziewięć miejsc, a w letniej od pięciu do siedmiu. Zgłoszenia z CV, listem motywacyjnym i oświadczeniem o niekaralności można wysłać do 15 listopada na adres rekrutacja50@igf.edu.pl.

Arktyki z zaznaczoną zatoką Isbjørnhamna na południu Spitsbergenu, gdzie leży Polska Stacja Polarna Hornsund
Spitsbergen na mapie. Polska Stacja Polarna Hornsund działa w zatoce Isbjørnhamna Fot. Mapy Google

Ile zarabia się na stacji polarnej Hornsund i jak wygląda tam praca?

"Wynagrodzenie miesięczne wynosi około 7600,00 zł brutto" – czytamy w ogłoszeniu. To jednak raczej punkt wyjścia, bo przysługują do tego dodatki za staż i za pracę w nocy polarnej (od października do maja).

"Wynagrodzenie może zostać dodatkowo zwiększone w zależności od dotychczasowego doświadczenia w pracy w polarnych stacjach badawczych" – zastrzega instytut. Kwota nie obejmuje też dodatków funkcyjnych dla kierownika wyprawy i jego zastępcy. Instytut opłaca transport, pobyt, wyżywienie i odzież, a do tego szkolenia, m.in. strzeleckie, co na wyspie z niedźwiedziami polarnymi brzmi rozsądnie.

Załoga jest mała, więc każdy robi trochę więcej, niż mówi nazwa stanowiska. Informatyk i elektronik pełnią w ogłoszeniu także funkcję geofizyka i mają obsługiwać aparaturę pomiarową. Wyjazd zaplanowano na czerwiec 2027 roku, a powrót na lipiec 2028 roku.

Autor posta na profilu NordJobs.pl nie owija w bawełnę. "To ponad rok z dala od domu, w trudnym klimacie, z ograniczonym kontaktem ze światem zewnętrznym" – pisze i dodaje, że "to zdecydowanie nie jest praca dla każdego".

Nic dziwnego, że post zaczyna się od zapewnienia, że to nie praca w Oslo, Bergen ani Stavanger, czyli tam, gdzie za pieniędzmi wyjeżdża sporo Polaków. "Zdecydowalibyście się spędzić ponad rok na Spitsbergenie, z dala od cywilizacji, za takie wynagrodzenie?" – dopytuje na koniec.

Oferta pracy wywołała istną burzę śnieżną

Pod postem przeważa niedowierzanie, a wielu komentujących pyta, czy stawka nie jest tygodniowa albo w euro. "W Polsce szukamy jeleni, a nie reniferów" – ironizuje jeden z internautów.

Obrońcy oferty przypominają o darmowym wyżywieniu i zakwaterowaniu. "Na miejscu nic się nie wydaje, bo nie ma gdzie" – przekonuje jedna z osób. "Nie wszystko w życiu robi się dla kasy" – dodaje kolejna.

Płaca minimalna wynosi w 2026 roku 4806 zł brutto (ok. 3606 zł na rękę), a od 1 stycznia 2027 roku wzrośnie do 4950 zł brutto. Stawka ze stacji jest więc wyższa o ok. 2800 zł od tegorocznego minimum i o ok. 2650 zł od przyszłorocznego. To jednak mniej niż przeciętne wynagrodzenie, które według GUS wynosi 9173,24 zł brutto (opisywaliśmy je tutaj).

Pensja polarnika na tle innych zawodów

Na tle rynku stawka wygląda przeciętnie. Według danych WageIndicator na 2026 rok meteorolodzy zarabiają w Polsce od 5449 do 8895 zł miesięcznie, kucharze od 6257 do 8737 zł, a technicy mechanicy od 6317 do 10 211 zł. Administratorzy systemów zaczynają więc

Gorzej wypada informatyk, bo doświadczeni administratorzy systemów mogą liczyć według serwisu freenance.io na 10 do 22,4 tys. zł brutto. Polska Stacja Antarktyczna im. Arctowskiego szukała w tym roku ludzi, oferując od 6 do 10 tys. zł brutto miesięcznie, więc Hornsund mieści się w tych samych widełkach.

Za 7600 zł brutto da się więc znaleźć lżejszą pracę bliżej domu, ale trudniej o taką z widokiem na lodowiec i zorzę polarną.