Kolejka osób na rozmowękwalifikacyjną w sprawie pierwszej pracy, bez doświadczenia zawodowego
Połowa ofert nie wymaga doświadczenia. Pracodawcy patrzą na umiejętności miękkie. Fot. my story journey / Shutterstock

Wyższe wykształcenie jako wymóg pojawia się w zaledwie 1 proc. ogłoszeń na OLX Praca, a niemal co druga oferta w ogóle nie pyta o doświadczenie. Pracodawcy patrzą na coś zupełnie innego.

REKLAMA

Początek października to dla wielu młodych osób początek studiów, ale i pierwszej pracy. Jak wynika z analizy OLX Praca, obejmującej 1,1 mln ogłoszeń z okresu od stycznia 2025 do sierpnia 2026 r., aż 555 tys. z nich (48 proc.) nie wymagało doświadczenia zawodowego.

Brak stażu nie musi więc zamykać drzwi do pierwszej pracy, podobnie jak brak dyplomu, bo dobrze płatna praca bez studiów czy nawet matury to dziś nic wyjątkowego. Pozostaje więc pytanie, jak pracodawcy przesiewają kandydatów?

Miękkie kompetencje w cenie. Czego chcą pracodawcy?

Najczęściej wskazywane oczekiwania to komunikatywność (22 proc. ogłoszeń), dyspozycyjność (20 proc.) i odpowiedzialność (19 proc.). Zatem liczy się to, czy już podczas rozmowy o pracę da się z kandydatem dogadać, czy można na nim polegać i czy dowiezie powierzone zadanie.

"Bardziej niż gotowy zestaw twardych kompetencji, cenią komunikatywność, odpowiedzialność, dyspozycyjność czy gotowość do nauki" – wskazuje Konrad Grygo, starszy analityk biznesowy w OLX Praca.

Twarde kompetencje to konkretne umiejętności (np. obsługa programu czy maszyny), a miękkie to sposób pracy i kontaktu z ludźmi. W naTemat pisaliśmy już wcześniej, że w poszukiwaniu pracy wykształcenie jest często stawiane na drugim miejscu.

Praca fizyczna czy biurowa dla juniora? Dyspozycyjność kontra komunikatywność

Junior nie oznacza jednego profilu, bo oczekiwania zależą od rodzaju pracy. OLX dzieli ogłoszenia na trzy segmenty. Blue-collar to stanowiska fizyczne (np. produkcja czy magazyn), white-collar to praca biurowa, a grey-collar łączy cechy obu tych światów (np. praca technika, serwisanta czy kierowcy). Oto, czego pracodawcy oczekują w każdym z nich:

  • Praca fizyczna (blue-collar) – dyspozycyjność (28 proc.), komunikatywność (19 proc.), praca w zespole (15 proc.)
  • Segment pośredni (grey-collar) – komunikatywność (33 proc.), dyspozycyjność (23 proc.)
  • Praca biurowa (white-collar) – komunikatywność (33 proc.), status studenta lub osoby w trakcie nauki (21 proc.), samodzielność (19 proc.)
  • Różnice w oczekiwaniach widać od razu. Na stanowiskach fizycznych liczy się to, czy można na kimś polegać w grafiku, a w biurze przede wszystkim to, czy ktoś umie się dogadać. Oferty biurowe wymieniają też status osoby uczącej się, co jest dobrą wiadomością dla studentów, w tym tych szukających pomysłów na pracę po godzinach. Młodzi startują więc z podobnego miejsca, ale oczekiwany zestaw cech zależy od charakteru stanowiska.

    Doświadczenie "mile widziane" w ogłoszeniach o pracę coraz popularniejsze

    Według OLX w 71 proc. ogłoszeń wymóg doświadczenia ma formę "mile widziane". Można to rozumieć tak, że jeśli już coś umiesz, to dobrze, ale nikt nie zamknie ci drzwi jeszcze przed rozmową kwalifikacyjną.

    Takich ofert przybywa, a niektóre branże płacą do 20 tys. zł i biorą bez doświadczenia. Udział ogłoszeń z formułą "mile widziane" wzrósł w ciągu dwóch lat z 29 proc. do ponad 34 proc., a największą zmianę widać w segmencie biurowym, gdzie skoczył z 23 proc. do 38 proc.

    Analityk OLX dodaje jednak zastrzeżenie. "I nie chodzi o to, że obniżają swoje wymagania" – podkreśla Konrad Grygo. To optymistyczny sygnał, bo na początku kariery oceniany jest także potencjał do rozwoju. Wieloletni trend na poszukiwania juniorów "z 15-letnim doświadczeniem" przemija.

    Dla osób wchodzących na rynek pracy to więcej opcji do aplikowania, nawet jeśli na liście wymagań zostają puste miejsca. Przykłady są zresztą na wyciągnięcie ręki, bo InnPoland opisywał pracę w gastronomii bez doświadczenia i CV, a w naTemat pisaliśmy też o ofercie, w której płacą nawet 16 tys. zł i nie wymagają doświadczenia.