Osoby przeglądające dokumenty
Rząd oferuje sporo pieniędzy za znalezienie podatności w systemach publicznych. Fot. Andrea Piacquadio / Pexels.com

Państwo zapłaci za znalezienie błędów we własnych systemach. I to nie mało. Ruszył właśnie program Bug Bounty CERT Polska, w ramach którego za wykrycie luk w zabezpieczeniach publicznych serwisów można zgarnąć nawet 20 tys. zł.

REKLAMA

"Wzmacniamy cyberbezpieczeństwo. Milion złotych na nagrody za znalezione podatności w systemach publicznych!" – zapowiada wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Program Bug Bounty CERT Polska rusza od 3 listopada. "Zapraszamy ekspertów i pasjonatów cyberbezpieczeństwa do testowania systemów instytucji publicznych i wykrywania podatności, zanim znajdą je cyberprzestępcy" – zachęca do udziału polityk.

"Jedno z pierwszych na świecie przedsięwzięć tego rodzaju"

CERT Polska w artykule z ogłoszeniem programu zapewnia, że to jedno z pierwszych na świecie przedsięwzięć tego typu. Pomysł faktycznie jest dość niecodzienny. Pierwsza innowacja dotyczy tego, że całość odbywa się za pomocą platformy hack.cert.pl, bez żadnych komercyjnych pośredników.

Drugi filar dotyczy tego, że cały proces pozostaje w infrastrukturze zarządzanej przez organizatora. W końcu to państwo jest właścicielem systemów publicznych. Według CERT Polska informacje o wykrytych błędach nie opuszczają bezpiecznego środowiska zarządzanego przez zaufaną instytucję.

Jaka nagroda na nas czeka przy odnalezieniu podatności? Mowa tu o kwocie w wysokości od kilkuset do 20 tys. zł w zależności od poziomu krytyczności wykrytego błędu. Nie chodzi tu jednak jedynie o finanse. "Udział w programie to dla badaczy możliwość sprawdzenia swoich umiejętności w praktyce i realnego wpływu na bezpieczeństwo usług cyfrowych, z których korzystają obywatele" – przekonują organizatorzy.

Dalsza część artykułu poniżej.

Myszki w dłoń. 5 programów ruszyło już teraz

Na start udostępniono pięć programów. Obejmują one portal GOV.PL, komunikator mSzyfr, a także serwisy CERT Polska, NASK i... gminy Władysławowo.

W zasadzie należy powiedzieć "obejmowały". System BIP Władysławowa został wyłączony z uwagi na nadmierne obciążenie ruchem sieciowym związanym z programem Bug Bounty.

Systemów, w których można poszukać "dziury" jest wiele. Są to m.in. usługi administracyjne, rozwiązania samorządowe, ale też narzędzia i serwisy związane z cyberbezpieczeństwem.

Skoro zarobek to i podatek. Ale nie tym razem

CERT Polska zapewnia, że uczestnicy programu nie muszą samodzielnie rozliczać podatku dochodowego od otrzymanych nagród ze względu na jego konkursową formę. Co ciekawe, na samym wynagrodzeniu się nie kończy. Bug Bounty ma być rozwijane w przyszłości. Docelowo program ma wdrożyć mechaniki grywalizacji, w tym rankingi i zdobywanie odznak.

Legalnym hakerem w ramach programu może zostać każdy. Oczywiście, o ile jest osobą pełnoletnią, posiada numer PESEL, polską rezydencję podatkową oraz polski rachunek bankowy. Choć CERT zastrzega, że w regulaminie konkursu są także mechanizmy mające ograniczać ryzyko nadużyć oraz zapewniać wiarygodność zgłoszeń. Co ciekawe, platforma w przyszłości ma zostać otwarta również dla osób w wieku od 16 do 18 lat. W takiej sytuacji wymagana będzie jednak zgoda opiekuna prawnego na udział w "zabawie".