
Osoby, które rezerwowały hotel przez Triverna.pl, powinny zachować szczególną ostrożność. Po ataku hakerskim dane części klientów zostały skopiowane i wykorzystane do prób wyłudzenia informacji. Oszuści mogą powoływać się na prawdziwe szczegóły pobytu, by uwiarygodnić fałszywe wiadomości. Firma wyjaśnia, jakie dane wyciekły, co zrobić w razie kontaktu z przestępcami i czy zaplanowane rezerwacje są bezpieczne.
W ostatnich miesiącach obserwujemy wzrost zagrożeń w cyberprzestrzeni. Wygląda na to, że po wycieku z MyDr, ataku na serwis Fakturownia.pl, włamaniu na portal Wakacje.pl i wielu innych incydentach, ofiarą cyberprzestępców padła jedna z najpopularniejszych platform do rezerwacji obiektów noclegowych w Polsce.
"Z przykrością informujemy, że w wyniku ataku hakerskiego, który w miniony weekend dotknął naszego serwisu, doszło do naruszenia poufności Twoich danych osobowych powierzonych nam przy rezerwacji" – taka wiadomość trafiła w środę, 21 października, wieczorem na skrzynki klientów portalu Triverna.pl.
Jak wynika z komunikatu, 17 października nieuprawniona osoba trzecia uzyskała dostęp do wybranej części danych o rezerwacjach. "Prawdopodobnie użyła do tego nielegalnie pozyskanych danych logowania jednego z hoteli do panelu zarządzania rezerwacjami" – wyjaśnia spółka. W komunikacie nie zawarto informacji o tym, jak dużej liczby klientów dotyczy atak.
Dane z ataku na Triverna.pl zostały wykorzystane do prób oszustwa
Niestety, dane z rezerwacji zostały skopiowane i wykorzystane w ramach próby phishingowego oszustwa za pośrednictwem aplikacji WhatsApp. Cyberprzestępcy mogą w takich sytuacjach wykorzystywać prawdziwe szczegóły rezerwacji, by zdobyć nasze zaufanie.
Największym ryzykiem są próby wyłudzenia danych związane z "ofertami odszkodowania", rzekomym zwrotem pieniędzy lub "weryfikacją konta" po ataku. Osoby, które korzystały z usług Triverny, powinny zachować wzmożoną czujność, nie klikać w podejrzane linki, uruchomić uwierzytelnianie dwuskładnikowe, upewniać się, że otrzymane wiadomości pochodzą bezpośrednio od portalu i nigdy nie reagować na prośby o:
- potwierdzenie rezerwacji,
- podanie hasła do konta,
- podanie danych karty płatniczej lub kodu BLIK,
- wykonanie zdjęcia lub skanu dokumentu oraz podanie jego numeru.
"Jeśli odbierzesz nieoczekiwany telefon od osoby podającej się za pracownika Triverna.pl lub hotelu, rozłącz się i skontaktuj się z nami samodzielnie pod adresem bok@triverna.pl lub pod numerem naszej infolinii 699 589 699" – rekomenduje firma.
Jakie dane wyciekły w ramach ataku na Trivernę?
Wśród informacji, które wpadły w ręce przestępców, są:
- imiona i nazwiska,
- numery telefonów,
- adresy e-mail,
- adresy podane przy rezerwacji,
- NIP-y (jeśli były podane przy prośbie o fakturę),
- szczegóły rezerwacji (np. nazwa hotelu i termin pobytu).
Incydent nie dotyczy następujących informacji:
- haseł i danych logowania do konta Triverna.pl,
- danych płatniczych, które są przetwarzane i przechowywane przez zewnętrznych operatorów płatności PayU i PayPo, a nie przez Triverna.pl,
- danych poufnych, takich jak numer PESEL czy numer dokumentu tożsamości (Triverna ich nie zbiera).
Jednocześnie atak nie ma wpływu na bieżące rezerwacje. "Jeśli masz zaplanowany pobyt, Twoja rezerwacja jest ważna i potwierdzona, a hotel czeka na Ciebie zgodnie z pierwotnym terminem" – zapewnia Triverna, dodając też, że żadna rezerwacja dotycząca klienta, którego dane zostały objęte atakiem, nie została założona, a więc też nie wymaga opłacenia ani potwierdzenia.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Triverna.pl reaguje na incydent – co robić, jeśli padniemy ofiarą ataku?
Jeśli w ostatnim czasie przekazaliśmy oszustom dane karty, dane logowania lub kody autoryzacyjne, powinniśmy skontaktować się z bankiem, zastrzec kartę, zastrzec numer PESEL (wygodnie można to zrobić w aplikacji mObywatel), zgłosić sprawę policji i skontaktować się z Triverną. Jeśli otrzymaliśmy podejrzaną wiadomość i weszliśmy w link z niej, ale nie podjęliśmy żadnych działań, firma rekomenduje zachowanie ostrożności i zmianę haseł, ale też śledzenie historii transakcji na koncie.
Z komunikatu Triverny wynika, że incydent został zgłoszony Prezesowi UODO, organom ścigania oraz CERT Polska. Spółka doprowadziła także do prewencyjnej zmiany haseł przez wszystkich partnerów hotelowych i zmieniła hasła w systemach wewnętrznych. Obecnie Triverna.pl prowadzi audyt bezpieczeństwa i wdraża dodatkowe zabezpieczenia, by podobnym incydentom zapobiec w przyszłości.






