
Sześć osób zginęło w tragicznym zdarzeniu, do którego doszło w sobotę na Rynku Głównym w Krakowie. Małopolska Policja podała, że wśród ofiar są cztery kobiety i dwóch mężczyzn.
"Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar przebywa na miejscu tragicznych zdarzeń w Krakowie. Na chwilę obecną możemy potwierdzić, że wskutek strzelaniny śmierć poniosło 6 osób, 15 jest rannych. Osoby poszkodowane przebywają pod opieką lekarzy z krakowskich szpitali" – podał Małopolski Urząd Wojewódzki na X.
Rośnie bilans ofiar zamachu w Krakowie. Nie żyje 6 osób: 4 kobiety i 2 mężczyzn
Małopolska Policja poinformowała, że wśród ofiar są cztery kobiety i dwóch mężczyzn.
Najnowsze informacje podawane przez mundurowych wskazują, że sprawca działał w pojedynkę. Według informacji przekazanych przez małopolską policję ma prawdopodobnie 24 lata i pochodzi z woj. świętokrzyskiego. "Sprawca zdarzenia z Rynku Głównego w Krakowie jest obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej. Dementujemy informację o śmierci policjanta oraz o poszukiwaniu kolejnego sprawcy. Jedyny znany sprawca zdarzenia jest w rękach policji" – przekazała Małopolska Policja.
Do dramatu doszło w sobotę po południu. Z relacji świadków i zdjęć z miejsca tragedii wynika, że zamachowiec jeździł samochodem i jednocześnie strzelał. Na Rynek wjechał od strony ul. Sławkowskiej. Był ubrany w strój w stylu wojskowym, cały na zielono i wyposażony w wojskowy karabinek typu AR-15 z profesjonalną optyką.
Świadkowie relacjonowali, że napastnik miał zasłoniętą twarz. Nie ma na razie pewności, czy nosił hełm. Prawdopodobnie miał na sobie zieloną kominiarkę. W samochodzie sprawcy znaleziono też kolejną broń palną.
Policjanci ruszyli w pościg za Subaru poruszającym się ulicami Krakowa. Gdy zatrzymali samochód, kierowca wysiadł i zaczął do nich strzelać. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że obaj funkcjonariusze zostali ranni, ale odpowiedzieli ogniem i postrzelili napastnika. Do jego zatrzymania doszło w rejonie skrzyżowania ulic Stradomskiej i Dietla.
Zobacz także
Policja o sprawcy masakry w Krakowie
Z relacji publikowanych w mediach społecznościowych wynika, że jeden z rannych policjantów odebrał napastnikowi broń. Mężczyzną zajęły się później służby ratunkowe. Policja potwierdziła, że sprawca został zatrzymany, a w zdarzeniu są ofiary śmiertelne i ranni, w tym funkcjonariusze.
Głos w sprawie zabrał wcześniej prezydent Karol Nawrocki. "Z ogromnym niepokojem przyjmuję doniesienia o tragicznych wydarzeniach w centrum Krakowa. Moje myśli są z ofiarami, poszkodowanymi i ich rodzinami" – skomentował prezydent.
I dodał: "Pozostaję w kontakcie z odpowiednimi służbami i oczekuję pełnego wyjaśnienia okoliczności tych dramatycznych wydarzeń". Do Krakowa kieruje się szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński.
Donald Tusk przekazał, że na bieżąco otrzymuje od ministra spraw wewnętrznych informacje o sytuacji w Krakowie. Jak zaznaczył premier, policja sprawdza, co doprowadziło do tragicznej strzelaniny i bada wszystkie okoliczności zdarzenia.






