
W sobotę w okolicach Rynku Głównego w Krakowie padły strzały. Bilans strzelaniny obejmuje ofiary śmiertelne i osoby ranne. Służby apelują do mieszkańców i turystów o zachowanie szczególnej ostrożności i schronienie się w bezpiecznych miejscach. Premier Donald Tusk, odnosząc się do sytuacji, użył słowa "zamach".
"Na Rynku Głównym oddano strzały. Na miejscu są już służby ratunkowe. Policja prowadzi też akcję na ul. Dietla. Czekamy na oficjalne potwierdzenie skali zdarzenia, w tym informacji o liczbie osób poszkodowanych" – przekazał profil Krakowa na Facebooku.
"Około godziny 15 mężczyzna z samochodu, którym wjechał do rynku, zaczął oddawać strzały do przypadkowych osób. Sprawca został zatrzymany. Są ranne osoby w tym policjanci" – przekazała Małopolska Policja.
Strzelanina w Krakowie: 5 osób nie żyje
– Są ofiary śmiertelne i osoby ranne – potwierdził rzecznik małopolskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w rozmowie z Wirtualną Polską.
"W zdarzeniu w Rynku Głównym śmierć poniosło 5 osób, kilkanaście jest rannych. Sprawca został postrzelony przez policjantów, jest obecnie transportowany do szpitala" – czytamy w najnowszym komunikacie Małopolskiej Policji. Z filmów udostępnianych w mediach społecznościowych wynika, że do postrzelenia sprawcy doszło na ul. Dietla.
"Jestem na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie. Policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu" – poinformował Donald Tusk.
W akcję ratunkową został zaangażowany helikopter LPR. W trakcie zdarzenia uszkodzony został tramwaj linii numer 1. "W związku z wydarzeniami, które rozegrały się dzisiaj na Rynku Głównym, otrzymaliśmy informację od naszego motorniczego, że o godz. 15.05 na Pl. Wszystkich Świętych został ostrzelany tramwaj linii nr 1, przez osobę z samochodu osobowego. W efekcie rozbita została szyba w kabinie prowadzącego. Z informacji, które posiadamy, wynika, że nikt z pasażerów i motorniczy nie odnieśli obrażeń" – przekazało MPK S.A. w Krakowie.
Dalsza część artykułu poniżej.
Politycy reagują na sytuację w Krakowie
Jak podaje TVN24, w drodze na miejsce jest szef MSWiA. W tej chwili nie jest znana tożsamość sprawcy. W jego samochodzie zabezpieczono wiele różnych rodzajów broni, w tym broń długą i amunicję. Sprawca działał w pojedynkę.
"Sprawca został ranny i zatrzymany. Na miejscu zdarzenia pracują już prokuratorzy, policja oraz wszystkie służby, które zabezpieczają ślady i wyjaśniają okoliczności ataku" – poinformował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na X. "Państwo działa. Apelujemy o zachowanie spokoju i nieutrudnianie pracy służbom. Doprowadzimy do surowego rozliczenia sprawcy tej zbrodni" – dodał.
"Z ogromnym niepokojem przyjmuję doniesienia o tragicznych wydarzeniach w centrum Krakowa. Moje myśli są z ofiarami, poszkodowanymi i ich rodzinami" – skomentował sytuację Karol Nawrocki. "Pozostaję w kontakcie z odpowiednimi służbami i oczekuję pełnego wyjaśnienia okoliczności tych dramatycznych wydarzeń" – dodał prezydent i przekazał, że do Krakowa kieruje się szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN).






