37 proc. dla partii Kaczyńskiego. Ekspert zapowiada, co pokażą kolejne sondaże

Alan Wysocki
03 marca 2022, 16:20 • 1 minuta czytania
Po kilkumiesięcznym trendzie spadkowym Prawo i Sprawiedliwość odnotowało nagły wzrost poparcia. Według sondażu IBRiS dla Radia Zet, na ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego zagłosowałoby 37,4 proc. wyborców. O sytuację na scenie politycznej zapytaliśmy prof. Antoniego Dudka i dr Annę Materską-Sosnowską.
Sondaż. PiS zyskał po inwazji Rosji na Ukrainę. Opozycja stoi w miejscu Fot. Piotr Molecki / East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.


Jarosław Kaczyński ma powody do świętowania? "Myślałem, że ten wzrost będzie większy"

Na początku lutego poinformowaliśmy w naTemat o przyczynach, dla których poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości spadło do ok. 30 proc. Polski Ład, inflacja, spory wewnątrz obozu Jarosława Kaczyńskiego skutecznie odbierały ugrupowaniu szansę na trzecią kadencję.

Konflikt na granicy polsko-białoruskiej wygasł. Jeśli nie dojdzie do eskalacji konfliktu Ukraina-Rosja – a to może PiS uratować – ten trend będzie się pogłębiał. Prof. Antoni DudekDla naTemat 8 lutego

Tydzień po inwazji Rosji na Ukrainę notowania PiS poszły w górę. Prof. Antoni Dudek wyjaśnił, że mamy do czynienia ze starym, sprawdzonym mechanizmem. – Ja i wielu analityków mówiliśmy, że jeśli dojdzie do eskalacji na wschodzie Europy to ludzie w sytuacji zagrożenia zjednoczą się wokół siły rządzącej – powiedział.

Dr Anna Materska-Sosnowska przypomniała, że to nie pierwszy raz, gdy widzimy jednoczenie się obywateli wokół władzy. – Tak było też na początku pandemii. To zjawisko jest potęgowane nawoływaniem wszystkich stron do utrzymania jedności. To naturalne i pozytywne – skomentowała.

Czytaj także: Poparcie dla PiS w górę. Opozycja daleko w tyle w nowym sondażu

– Myślałem, że ten wzrost będzie większy. Nie zdziwię się, jeśli kolejne sondaże dadzą Prawu i Sprawiedliwości ponad 40 proc – dodał prof. Dudek. Dr Materska-Sosnowska zaś uważa, że tendencja wzrostowa będzie utrzymywać się tak długo, jak długo potrzebna będzie konsolidacja.

– Trzeba tez pozytywnie ocenić działania prezydenta  na arenie międzynarodowej. Drugą kwestią jest uspokojenie naszych kontaktów z Europą. Pytanie, jak długo to będzie się utrzymywało? Przez kilka miesięcy powinniśmy widzieć tendencję wzrostową – oceniła.

Zupełnie mnie to nie dziwi, ale co będzie dalej? Nie sposób przesądzić. Mamy za mało informacjiProf. Antoni DudekO skoku poparcia dla PiS

Prof. Dudek podkreślił, że nagły skok poparcia jeszcze niczego nie oznacza. – Nie wiemy, jak dalej będzie rozwijała się sytuacja. Ten zwrot PiS może być drogą do zwycięstwa w wyborach, a także drogą do gwałtownego spadku poparcia – wyjaśnił. Co będzie decydowało o kształtowaniu się poparcia Zjednoczonej Prawicy? Ekspert zwrócił uwagę na skalę napływu uchodźców i dalszą eskalację rosyjskiej agresji. – Kwestia uchodźców i tego, jak rząd sobie z tym poradzi, będzie tematem numer 1 bardzo długo – zapowiedział.

PiS w górę, a Konfederacja poza Sejmem. Skąd ten spadek?

Skrajnie prawicowe ugrupowanie od 2019 roku w sondażach utrzymywało czwartą pozycję. Spadek pod próg wyborczy wynika z działań liderów koalicji w sprawie Ukrainy. – Posłowie Konfederacji są najbardziej sceptyczni wobec pomocy dla Ukraińców i szerokiego otwarcia granicy. Dzisiaj akceptuje to większość Polaków – ocenił.

Czytaj także: "Wina Tuska". Ten sondaż to dowód, jak propaganda TVP pierze ludziom mózgi

Tymczasem, dr Materska-Sosnowska zwróciła uwagę na prorosyjskie postawy niektórych polityków Konfederacji. – Wśród Konfederatów wielu jest narodowców o dość ciepłym stosunku wobec Rosji. Wypowiedzi niektórych polityków tej opcji również były dość prorosyjskie. Po tej agresji trudno mieć jakiekolwiek pozytywne odczucia wobec takich ugrupowań. Dlatego to odbija się w sondażach – skomentowała.

Prof. Dudek zaznaczył jednak, że kwestia poparcia dla Konfederacji może się zmienić. – Nastroje społeczne mają to do siebie, że lubią się zmieniać, zwłaszcza w sytuacjach ekstremalnych – wyjaśnił.

Dalszy rozwój kryzysu migracyjnego, w zestawieniu z ewentualną zmianą nastrojów społecznych, może sprawić, że słaby punkt Konfederacji okaże się kluczem do budowania poparcia.

Cieszę się, że mamy sympatię do obywateli Ukrainy, ale pamiętajmy o cesze narodowej Polaków – słomianym zapał.Prof. Antoni DudekW rozmowie z naTemat

– My nie wiemy, ilu obywateli Ukrainy przyjedzie do Polski, na jak długo tu zostaną i jakie problemy społeczne to wywoła – podkreślił.

Czytaj także: Afera za aferą, a połowa Polaków uważa, że Morawiecki powinien zostać. "Alternatywa nie jest lepsza"

Według prof. Dudka, nadwyrężenie aparatu państwa może prowadzić do napięć, a to będzie oddziaływać na świadomość społeczną. – Ci, którzy mówili "nie puszczajcie ich", mogą zyskać – przypomniał. – Trochę lat mam i wielokrotnie widziałem taki entuzjazm, który trwał kilka tygodni, a później następowała odwrotna reakcja. Też dlatego ten sondaż nie daje pola do daleko idących prognoz – dodał.

Polska po okresie silnej izolacji narodowej, znalazła się w ścisłej czołówce państw Zachodu. To zasługa Amerykanów, którzy zaczęli zapraszać Andrzeja Dudę na naradyProf. Antoni DudekW rozmowie z naTemat

Opozycja stoi w miejscu. Co może zrobić w obliczu wojny w Ukrainie?

Skupienie się wyborców wokół obozu rządzącego ogranicza głównym ugrupowaniom opozycyjnym walkę o poparcie. Czy Donald Tusk popełnił błąd, apelując o zakopanie topora wojennego?

– Myślę, że Tusk miał rację. Lider PO poszedł o krok dalej, ponieważ zadeklarował poparcie dla projektu ustawy PiS o obronie ojczyzny. On powiedział, że nie będzie urządzał "kiczu pojednania", ale zwrócił uwagę na konieczność nowego otwarcia między PO a PiS – powiedział.

Czytaj także: Mocne stanowisko Tuska. Wyjaśnił, kto zdradza Polskę podczas konfliktu w Ukrainie

Jak wyjaśnił ekspert Prawo i Sprawiedliwość może stracić, jeśli odrzuci wyciągniętą rękę lidera Platformy Obywatelskiej. – Tusk dobrze wyczuł nastroje. Polacy oczekują wyciszenia sporów partyjnych. To nie jest naszą specjalnością, ale w sytuacji ostrego konfliktu u granic, Polacy oczekują pewnej zgodności w działaniu. Ktoś, kto się temu stawia, będzie tracił tak, jak Konfederacja – zaznaczył.

Opozycja wciąż może budować swoje poparcie na współpracy lub... zwyczajnym jej pozorowaniu. – Współpraca opozycji jest potrzebna jeszcze bardziej, niż przed wybuchem wojny. To nie czas na wyrywanie w sondażach 0,5 proc. poparcia. Czas pokazać, że jeśli ktoś nie chce współpracy, to PiS – ocenił.

Opozycja może ogłosić współpracę na rzecz programu dot. rozwiązania kryzysu uchodźczego. Wspólnie z samorządowcami mogą te propozycje tworzyćProf. Antoni DudekW rozmowie z naTemat

Jak zaznaczył prof. Dudek, skoro Tusk był w stanie zadeklarować chęć współpracy z rządem, to z opozycją powinno pójść mu jeszcze łatwiej. Dr Materska-Sosnowska podkreśliła, że opozycja zawsze ma pole do działania

– Ale czas wojny u sąsiada, czy napływ uchodźców, to nie jest myślenie na polityczną kampanię. Opozycja niech robi to, co robi, czyli niech angażuje się tu, gdzie się angażuje – dodała.

Według ekspertki konieczne jest przedstawienie wspólnego frontu. – To nie jest czas na pokazywanie, kto jest opozycją, a kto rządzącymi. Oprócz tego należy pilnować ważnych spraw, np czyli projektu ustawy Kaczyńskiego o obronności – skomentowała.

Czytaj także: https://natemat.pl/399445,wojna-za-nasza-granica-obnazyla-dotychczasowa-polityke-pis-kamieni-kupa