"Faszyści". "Wiedźmin" zbiera złe recenzje po tym, jak Redzi wstrzymali sprzedaż gry w Rosji

Zuzanna Tomaszewicz
04 marca 2022, 17:00 • 1 minuta czytania
CD Projekt, czyli twórcy gier "Wiedźmin" i "Cyberpunk 2077", wstrzymali sprzedaż swoich produktów w Rosji i Białorusi. Decyzja polskiego wydawnictwa spotkała się z szybką reakcją graczy, którzy zaczęli pisać negatywne recenzje grom Redów, nazywając deweloperów "faszystami".
CD Projekt znalazł się w ogniu krytyki po decyzji dotyczącej wstrzymania sprzedaży gier w Rosji i Białorusi. "Wiedźmin" otrzymuje teraz negatywne recenzje. Fot. "Wiedźmin 3: Dziki Gon"; Steam

CD Projekt zbiera negatywne recenzje

W czwartek 3 marca CD Projekt wydał oświadczenie, w których oznajmił, że wstrzymuje tymczasowo sprzedaż swoich produktów na terenie Rosji i Białorusi. Polski wydawca wyjaśnił, że rozumie, iż jego decyzja dotknie przeciętnego gracza, ale "chce dzięki niej zmobilizować społeczność całego świata do sprzeciwienia się wojnie w sercu Europy”.

"W świetle rosyjskiej inwazji militarnej na naszego sąsiada, Ukrainę, grupa CD Projekt podjęła decyzję o wstrzymaniu sprzedaży naszych gier w Rosji i Białorusi do odwołania. (...) Chociaż nie jesteśmy politycznym podmiotem mogącym bezpośrednio wpływać na sprawy państwowe, i nawet do tego nie dążymy, to wierzymy w to, że podmioty komercyjne, gdy są zjednoczone, mają moc inspirowania do globalnych zmian w sercach i umysłach zwykłych ludzi" – czytamy w komunikacie Redów.

Z powodu banu na Rosję i Białoruś gracze zbiorowo zaczęli pisać negatywne recenzje gier "Wiedźmin 3: Dziki Gon" i "Cyberpunk 2077". "Pie*dolcie się"; "CDPR to kawał g*wna, który wspiera faszystów"; "Wstydźcie się. Wstydzę się tego, że kupiłem grę od korporacji, która solidaryzuje się z nazistami" – takie oszczerstwa padają w komentarzach na platformie gamingowej Steam.

Dla przykładu: gra o Geralcie z Rivii otrzymała w piątek 4 marca aż 1886 negatywnych recenzji. Dzień wcześniej krytyczne opinie na temat gry wydało 733 graczy.

Wcześniej CD Projekt wsparł walczących Ukraińców, wpłacając milion złotych na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej. "W obliczu takiej niesprawiedliwości nie możemy pozostać obojętni i prosimy wszystkich o przyłączenie się i pomoc w każdy możliwy sposób. Razem możemy wiele zmienić" – tłumaczyli deweloperzy.

Warto wspomnieć, że w przeszłości wydawnictwo krytykowano za crunch i nieudaną premierę "Cyberpunka 2077", który nie działa tak, jak obiecywano. Większość graczy zmieniła szybko swoje zdanie na temat polskich twórców, gdy dowiedziała się o pomocy dla potrzebujących w Ukrainie. "Wow, cofam wszystkie złe rzeczy, które o was powiedziałem. Jesteście wspaniali" – komentowali decyzję internauci.

PAH otrzymało także darowizny od innych polskich wydawców gier. "Wojna trwająca na Ukrainie sprawiła, że jesteśmy zdruzgotani i brakuje nam słów. W ciągu ostatnich kilku dni skupialiśmy uwagę na bezpieczeństwie naszych pracowników i ich rodzin, a także na ich wspieraniu" – przekazał Techland.

"Jako polskie studio i twórcy uznanej globalnie antywojennej gry 'This War of Mine', mówiącej o cierpieniach i nędzy cywilów dotkniętych wojną, pragniemy wydać oświadczenie i sprzeciwić się rosyjskiej agresji. Od teraz, przez następne siedem dni, wszystkie dochody z 'This War of Mine' (...) zostaną przekazane na specjalny fundusz" – zapowiedziało polskie 11 bit studios.

Czytaj także: https://natemat.pl/399865,gracze-wspieraja-ukraine-i-potepiaja-putina-ukrainka-gra-w-schronie