"Od Lizbony po Władywostok". Miedwiediew przedstawia rosyjską wizję "otwartej Eurazji"

Alan Wysocki
05 kwietnia 2022, 11:56 • 1 minuta czytania
Dmitrij Miedwiediew zabrał głos po rosyjskiej masakrze w ukraińskiej Buczy. Były prezydent Federacji Rosyjskiej uważa, że wiadomości o bombardowaniu infrastruktury cywilnej oraz ludobójstwach to "podróbki". Człowiek Władimira Putina chce "otwartej Eurazji – od Lizbony po Władywostok".
Dmitrij Miedwiediew o masakrze w Buczy: Podróbka Fot. Piotr Kowalczyk / East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.


Dmitrij Miedwiediew o masakrze w Buczy: Podróbka

Po częściowym wycofaniu się Rosjan z obwodu kijowskiego i przegrupowaniu wojsk na wschód Ukrainy ujawniono porażające informacje o zbrodniach na ludności cywilnej. Jak pisaliśmy w naTemat, wyjątkowo okrutne tragedie miały miejsce w Irpieniu, Buczy i Motyżynie.

Czytaj także: Jestem neurochirurgiem, ale nigdy czegoś takiego nie widziałem

Według informacji serwisu InformNapalm, za ludobójstwo w Buczy, gdzie zamordowano ponad 300 niewinnych osób ma odpowiadać rosyjski major Aleksiej Bakumienko. Zbrodniarz miał także wydawać rozkazy w Irpieniu.

Miedwiedwiew o zbrodni w Buczy

Były rosyjski prezydent, obecnie szef partii Jedna Rosja Dmitrij Miedwiediew odniósł się do doniesień z obwodu kijowskiego, przekonując, że Wołodymyr Zełenski kłamie o zbrodniach wojennych. – Szpital położniczy Mariupol, obecnie Bucza. Co je łączy? To podróbki, dojrzewające w cynicznej wyobraźni ukraińskiej propagandy – powiedział.

Czytaj także: Zdjęcia satelitarne obalają kłamstwa Kremla. Ciała ofiar w Buczy leżały kilka tygodni

Jak dodał, za informacje strony ukraińskiej odpowiadają liczne fabryki trolli i agencje PR. Celem jest zaś odczłowieczenie i maksymalne oczernienie Rosji. – Rozwścieczona bestia z batalionów narodowych i obrony terrorystycznej jest gotowa po drodze zabić własnych cywilów – ocenił.

Człowiek Władimira Putina uważa, że Ukraina powinna być dumna z osiągnięć zawdzięczanych Moskwie. Tymczasem od 1991 roku kraj ten ma pisać "pseudohistorię ukraińskiej państwowości na kolanie".

Putin i Miedwiediew chcą "otwartej Euroazji od Lizbony po Władywostok"

To nie koniec kłamstw kremlowskiego propagandysty. Polityk odniósł się do licznych, fałszywych oskarżeń dotyczących rzekomo nazistowskich poglądów władz Ukrainy. – Duża część Ukraińców od 30 lat modli się za III Rzeszę – zarzucił.

Miedwiediew po masakrze w Buczy zapewnił, że "prezentów" dla "zbrodniarzy" będzie znacznie więcej. Jak wyjaśnił, Władimir Putin nie zamierza rezygnować z celu demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy.

Czytaj także: Zełenski wystąpi przed Radą Bezpieczeństwa ONZ. "Liczba ofiar może być znacznie wyższa"

– Celem jest wzgląd na pokój przyszłych pokoleń samych Ukraińców i możliwość ostatecznego zbudowania otwartej Eurazji – od Lizbony po Władywostok – zapowiedział.

Przypomnijmy, że w ramach denazyfikacji zamordowano cywili w Irpieniu. Jak pisaliśmy w naTemat, po ich ciałach przejechano czołgami. Wśród ofiar były kobiety i dziewczęta. We wsi Motyżyn zaś Ukraińcy znaleźli zwłoki naczelniczki tej miejscowości Olgi Suchenko. Ciało męża wepchnięto do studzienki kanalizacyjnej.

Rosyjskie zbrodnie dla RIA Novosti próbował usprawiedliwiać propagandysta Timofiej Siergiejcew. "Ukraińcy byli zaangażowani w skrajne okrucieństwo wobec ludności cywilnej i winni ludobójstwa narodu rosyjskiego" – napisał.

Czytaj także: https://natemat.pl/404881,41-dzien-wojny-w-ukrainie-nowe-fakty-ws-zbrodni-w-buczy-relacja-na-zywo