"Rosja popełnila poważny błąd". Szwecja i Finlandia mogą wkrótce wstąpić do NATO

Wioleta Wasylów
11 kwietnia 2022, 07:31 • 1 minuta czytania
Możliwe, że Szwecja i Finlandia już latem wstąpią w szeregi NATO – wynika z ustaleń brytyjskiego dziennika "The Times", który powołał się na swoje źródła wśród amerykańskiej administracji. Taki scenariusz od początku nie pasuje Rosji. Tymczasem inwazja na Ukrainę i groźby Moskwy nie odstraszyły Sztokholmu i Helsinek. Wręcz przeciwnie. Coraz więcej mieszkańców obu krajów popiera wejście do Sojuszu.
Działania Finlandii i Szwecji są nie w smak Rosji i Władimirowi Putinowi. Fot. Angelika von Stocki / Face to Face / Reporter

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Finlandia i Szwecja mogą wstąpić latem do NATO

Jak ocenili urzędnicy amerykańscy w rozmowie z brytyjską gazetą "The Times", Rosja dopuściła do "bardzo poważnego błędu strategicznego", który doprowadzi do tego, że Szwecja i Finlandia postąpią dokładnie na odwrót niż "oczekuje" tego Moskwa.

W środę i czwartek w Brukseli spotkali się ministrowie spraw zagranicznych krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego. Na szczyt zaproszono przedstawicieli Finlandii i Szwecji, a podczas niego jednym z "tematów dyskusji i przedmiotem kilku spotkań" – według rozmówców "The Times" – była właśnie kwestia wstąpienia obu tych państw do NATO. Gazeta wskazuje, że taki scenariusz będzie już możliwy latem.

Czytaj także: Putinowi to się nie spodoba. Finlandia podjęła przełomową decyzję

Wcześniej media sugerowały, że odpowiednie wnioski dotyczące poszerzenia Sojuszu Sztokholm i Helsinki zgłoszą zapewne podczas szczytu NATO w Madrycie 30 czerwca.

Z kolei w czwartek szef fińskiej dyplomacji Pekka Haavisto oznajmił, że członkowie NATO zaproponowali Finlandii gwarancje bezpieczeństwa na okres ubiegania się jej o przyjęcie do Sojuszu. – Rozpatrzenie ewentualnego wniosku w tej sprawie potrwa od kilku miesięcy do roku – dodał.

Natomiast fiński dziennik "Iltalehti" donosił, że dokument rozpoczynający proces ubiegania się Finlandii o przystąpienie do NATO powinien zostać opublikowany w tym tygodniu.

Groźby Rosji nie pomogły

Jak zawsze swoje trzy grosze w poczynania innych państw próbuje wtrącać Rosja, która wielokrotnie dawała do zrozumienia, że nie chce, by NATO rozszerzało swoje struktury o państwa ze wschodu, ale też z północy Europy: w tym właśnie Szwecję i Finlandię.

W lutym rosyjski ambasador w Szwecji Wiktor Tatarincew twierdził, że Moskwa jest przeciwna wejściu Szwecji do Sojuszu, z powodu "działań NATO i USA" w związku z wojną w Ukrainie. – Gdyby nie prowokowali i nie pogarszali sytuacji, nie sprzeciwilibyśmy się przystąpieniu Szwecji do NATO – próbował przekonywać.

Czytaj także: Szwedzkie służby przestrzegają przez rosyjskimi szpiegami. "Telefony mogą być na podsłuchu"

Rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Rosji Maria Zacharowa poszła o krok dalej i wprost groziła "odwetem". – Przystąpienie Finlandii i Szwecji do sojuszu wojskowego NATO miałoby poważne konsekwencje militarne i polityczne, Rosja musiałaby podjąć w odpowiedzi odpowiednie kroki – oznajmiła w lutym, po tym, gdy szefowe rządów Szwecji i Finlandii (Sanna Marin i Magdalena Andersson), wzięły udział w szczycie NATO dotyczącym inwazji Rosji na Ukrainę.

Cytowany przez amerykański "Newsweek" Władimir Dżabarow z izby wyższej rosyjskiego parlamentu w rozmowie z agencją RIA Novosti przestrzegał z kolei Finlandię, że jeśli zdecyduje się na wejście do Sojuszu, popełni "strategiczny błąd", który może doprowadzić do "zniszczenia kraju" i tego, że "stałaby się celem, co byłoby straszną tragedią dla całego narodu fińskiego".

Czytaj także: Putin dostanie to, czego bardzo nie chciał. Nie pomagają nawet groźby z Moskwy

Jednak, jak zaznacza Reuters, groźby nie pomagają. Od czasu wojny w Ukrainie, poparcie dla pomysłu wstąpienia do NATO wzrosło zarówno w Szwecji, jak i Finlandii. Z sondażu dla publicznego nadawcy YLE wynika, że członkostwo w Sojuszu popiera 62 proc. Finów, a przeciwko jest tylko 16 proc.

Za wstąpieniem do NATO, jeśli podobnie postąpią Helsinki, jest także większość Szwedów. Takiego rozwiązania "nie wyklucza" również premier Andersson. Co więcej, sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapewniał we wtorek, że oba kraje będą "mile widziane" w Sojuszu.