Tusk rozczulił internautów. Pokazał, jak "ładuje akumulatory" w towarzystwie wnuczek

Joanna Stawczyk
11 kwietnia 2022, 19:25 • 1 minuta czytania
Donald Tusk, choć większość swojego życia poświęca pracy i polityce, zawsze znajduje czas dla najbliższych. Były premier jest całkowicie wpatrzony w swoje wnuczki. Dzieci Kasi Tusk nie mogą narzekać na nudę, kiedy dziadek je odwiedza. Polityk zdał relację z ostatniego spotkania. "Zdjęcie, które pokazuje ile ciepła, miłości i serca jest w Panu Donaldzie Tusku" – reagowali internauci.
Donald Tusk rozczulił internautów. Pokazał, jak bawi się z wnuczkami Fot. Instagram.com /@makelifeeasier_pl; Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google Donald Tusk jest związany z Małgorzatą Tusk od 1978 roku. Owocem miłości pary jest dwoje dzieci: syn Michał i córka Katarzyna. Tuskowie są już dziadkami. Michał Tusk jest tatą dwóch synów: Mikołaja i Mateusza.


Córka byłego premiera w 2014 roku poślubiła architekta Stanisława Cudnego, z którym ma dwie córki. Nie jest tajemnicą, że starsza, która ma 3 lata, ma na imię Liliana. Imię drugiej, niespełna rocznej dziewczynki dotychczas nie zostało jednak zaanonsowane publicznie.

Kasia Tusk-Cudna ceni sobie prywatność i nie ujawnia wizerunku dzieci. Na jej blogu czy instagramowym profilu można znaleźć jej zdjęcia z pociechami, jednak ich twarze są zawsze zasłonięte.

Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej respektuje postanowienie córki, dlatego nawet, jak publikuje kadry z wnuczkami, stara się nie pokazywać buzi małych dziewczynek. Nie od dziś wiadomo, że polityk jest bardzo rodzinną osobą. Jak tylko ma czas, stara się odwiedzać wnuczki w Sopocie, gdzie mieszkają z rodzicami. Tak też uczynił ostatnio.

Donald Tusk pokazał, jak spędza czas z wnuczkami. "Taki dziadek to skarb"

W poniedziełek (11 kwietnia) nad ranem na instagramowym profilu byłego szefa Rady Europejskiej zagościł nowy post. Tusk pochwalił się, jak w miniony weekend spędzał czas z Lilianą i jej młodszą siostrzyczką.

"Wnuczki wyściskane, dinozaur nadmuchany, Portos wygłaskany (red. pies Kasi Tusk), kolorowanki pokolorowane - czyli akumulatory przez weekend naładowane. Można ruszać do boju" – tak polityk podpisał post z uroczym zdjęciem oraz filmikiem, na którym widać, jak zajmuje się wnuczami.

Publikacja wywołała lawinę pozytywnych komenatrzy. Obserwatorzy Tuska chwalili go za to, że w natłoku obowiązków, potrafi znaleźć czas dla ukochanych. "Czas z rodziną jest najważniejszy. Dużo siły, waleczności i wytrwałości"; "Cudowny dziadziuś!"; "Super. Do boju"; "Dziadek na medal" – pisano.

Inni nawiązywali do sytuacji w kraju: "Normalny, spełniony facet, a nie to co Jarek. Znów, że zamach, masakra"; "Kibicuję mocno i wierzę w Pana sprawczość"; "Proszę walczyć dalej o lepszą Polskę dla Nas!".

Warto nadmienić, że pod koniec marca Tusk również publikował zdjęcie ze spotkania z wnuczętami. We wpisie, które towarzyszyło wspólnej fotografii, nawiązał do koszmaru, który przeżywają nasi sąsiedzi zza wchodnej granicy. Polityk nie chce, aby Polaków i jego rodzinę spotkało, to co niewinnych Ukraińców.

"W niedzielne popołudnie, z wnuczętami na kolanach myślę o tym, jak bezcennymi darami są pokój i bezpieczny rodzinny dom. I o tym, jak bezsensowna, okrutna i niebezpieczna jest ta wojna u naszych granic. Musimy zrobić wszystko, aby nigdy nie stała się doświadczeniem naszych dzieci i wnuków" – czytamy w opisie zdjęcia.

Czytaj także: https://natemat.pl/406204,antoni-macierewicz-oskarza-rzad-donalda-tuska-wspierali-niszczenie-dowodow