Gigantyczny sukces Marvela! "Doktor Strange" rozbił box office na świecie

Ola Gersz
10 maja 2022, 16:05 • 1 minuta czytania
Kino wraca świetności sprzed pandemii! Sukces sequela "Doctora Strange'a" nie pozostawia żadnych wątpliwości. "Doktor Strange w multiwersum obłędu" odniósł gigantyczny sukces – tylko w weekend otwarcia zarobił na świecie co najmniej 450 milionów dolarów. To drugi najlepszy wynik czasów pandemii.
Sequel "Doktora Strange'a" to olbrzymi kasowy sukces Fot. Rex Features/East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

Marvel nie zwalnia tempa i nieustannie wypuszcza kolejne blockbustery z należącego do Disneya MCU. Po Spider-Manie przyszła pora na kontynuację przygód trudnego w obyciu i cynicznego Doktora Strange'a. Film "Doktor Strange w multiwersum obłędu" to już piąty tytuł – po "Czarnej Wdowie", "Shang-Chi i legendzie dziesięciu pierścieni", "Eternals" i "Spider-Manie: Bez drogi do domu" – w Fazie Czwartej Kinowego Uniwersum Marvela.


W obsadzie najnowszego tytułu Marvela oprócz Benedicta Cumberbatcha (Doktor Strange) znaleźli się Elizabeth Olsen (Wanda Maximoff / Scarlett Witch), Xochitl Gomez (America Chavez), Rachel McAdams (Christine Palmer), Benedict Wong (Wong) i Chiwetel Ejiofor (Karl Mordo). Widzów czeka także kilka niespodzianek. Reżyserem jest z kolei Sam Raimi ("Martwe zło", trylogia "Spider-Man" z Tobeyem Maguire), który nadał nowemu filmowi Marvela klimat grozy.

"'Doktor Strange w multiwersum obłędu' bynajmniej nie jest zwykłym filmem akcji. Raimi podjął się nakręcenia pierwszej produkcji MCU, która ma w sobie zalążki horroru. I to nie byle jakiego, bo inspirowanego Alfredem Hitchcockiem, Wernerem Herzogiem oraz George'em A. Romero. W wielu ujęciach odnajdziemy kadry przypominające scenerię rodem z adaptacji filmowych prozy Stephena Kinga. Co więcej, typowe dla współczesnego kina grozy jumpscary zastąpiono budującymi napięcie klatkami, których nie powstydziłby się twórca 'Psychozy'" – pisała w naTemat Zuzanna Tomaszewicz.

"Doktor Strange w multiwersum obłędu" w box office

"Doktor Strange 2", który w agregatorze Rotten Tomatoes ma obecnie 75 procent od krytyków i 87 procent od widzów, dosłownie rozbił bank w kinach na świecie. Film wszedł do kin w 49 krajach i tylko w weekend otwarcia zarobił około 185 milionów dolarów w USA oraz 265 milionów za granicą. To daje gigantyczne 450 milionów dolarów zysku w zaledwie 3 dni, a liczby te mogą być znacznie większe – podkreśla portal Collider.

Sukces nowego filmu Marvela nie dziwi, ale cieszy Hollywood – to bowiem znak, że kino wraca do stanu sprzed pandemii. "Doktor Strange w multiwersum obłędu" zainkasował drugi na świecie najlepszy wynik otwarcia w pandemii po "Spider-Manie: Bez powrotu do domu"), który miał premierę w grudniu. Oba blockbustery są pod flagą Disneya, co z pewnością cieszy szefów imperium Myszki Miki.

Zwłaszcza że sequel "Doktora Strange'a" to również czwarty najlepszy wynik w historii MCU (Marvel Cinematic Universe): po "Avengers: Koniec gry", "Avengers: Wojna bez granic" oraz wspomnianym "Spider-Manie". A i to nie wszystko. Film z Benedictem Cumberbatchem i Elizabeth Olsen to szóste najlepsze globalne otwarcie w historii kina.

Gdzie nowy "Doktor Strange" oglądany jest najchętniej? Na punkcie filmu oszaleli Koreańczycy – film zarobił w Korei Południowej aż 30 milionów dolarów. "Doktor Strange w multiwersum obłędu" jest również tłumnie oglądany w kinach w: Wielkiej Brytanii (24,7 milionów dolarów), Meksyku (21,5 miliona dolarów), Brazylii (16,3 milionów dolarów), Indiach (12,7 milionów dolarów), Australii (12,6 milionów dolarów) oraz Niemczech (12 milionów). Sukcesowi filmu nie zagroził nawet fakt, że nie wszedł na ekrany w Rosji i Chin – a to dwa największe rynki dla MCU.

Czytaj także: https://natemat.pl/411187,doktor-strange-w-multiwersum-obledu-to-dobry-horror-mcu-recenzja