Zełenski zwolnił kolejnego ważnego oficera. "Od początku inwazji myślał tylko o sobie"

Mateusz Przyborowski
30 maja 2022, 10:40 • 1 minuta czytania
Wołodymyr Zełenski wciąż tropi zdrajców w szeregach ukraińskich służb. Jak poinformował w niedzielę, w trakcie wizyty w obwodzie charkowskim zdymisjonował szefa regionalnych struktur Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Powodem, jak tłumaczył, była jego "bezczynność" w pierwszych dniach inwazji Rosji. To kolejny w ostatnim czasie zdymisjonowany oficer SBU.
Wołodymyr Zełenski zdymisjonował dowódcę charkowskiego oddziału Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Fot. SERGEI SUPINSKY / AFP / East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Wołodymyr Zełenski w niedzielę odwiedził Charków, gdzie oglądał budynki zniszczone w wyniku rosyjskiego ostrzału. To drugie największe miasto Ukrainy – przed wojną liczyło blisko 1,5 mln mieszkańców – leży na północnym wschodzie kraju tuż przy granicy z Rosją i było jednym z pierwszych zaatakowanych przez wojska Putina. Obecnie jedna trzecia obwodu charkowskiego jest okupowana przez Rosjan.

Zełenski zwolnił dowódcę charkowskiego oddziału SBU

"Obwód charkowski. Linia frontu naszego wojska. Czuję się dumny z naszych obrońców. Codziennie, ryzykując życiem, wybierają wolność dla Ukrainy. Dziękuję każdemu z osobna za waszą służbę!" – napisał na Facebooku. Prezydent Ukrainy odwiedził też żołnierzy na froncie w rejonie Charkowa i wręczył im odznaczenia państwowe.

Na nagraniu opublikowanym w niedzielę wieczorem Zełenski poinformował natomiast, że zdymisjonował kolejnego oficera. "Przyjechałem, zorientowałem się w sytuacji i zwolniłem szefa obwodowej SBU za to, że nie działał on na rzecz obrony miasta od pierwszych dni wojny, a myślał tylko o sobie" – przekazał.

Czytaj także: Trudna sytuacja na ukraińskim froncie. Niepokojące słowa Zełenskiego o przebiegu walk

"Zwolnionym szefem SBU w obwodzie charkowskim jest Roman Dudin" – przekazał portal Ukraińska Prawda. Motywy jego zaniedbań ma wyjaśnić prokuratura.

Prezydent Ukrainy tropi zdrajców

To kolejny w ostatnim czasie ukraiński oficer, który został zdymisjonowany przez prezydenta Ukrainy. Jak informowaliśmy w naTemat, na początku kwietnia Wołodymyr Zełenski wyrzucił dwóch wysokich rangą generałów, którzy także pracowali w SBU.

"Zapadła kolejna decyzja w sprawie antybohaterów. Teraz nie mam czasu zajmować się wszystkimi zdrajcami, ale stopniowo wszyscy zostaną ukarani" – zapowiedział. Dodał, że "oficerowie, którzy nie zdecydowali się, gdzie jest ich ojczyzna", stracą stopnie wojskowe.

Czytaj także: Zełenski stanowczo o okupowanych terenach: "Rosjanie będą musieli opuścić Krym"

Pierwszy z nich, Andrij Naumow, był szefem departamentu wewnętrznego bezpieczeństwa. Drugi, Serhij Kriworuczko, był szefem biura SBU w regionie Chersonia. Według doniesień ukraińskiej prasy Naumow wyjechał z kraju na kilka godzin przed wybuchem wojny. Kriworuczko jest natomiast podejrzany o współudział w "poddaniu się" Chersonia z niewielkim lub żadnym oporem.

Pod koniec marca prezydent Ukrainy odwołał też ambasadorów w Maroku i Gruzji, którzy – jak tłumaczył – mieli niedostatecznie zabiegać o ukaranie Rosji za prowadzoną od miesiąca brutalną inwazję. Zełenski kilka razy podkreślił też, że ma na celowniku kolejnych dyplomatów i przekazał, że przygląda się pracy swoich ambasadorów w Afryce, Ameryce Łacińskiej i na Bliskim Wschodzie.

Czytaj także: https://natemat.pl/414772,zelenski-biografia-prezydenta-ukrainy-wyjasnia-jak-stawil-czola-wojnie