Lewandowski usłyszał od Bayernu mocną ripostę. Koniec marzeń Polaka o Hiszpanii?

Maciej Piasecki
08 czerwca 2022, 19:35 • 1 minuta czytania
Bayern Monachium odpowiedział na ostatnie zdania wypowiadane przez Roberta Lewandowskiego w mediach. Dyrektor Hasan Salihamidzić rozmawiał z kapitanem polskiej kadry i powiedział "nie" na jakikolwiek transfer napastnika. Polak ma wypełnić kontrakt do czerwca 2023 roku.
Czyżby Robert Lewandowski oddalał się od przeprowadzki z Monachium do innego klubu latem tego roku? Fot. SYLWIA DABROWA/Polska Press/East News

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

Po raz kolejny głos w sprawie przyszłości Roberta Lewandowskiego zabrali dziennikarze niemieckiego "Bilda". Gazeta, która jest sprzyjająca Bayernowi Monachium opublikowała wieści, które mogą mocno wstrząsnąć sytuacją transferową polskiego asa. Okazuje się bowiem, że mistrzowie Niemiec nie mają zamiaru sprzedawać swojego najlepszego zawodnika. Polak ma wypełnić umowę do końca, a ta wygasa w czerwcu 2023 roku.


Niemieccy dziennikarze powołują się na rozmowę, jaką dyrektor Bayernu Hasan Salihamidzić miał przeprowadzić z Lewandowskim. Polak miał usłyszeć twarde stanowisko swojego obecnego pracodawcy - mówiące "nie" jakimkolwiek ruchom latem tego roku.

- Jasno wyjaśniłem nasze stanowisko dot. sytuacji z jego kontraktem - miał powiedzieć Salihamidzić zapytany o przebieg rozmowy z Polakiem.

Lewandowski w niedawno opublikowanej rozmowie w podcaście "WojewódzkiKędzierski" dla Onetu przyznał, że nie potrafi sobie wyobrazić dalszej współpracy z Bayernem.

- Osiągnęliśmy wspólnie z Bayernem naprawdę wiele. Po tylu latach można znaleźć rozwiązanie dla obu stron, a nie szukać jednostronnej decyzji. Rozumiem gdybym grał w Bayernie kilka lat. Ale po takim czasie lojalność i szacunek są ważniejsze. Coś we mnie zgasło w środku i nawet jeśli jesteś profesjonalny, to nie możesz tego naprawić - nie ukrywał rozgoryczenia sytuacją polski napastnik.

"Lewy" zapytany o hipotetyczną sytuację, w której Bayern upiera się na pozostanie swojego napastnika w klubie jeszcze przez rok, nawet w roli rezerwowego - przyznał wprost:

- Po co taka sytuacja miałaby się wydarzyć? Jaki piłkarz będzie chciał przyjść do Bayernu po czymś takim? Gdzie byłyby lojalność i szacunek? Spędziłem w Monachium osiem pięknych lat i to chcę zostawić w głowie. Dumą i pychą nikt tutaj nic nie wygra.

Zobacz również: Lewandowski wyjątkowo szczerze i otwarcie o swoim życiu. "Wiele osób mnie oszukało"

Możliwe, że decydujące w sytuacji Lewandowskiego będą kroki, jakie bawarski klub chce wykonać w sprawie transferu gwiazdy Liverpoolu FC. Nowym graczem Bayernu miałby bowiem zostać latem tego roku Sadio Mane. Senegalczyk chce pożegnać się z miastem The Beatles i mówi się, że to właśnie Monachium ma być jego nowym miejscem pobytu.

Jeśli napastnika finalisty Ligi Mistrzów faktycznie udałoby się przekonać Bayernowi, wówczas Lewandowski może dostać zielone światło na przenosiny do FC Barcelony. Kataloński klub zaoferował póki co 32 miliony euro za polskiego napastnika. Monachijczycy do stołu negocjacji mają zamiar usiąść dopiero w przypadku oferty na ok. 40-45 milionów euro. O ile rzecz jasna Bayern nie uprze się przy swoim, czyli "nie" dla Lewandowskiego - niezależnie od swoich ruchów w letnim okienku transferowym.

"Lewy" w barwach klubu z Monachium wywalczył osiem tytułów mistrzowskich. Występuje w Bayernie od 2014 roku, a w 2020 zdobył ze swoim zespołem Ligę Mistrzów.

Czytaj także: https://natemat.pl/417724,niemcy-oburzeni-slowami-lewandowskiego-to-jego-kolejny-atak-na-bayern