Smaszcz w gorzkich słowach o rozwodzie z Kurzajewskim. "Mnie obowiązuje układ z mężem"

Kamil Frątczak
26 października 2022, 15:35 • 1 minuta czytania
Paulina Smaszcz w ostatnim czasie jawnie komentuje związek Macieja Kurzajewskiego i Katarzyny Cichopek. Niedawno udzieliła kolejnego wywiadu, w którym ponownie nawiązała do rozwodu i jego skutków. Otwarcie mówi, że nie chce mieć przyklejonej łatki "byłej żony Kurzajewskiego". Smaszcz zdradziła również informacje dotyczącą wykształcenia jej byłego męża.
Paulina Smaszcz gorzko o rozwodzie z Kurzajewskim. "Straciłam miłość życia" Fot. Pawel Wodzynski/East News

Na początku października opinię publiczną zszokowała informacja na temat związku Macieja Kurzajewskiego i Katarzyny Cichopek. Spekulacje w mediach nie cichną, a para nie znika z czołówek artykułów. Zdecydowanie swoje pięć groszy dołożyła Paulina Smaszcz, która nieustannie zaskakuje czytelników kolejnymi zwierzeniami.

Dziennikarka sama twierdzi, że jej były mąż i aktorka mogą być na nią wściekli. Mimo tego Smaszcz jawnie przedstawia swoją stronę medalu. – Na pewno są na mnie wściekli, natomiast mnie nie obowiązuje układ z panią Katarzyną. Mnie obowiązuje układ z moim mężem – przyznała w rozmowie z Moniką Jaruzelską.

Czytaj także: "'Czar par' spowodował wybuch namiętności". Smaszcz o kulisach domniemanego romansu Kurzajewskiego

Paulina Smaszcz gorzko po rozwodzie z Kurzajewskim. "Ja straciłam wszystko"

Reporterka nieustannie podgrzewa atmosferę wokół nowego związku jej eks męża. Co chwila pojawiają się nowe wyznania dziennikarki, która tym razem odsłoniła karty w podcaście Wojciecha Herry "Herra On Air", w którym ponownie powróciła do tematu rozwodu.

Dziennikarka postawiła sobie za cel dokształcanie kobiet w temacie wewnętrznej siły. Otwarcie przyznała, że prezenter był miłością jej życia. W związku z tym, aby sobie poradzić po rozstaniu, Smaszcz zainwestowała w siebie, a kompetencje, jakie posiada pomogły, gdy jej świat zmienił bieg. W szczerej rozmowie przyznała, że obecnie jest w stanie przeżyć i być cały czas sobą.

Ja straciłam wszystko. Straciłam wymarzoną pracę, zdrowie, pieniądze, miłość mojego życia, którą był mój mąż. Teraz jest następna, wiesz, tych partnerów nie brakuje, ale... Tak, rodzina, która była dla mnie mitem, to wszystko upadło. Co mi zostało? Moje kompetencje, moja edukacja, moje doświadczenie i to, co w życiu osiągnęłam. Jestem w stanie przeżyć. Lepiej, gorzej, ale przetrwać i nadal być sobą.Paulina SmaszczHerra On Air

Czytaj także: Smaszcz mierzyła się z ogromnymi problemami zdrowotnymi. "Wszyscy wtedy uciekli"

Wojciech Herra nawiązał również do licznych publikacji z dziennikarką w roli głównej, w których kobieta często nazywana jest "byłą żoną Macieja Kurzajewskiego". Uważa ona, że jest to przede wszystkim uwłaczające jej umiejętnościom i osiągnięciom.

Ja mam doktorat, a Maciej ma tylko maturę, tak? (...) Ja pracuję od 16. roku życia, pochodzę z bardzo biednej rodziny. Ja musiałam mojej rodzinie pomagać, ale jednocześnie się edukować (...). Zawsze będzie "była żona Macieja Kurzajewskiego". Jeszcze gdyby to była "matka dzieci Macieja Kurzajewskiego", to już bym wolała tę łatkę, niż byłej żony – dodała.