O tym nagraniu z Kaczyńskim i Klichem aż huczy. Senator powiedział nam, dlaczego nie podał mu ręki

Adam Nowiński
22 lutego 2023, 10:48 • 1 minuta czytania
W sieci popularne stało się nagranie z Arkad Kubickiego z udziałem Bogdana Klicha i Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS przechodząc obok senatora, chciał się z nim przywitać, ale ten nie podał mu ręki. Dlaczego? Zapytaliśmy senatora Platformy Obywatelskiej.
Ta scena z Kaczyńskim i Klichem jest szeroko komentowana na prawicy. Fot. Zrzut ekranu z TVP Info

We wtorek w Arkadach Kubickiego w Warszawie swoje przemówienie do Polaków wygłosił prezydent USA Joe Biden. Na wystąpieniu amerykańskiego przywódcy zjawiło się wielu polskich polityków, w tym prezes PiS Jarosław Kaczyński i senator PO Bogdan Klich.


Kiedy lider Zjednoczonej Prawicy witał się ze wszystkimi, obok których przechodził, między innymi z Markiem Suskim, dotarł także z wyciągniętą ręką do Bogdana Klicha.

Senator jednak nie podał mu ręki, co wywołało burzę po prawej stronie sceny politycznej. Dlaczego tak się stało? Zapytaliśmy senatora. Odpowiedź jest bardzo trywialna.

– Nie zauważyłem. Przewijało się tam tylu ludzi i panował duży harmider – powiedział nam senator Bogdan Klich.

Polityk w rozmowie z naTemat.pl skomentował także przemówienie Joe Bidena. Podkreślił, że prezydent USA dużo miejsca poświęcił wartościom takim jak wolność, demokracja i solidarność oraz znaczeniu Sojuszu Północnoatlantyckiego dla światowego bezpieczeństwa. Zauważył też dużą różnicę między pełnym nadziei wystąpieniem Bidena a przemową Władimira Putina, które podyktowane było nienawiścią.

Zdaniem senatora PO bardzo ważne jest także to, że amerykański prezydent podtrzymał obietnicę pomocy Ukrainie oraz przypomniał obowiązki NATO w przypadku rosyjskiej agresji na którykolwiek z krajów wspólnoty transatlantyckiej w tym Polskę.

Wpadka Kaczyńskiego?

Z kolei przeciwna strona sceny politycznej burzliwie komentuje film z Jarosławem Kaczyńskim. Po wystąpieniu Bidena aktywista Bart Staszewski udostępnił w sieci nagranie, na którym prezes Prawa i Sprawiedliwości prawdopodobnie daje wyraz swojemu rozczarowaniu przemówieniem prezydenta USA. "Nic nie powiedział" – stwierdził Kaczyński, zwracając się do byłego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego. "Komunikat dla Jarosława Kaczyńskiego: dziś Trump w Warszawie oznaczałby Putina w Kijowie. I lepiej, żeby to Prezes czasem 'nic nie powiedział'" – stwierdził w mediach społecznościowych europoseł i były premier Marek Belka.

Rzecznik PO Jan Grabiec ocenił, że "prezes Kaczyński ciągle nie może przeżyć, że to Joe Biden wygrał wybory", z kolei wiceprzewodniczący partii Borys Budka stwierdził, że prezes PiS "po prostu niczego nie zrozumiał".