Bosak wpadł w wir kłamstwa. Chyba zapomniał, co mówił o studiach na Collegium Humanum

Mateusz Przyborowski
05 grudnia 2024, 12:08 • 1 minuta czytania
Krzysztof Bosak wprowadził ogromne zamieszanie ws. swoich studiów na Collegium Humanum. Jeszcze pół roku temu zaprzeczał publicznie, że rozpoczął tam kształcenie, a teraz przyznaje, że nawet... "zaliczył pojedyncze egzaminy". "Powinienem odmówić komentarza albo mówić całą prawdę, bez kręcenia" – przyznał we wpisie w mediach społecznościowych.
Krzysztof Bosak i Collegium Humanum. Konfederata przedstawił dwie wersje ws. swoich studiów Fot. Tomasz Jastrzebowski / REPORTER

Pierwsze doniesienia medialne na temat nieprawidłowości w Collegium Humanum zaczęły pojawiać się wczesną wiosną. Jako jednego z polityków studiujących na warszawskiej uczelni wymieniano wówczas Krzysztofa Bosaka, wicemarszałka Sejmu.


Lider Konfederacji w kwietniu zapewniał jednak reporterów TVN24, że choć "rozważał" rozpoczęcie tam studiów, to ostatecznie się nie zdecydował. – Złożyłem papiery na uczelnię, ale jak oni to zaklasyfikowali, tego nie wiem – mówił polityk. I zapewniał, że nie bywał na zajęciach na tej uczelni.

Czytaj także: https://natemat.pl/579998,collegium-humanum-zmienilo-nazwe-studenci-mieli-dosc-docinkow

Bosak i Collegium Humanum. Konfederata przedstawił dwie wersje ws. studiów

Bosak drugą wersję wydarzeń przedstawił kilka dni temu. W rozmowie z Onetem przyznał, że nie tylko "uczestniczył w zajęciach" na Collegium Humanum, ale nawet "zaliczył pojedyncze egzaminy". Ujawnił, że studiował na mającej złą sławę uczelni przez dwa semestry – w 2020 i 2021 roku.

– Nigdy żadnego dyplomu od nich nie miałem, nie chciałem. I jestem zażenowany tym wszystkim, co w tej chwili wyszło w mediach – powiedział Bosak w programie "Onet Rano".

Tym razem zapewnił, że interesowało go "wyłącznie uczciwe studiowanie". – Uczestniczyłem w zajęciach, zaliczyłem pojedyncze egzaminy, natomiast niestety nie miałem czasu na studiowanie – podsumował.

O swoje tłumaczenia i zaprzeczenia, że kiedykolwiek studiował na Collegium Humanum, wicemarszałek Sejmu był też pytany ostatnio w RMF FM. Stwierdził, że "nie chciał, aby łączono go z aferą, z którą nie ma nic wspólnego". – To, co zaliczyłem, zaliczyłem absolutnie uczciwie – mówił.

W środę po południu Bosak raz jeszcze odniósł się do sprawy. We wpisie w serwisie X, stwierdził, że "prawdomówność jest bardzo ważna".

"W odpowiedzi na pytania redaktora Łukasza Karusty kilka miesięcy temu powinienem odmówić komentarza albo mówić całą prawdę, bez kręcenia. Nie mam zamiaru więcej ani się usprawiedliwiać, ani nikogo obwiniać" – napisał.

Dodał, że wyciąga z tej sytuacji wnioski. "Dziękuję, że wymagacie od nas najwyższych standardów" – skwitował.