Fot. Shutterstock

Po miesiącu kończymy akcję poświęconą migracjom. W jej trakcie jako patron medialny dyskutowaliśmy o wydanym przez Instytut CEED raporcie profesora Macieja Duszczyka o migracjach. Dla tych, którzy z jakiegoś powodu przegapili dyskusję, tutaj podsumowanie jej najważniejszych punktów.

REKLAMA
Profesor Duszczyk z Uniwersytetu Warszawskiego przygotował raport, który obala wiele przekonań dotyczących migracji w Europie. Jest jednocześnie na tyle przystępny, atrakcyjnie wydany, że stanowi lekturę obowiązkową nie tylko dla socjologów i specjalistów. Czyta się go bowiem tak dobrze, jak artykuł dziennikarski.

Mit numer 1


Prawo do pracy i mieszkania w innym kraju Unii jest jednym z podstawowych przywilejów w państwach Wspólnoty. Mimo to tylko 3% Europejczyków mieszka w innym kraju niż się urodziło. Ten odsetek rośnie bardzo powoli. Europejczycy okazują się być bardzo przywiązani do swoich narodowych ojczyzn. Przekonanie, że Europa to kontynent w ciągłym ruchu jest błędne. Najwięcej cudzoziemców w stosunku do lokalnych mieszkańców mieszka w Luksemburgu, na Cyprze i na Łotwie.

Mit numer 2


Cudzoziemcy w Polsce to problem? Skądże znowu. Tylko 0,05% naszej populacji to przyjezdni.

Mit numer 3


Zespół profesora Duszczyka jest przekonany, że nie będzie żadnej nowej fali emigracji z Polski w skali porównywalnej z latami 2004-2007 oraz 2007-2009. Raport CEED dzieli kraje Unii wg potencjału emigracyjnego. Litwa, Łotwa, Chorwacja, Rumunia mają wysoki potencjał emigracyjny. Bułgaria, Polska, Estonia, Słowacja mają średni potencjał. Czechy, Węgry, Słowacja mają niski potencjał. Raport zauważa jednocześnie, że przewidywania dotyczące skali emigracji czynione przed rozszerzeniem Unii były błędne Migracja przekroczyła znacznie estymacje specjalistów.

Mit numer 4


Nie ma co oczekiwać masowych powrotów z migracji. Liczba osób mieszkających w innych krajach niż ich państwa pochodzenia powoli rośnie. Osoby z Europy Środkowo - Wschodniej uważają, że kraje do których wyemigrowały oferują lepszy standard życia, niż ich ojczyzny. Jednocześnie nie powiodły się programy powrotowe. Każdy ze zbadanych do raportu CEED okazał się fiaskiem.

Mit numer 5


Raport CEED ocenia, że w krótkim i średnim przedziale czasowym korzyści z migracji odnosi zarówno kraj wysyłający, jak i przyjmujący. Wg wyliczeń NBP do Polski wpłynęły miliardy Euro od naszych obywateli zza granicy. Te środki wsparły polską gospodarkę. To się zmieni w długiej perspektywie. Wtedy te transfery przestaną mieć znaczenie dla PKB natomiast zaczniemy odczuwać negatywne skutki migracji. Ucierpi między innymi nasz system ubezpieczeń społecznych i emerytalny.

Mit numer 6


Polacy w badaniu Eurobarometr okazali się całkiem przyjaźnie nastawieni do imigrantów napływających do Polski. 57% badanych w Polsce zgodziło się ze stwierdzeniem, że imigracja wzbogaca nasz kraj kulturowo i ekonomicznie. Przeciwne zdanie miało 31% pytanych. W Estonii proporcje były niemal dokładnie odwrotne. W Czechach imigrację dobrze ocenia tylko 23% pytanych, aż 73% ma negatywną opinię o przyjezdnych.
Co czyni Polaków tak otwartymi? Prawdopodobnie to, że imigrantów jest w Polsce tak mało. Problem może się zacząć, gdy imigracja do Polski zacznie rosnąć. A to rozwiązanie pożądane ze względu na rozwój gospodarki i sytuację budżetu w długiej perspektywie.
A teraz polecam Wam wszystkim teksty, które napisaliśmy w naszej akcji: