
„Wiek jest tylko cyfrą, zupełnie nieistotną. Oczywiście, o ile nie jest się butelką wina” - zwykła mawiać Joan Collins. I choć racji amerykańskiej aktorce odmówić nie sposób, to znawcy win wiedzą, że ten nośny cytat w naszej polskiej rzeczywistości nie ma często racji bytu. Aby rozwiać ten i inne mity, jakimi przez wieki obrosła winna historia stworzyliśmy niniejszy magazyn.
REKLAMA
Miłość do wina trzeba pielęgnować, ale też sukcesywnie rozwijać. Oczywiście, można przeżyć życie w przekonaniu, że zazwyczaj piło się wina „dobre”, od czasu do czasu zadowalając się „takimi sobie” i nie mieć z tego powodu żalu. Z drugiej strony, czy nie przyjemnie byłoby przekonać się na własnej skórze, a właściwie języku, dlaczego Napoleon Bonaparte stwierdził kiedyś, że „przyszłość oglądana przez kieliszek Chambertin jawi się dużo bardziej różowo”? Zapewniam, że nie chodziło mu tylko o prozaiczne reakcje chemiczne związane z konsumpcją alkoholu.
Kosztowanie dobrego wina jest przeżyciem, a złożoność jego smaków i aromatów to dla wtajemniczonych klucz do odległych krain i sposób na przywołanie najlepszych wspomnień. Aby uzyskać dostęp do całego tego bogactwa nie trzeba studiować tajemnych enologicznych ksiąg, ani terminować przez kilka lat w toskańskiej winnicy. Wystarczy chęć zdobywania wiedzy i trochę „nosa” do tego, co dobre.
Ci, którzy sądzą że Polska nie jest krainą ani mlekiem, ani miodem, a już zwłaszcza nie winem płynącą, po lekturze będą musieli zmienić zdanie – udowodnimy, że tradycje winiarskie od wieków trzymają się u nas mocno. Z kolei tym, którzy nie wierzą, że sposób w jaki wino podajemy i pijemy ma wpływ na jego smak - odsłonimy kulisy winnych degustacji oraz ujawnimy tajniki sommelierskiego fachu. Podpowiemy również, jakie wino i w jakich ilościach należy dolewać do garnków, aby klasyczne potrawy zyskały nieoczekiwaną głębię.
Przede wszystkim jednak zachęcimy do samodzielnych prób i eksperymentów. Można bowiem sugerować się opiniami specjalistów i powtarzać w głowie sentencje wypowiedziane przez znanych i lubianych. Można też, czego jestem zagorzałym zwolennikiem, trzymać się maksymy pewnego anonimowego mędrca, która brzmi: „Życie jest za krótkie, aby pić podłe wina”. Zapraszam więc na wędrówkę w poszukiwaniu tych zacnych.
Zobacz pozostałe artykuły z cyklu "Dobre wino, czyli jakie?"