
Zbuntowany poseł PiS Łukasz Rzepecki wie już, że jego dni w PiS są policzone więc idzie na zwarcie. Ostro zaatakował samego prezesa Jarosława Kaczyńskiego mówiąc, że to on "powinien zostać wyrzucony z partii rządzącej za nierealizowanie programu wyborczego". Niedawni klubowi koledzy Rzepeckiego ruszyli do kontrataku i w niewybredny sposób sugerują, że "ktoś się bawi posłem i pociąga za sznurki”. Kto? W PiS nie mają wątpliwości, że chodzi o "układ sieradzki”. Wszystkie tropy prowadzą bowiem do innego politycznego "banity", byłego rzecznika PiS Marcina Mastalerka, który podobnie jak Rzepecki był posłem z Sieradza, no i oczywiście na końcu do Pałacu Prezydenckiego.
Czy poseł Rzepecki ma jakieś polityczne zaplecze poza PiS? Po tym jak prezes PiS wyjawił w wywiadzie dla "Gazety Polskiej”, iż powiedział wprost Andrzejowi Dudzie, że system prezydencki w Polsce nie ma racji bytu, Rzepecki opowiedział się publicznie za takim właśnie systemem. W swoich ostatnich, nerwowych wypowiedziach Rzepecki nie rozwiewa do końca plotek na temat swoich związków z Dudą i brnie w konfrontację z PiS. Ale może to tylko element politycznej gry, w której Rzepecki udaje kogoś ważniejszego niż jest w istocie.
W klubie PiS postawa Rzepeckiego jest odosobniona. Zarzewia jakiegoś buntu wśród młodych posłów nie widać, choć niektórzy na pewno są pod wrażeniem odwagi i bezkompromisowości Rzepeckiego. Ale też brutalny sposób rozstania się z młodym posłem ma pokazać ewentualnym innym malkontentom, że partyjne konsekwencje wobec jakiejś formy politycznej samowoli będą bardzo surowe. O tym, że prezydent Duda w pewnym momencie próbował trochę zamieszać w partii rządzącej świadczy głośny tekst Jacka Karnowskiego w "Sieci Prawdy”, który ukazał się w tym samym numerze co wywiad z prezesem PiS i w którym na okładce znalazło się pytanie: "Czy prezydent jest z nami?"
– Jestem lojalny przede wszystkim wobec moich wyborców i wobec programu PiS-u - tłumaczył w rozmowie z Konradem Piaseckim młody poseł. – W programie PiS mamy jasno zapisane, że będziemy przeciwko podnoszeniu podatków, dlatego głosowałem za tym, aby wyrzucić do kosza projekt ustawy paliwowej i także glosowałem za tym, aby uchylić immunitet formalny posłowi Tarczyńskiemu. Ale tu nie chodzi o posła Tarczyńskiego, tylko ogólnie o klasę polityczną, nas parlamentarzystów. Uważam, że nie powinniśmy bronić kolesi, tylko być równi wobec prawa – dodał.
Marcin Mastalerek, w poprzedniej kadencji rzecznik PiS. Top on odpowiadał za zwycięską kampanię Andrzeja Dudy. W jej trakcie popadł w konflikt z Jarosławem Kaczyński i w efekcie wycięto go z list PiS. Przez półtora roku pracował jako dyrektor w państwowym PKN Orlen. Ostatnio odszedł z tej ciepłej posady. – Nie chcę wracać do polityki – powiedział niedawno "Pulsowi Biznesu”. Wiadomo, że podjął rozmowy z jednym z przedsiębiorstw z sektora prywatnego, gdzie ma zostać specjalistą od PR i komunikacji.
Rzepecki był dyrektorem biura poselskiego Marcina Mastelerka. – Pomagał mi wtedy Łukasz Rzepecki, dziś rola się zmieniła i to ja pomagam młodemu, ale doświadczonemu kandydatowi – mówił jakiś czas temu Mastalerek.
