Według wywiadu brytyjskiego amia rosyjska jest w złej sytuacji
Według wywiadu brytyjskiego amia rosyjska jest w złej sytuacji Fot. Alexei Alexandrov/Associated Press/East News
Reklama.
  • Zdaniem szefa brytyjskiego wywiadu Jeremy'ego Fleminga Rosji kończą się zapasy i amunicja
  • O "rozpaczliwiej sytuacji" rosyjskiej armii świadczy mobilizacja więźniów i niedoświadczonych mężczyzn
  • Władimir Putin jest "izolowany i popełnia błędy"
  • Szef brytyjskiej agencji wywiadowczej GCHQ Jeremy Fleming przekazał, z jakimi problemami w prowadzeniu inwazji na Ukrainę zmaga się Rosja. BBC dotarło do fragmentów przemówienia, które we wtorek ma wygłosić w Royal United Services Institute (RUSI) w Londynie.

    – Rosjanom kończą się zapasy i amunicja do prowadzenia wojny na Ukrainie – zauważa.

    Fleming dodaje, że mobilizacja do rosyjskiej amii niedoświadczonych mężczyzn oraz więźniów świadczy o "rozpaczliwej sytuacji" największego kraju świata. Władimir Putin z kolei jest "izolowany i popełnia błędy", a Rosjanie są świadomi jego pomyłek.

    – Uciekają z poboru, zdając sobie sprawę, że nie mogą już podróżować. Wiedzą, że ich dostęp do nowoczesnych technologii i wpływów zewnętrznych będzie drastycznie ograniczony – wyjaśnia Fleming. Rosja nie ustępuje. Nad ranem jej pociski spadły na centrum Zaporoża

    Informacje brytyjskiego wywiadu niestety nie zmieniają faktu, że wojna eskaluje, a Rosja jest nadal bardzo niebezpieczna. W poniedziałek rano rosyjska armia przeprowadziła bombardowania celów cywilnych w większości miast ukraińskich, w tym w położonym niedaleko od Polski Lwowie. Jak pisaliśmy dzisiaj, ataki były kontynuowanie. We wtorek rano pociski spadły na centrum Zaporoża.

    – Okupanci zaatakowali rakietami. Celem była infrastruktura. Nadal zbieramy informację o zniszczeniach i ofiarach – przekazał szef władz obwodu zaporoskiego Ołeksandr Staruch. Ukraińskie władze podają, że od rana w poniedziałek Rosja wystrzeliła w cele na Ukrainie 83 rakiety, z czego ponad połowa została zestrzelona przez obronę powietrzną. W masowym ostrzale miast zginęło 14 osób, a ponad 90 zostało rannych.

    Wszystko wskazuje na to, że Rosjanie kontynuują swój atak, bo we wtorek z rana pojawiły się niepokojące informacje o zbombardowaniu centrum Zaporoża we wschodniej części kraju. Rosyjskie pociski na miasto spadły około godz. 6:00.

    Celem była infrastruktura. Nadal zbieramy informację o zniszczeniach i ofiarach – przekazał szef władz obwodu zaporoskiego Ołeksandr Staruch.

    Wojna w Ukrainie. "Trwa poważny atak terrorystyczny rosyjskich barbarzyńców"

    W wyniku zmasowanego ataku, w całym kraju ponownie zawyły alarmy przeciwlotnicze. Ukraińcy byli zmuszeni udać się do schronów. Metro w Kijowie podobnie, jak na początku wojny, stało się schronieniem na tysięcy mieszkańców stolicy. O sytuacji w Kijowie informował wczoraj mer tego miasta Vitalij Kliczko.

    – Przyjaciele! Trwa poważny atak terrorystyczny rosyjskich barbarzyńców na stołeczne i regionalne ośrodki Ukrainy. W Kijowie rano i w ciągu dnia doszło do trafienia w kilka obszarów. W szczególności w centrum miasta. Szalony agresor uderzył także w kilka obiektów infrastruktury krytycznej stolicy – przekazał.

    Putin zabrał głos po brutalnych atakach na Kijów i Lwów

    Przypominamy, że tuż po przypuszczeniu ataków rakietowych na Kijów i Lwów Władimir Putin wydał komunikat, w którym wyjaśnił, że trwa "zmasowany atak" rakietowy na Ukrainę.

    – Zgodnie z propozycją rosyjskiego Ministerstwa Obrony i zgodnie z planem Sztabu Generalnego przeprowadzono zmasowany atak z użyciem precyzyjnej broni dalekiego zasięgu na obiekty energetyczne, dowodzenia wojskowego i łączności na Ukrainie – ogłosił.

    – Reżim kijowski od dawna stosuje metody terrorystyczne. Ukraińskie agencje wywiadowcze próbowały podważyć system przesyłu gazu Turkish Stream – dodał. – Kijów postawił się na równi z najbardziej odrażającymi grupami terrorystycznymi; Po prostu nie da się pozostawić bez odpowiedzi na zbrodnie reżimu kijowskiego – stwierdził.