Ministerstwo Skarbu Państwa już szuka następcy na stanowisko prezesa GPW. Na zdjęciu aktualny, ale już zawieszony prezes Ludwik Sobolewski.
Ministerstwo Skarbu Państwa już szuka następcy na stanowisko prezesa GPW. Na zdjęciu aktualny, ale już zawieszony prezes Ludwik Sobolewski. Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta

Dni Ludwika Sobolewskiego, jako prezesa warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych wydają się być policzone. Ministerstwo Skarbu Państwa, które jest akcjonariuszem GPW przygotowuje konkurs na jego stanowisko. We wszystkim pomagają również headhunterzy, którzy już szukają odpowiedniego kandydata.

REKLAMA
Ministerstwo Skarbu Państwa, będące większościowym akcjonariuszem GPW, rozpoczęło przygotowania do konkursu na stanowisko prezesa giełdy. Resort zaproponuje swojego kandydata, który zostanie wyłoniony właśnie w ramach wspomnianego konkursu.
Jak informuje serwis Forsal.pl, powołując się na wypowiedź rzeczniczki ministerstwa, przy poszukiwaniach pomoże specjalny doradca executive search. Jest to nic innego jak popularny "headhunting" kadry zarządzającej.

Na czym polega "executive search"?

To metoda, którą stosuje się w przypadku rekrutacji wysokiej klasy profesjonalistów. Ten typ działań rekrutacyjnych skupia się na bezpośrednim dotarciu do wykwalifikowanych managerów i kluczowych specjalistów, odznaczających się rzadko spotykanymi umiejętnościami na rynku pracy. Headhunting jest obecnie jedną z podstawowych technik stosowanych w projektach typu Executive Search CZYTAJ WIĘCEJ


źródłó: wbspraca.pl

W kontekście nowego prezesa GPW przewija się kilka nazwisk. Jednym z nich jest wiceszef GPW, Adam Maciejewski, który kieruje giełdą po zawieszeniu Sobolewskiego – podaje Forsal.pl, który na giełdzie nazwisk wymienia także byłego wiceministra skarbu Krzysztofa Walenczaka lub wiceminister spraw zagranicznych Beatę Stelmach.
Zawieszony
Ludwika Sobolewskiego zawieszono na stanowisku prezesa 21 grudnia. Resort skarbu państwa wystąpił także z wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy GPW, na którym zadecyduje się o zmianach w składzie zarządu. Wszystko wskazuje, że chodzi o odwołanie prezesa, bo to właśnie na zgromadzeniu walnym decyduje się o jego powołaniu lub odwołaniu.
Ostateczna decyzja zostanie podjęta 17 stycznia stycznia, o ile Ludwik Sobolewski nie zrezygnuje do tej pory z własnej woli. Na to się jednak nie zapowiada, sam zainteresowany kategorycznie odpiera zarzuty i wyjaśnia m.in., że nie naciskał na żadnego z klientów GPW. Dodatkowo na wniosek ministra skarbu państwa sprawie zaczęło przyglądać się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Szef resortu nazwał działania prezesa GPW "haniebnymi", a Sobolewski ripostował mówiąc, że minister nie będzie mu mówił, co ma robić w czasie wolnym.
O co poszło?
Sprawa swój początek zawdzięcza publikacji "Pulsu Biznesu", który ujawnił, że bliski współpracownik prezesa GPW, Emil Stępień kontaktował się ze spółkami notowanymi na giełdzie. Stępień wysyłał ze służbowego maila informacje o możliwości finansowania filmu "Klątwa Faraona", w którym miała zagrać życiowa partnerka Ludwika Sobolewskiego.
Spółki, które otrzymywały informacje o możliwości finansowania filmu nie wiedziały, czy jest to prośba skierowana prywatnie czy służbowo. Właściciele bali się, że odmowa może wpłynąć negatywnie na ich pozycję na giełdzie.
źródło: forsal.pl