logo
Kolejna narada PiS. Wiadomo, kiedy Kaczyński może wejść do rządu. Fot. Paweł Wodzyński / East News
Reklama.

Kolejna narada PiS. Wiadomo, kiedy Kaczyński może wejść do rządu

Z ustaleń RMF FM wynika, że rozmowy wierchuszki Prawa i Sprawiedliwości trwały ponad 2 godziny, jednak politykom nie udało się wypracować niczego konkretnego. Dyskutowano przede wszystkim o nieudolności szefa sztabu wyborczego partii Tomasza Poręby.

W obozie rządzącym trwa bowiem spór o działalność sztabowców Jarosława Kaczyńskiego. Zamieszanie trwa od momentu wypuszczenia słynnego już spotu z obozem Auschwitz przed marszem 4 czerwca.

Kolejnym tematem rozmów był powrót Kaczyńskiego do rządu. Prezes chce w ten sposób bezpośrednio mieć pod kontrolą skonfliktowane frakcje wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. Trwa bowiem spór między Zbigniewem Ziobrą a Mateuszem Morawieckim.

Według ustaleń rozgłośni nie podjęto żadnych ustaleń, jednak bardzo możliwe, że konkrety zostaną przyjęte i ogłoszone 24 czerwca. To oznacza, że także wtedy może zapaść decyzja o wejściu Kaczyńskiego do rządu.

PiS próbuje przełamać impas. Kaczyński strofuje współpracowników

Dlaczego akurat 24 czerwca? To wtedy Prawo i Sprawiedliwość ma zorganizować wielką konwencję w łódzkiej Atlas Arenie. Udział w niej ma wziąć aż 10 tysięcy działaczy partyjnych. Celem będzie pokaz siły i próba przełamania impasu po wielkim marszu Donalda Tuska.

Przypomnijmy, że w środę doszło do spotkania całego klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Wówczas, jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, Jarosław Kaczyński rugał współpracowników za zbyt małą obecność w mediach, oddanie opozycji inicjatywy oraz nieumiejętną odpowiedź na "ataki" w sprawie śmierci 33-letniej Doroty z Nowego Targu.

– Spodziewaliśmy się wezwania do mobilizacji i tak było. Prezes każe nam gryźć ziemię, walczyć, jakby to były ostatnie wybory w życiu – powiedział serwisowi jeden z uczestników spotkania.

"Kaczyński wymaga też kreatywności. Parlamentarzyści występujący w mediach mają być bardziej przekonujący i nie dawać się spychać oponentom do narożnika" – przekazali dziennikarze.