Hołownia zapytany, z czym przyjechał do Puław. "My nie z tych".
Hołownia zapytany, z czym przyjechał do Puław. "My nie z tych". Fot. Marek Maliszewski / Reporter / East News

– Bardzo przepraszam, ale my nie z tych – tak Szymon Hołownia odniósł się do pytań dziennikarzy, którzy zapytali, z czym lider Polski 2050 przyjechał do Puław. Następnie polityk zaczął obiecywać "normalność", "uczciwość" i przywrócenie standardów w spółkach Skarbu Państwa i spółkach samorządowych.

REKLAMA

Hołownia sięga po narrację Mentzena? Przyjechał do Puław i powiedział, że nic wyborcom nie obieca

Szymon Hołownia kontynuuje objazd po kraju, tym razem odwiedzając Puławy. – Chcę odwołać się do pytań dziennikarzy "z czym pan przyjeżdża do Puław". Bo jak polityk przyjeżdża to coś będzie obiecywał. Będzie miał czeki, wozy strażackie, zaproponuje kosmodrom, metro – powiedział.

– Bardzo przepraszam, ale my nie z tych. Ja nie przyjechałem was oszukiwać, mamić, uwodzić, jakie to cuda będą przed wyborami, żeby zniknąć na 3,5 roku, a potem znowu pojawić się przed wyborami – dodał.

Co ciekawe, w bardzo podobny sposób na spotkaniach z wyborcami wypowiada się Sławomir Mentzen. Lider Konfederacji obiecuje bowiem, że... nic nie obieca i nic nie da. Wszystko wskazuje na to, że Hołownia próbuje w ten sposób walczyć o powrót Trzeciej Drogi na trzecie miejsce w sondażach.

Następnie zaczął wypominać, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości składają obietnice wyborcze, które mogli zrealizować przez ostatnich 8 lat. – To piramida finansowa. Jacek Sasin wkłada swoich ludzi do spółki Skarbu Państwa, wypłaca im ponad 2 mln zł w pensjach, a oni wpłacają po 200 tys. na PiS. Maszyna będzie się kręcić, dopóki nie powiemy stop – skrytykował.

– My do was przychodzimy z normalnością. Oferujemy uczciwość. Skończymy z tym w spółkach Skarbu Państwa, ale również w spółkach samorządowych, bez względu na to, kto rządzi. Mechanizm korupcyjny działa też na poziomie samorządowym – stwierdził.

Polityk zapowiedział także, że każdy polityk, który będzie chciał przejść z polityki do biznesu, będzie musiał przejść "roczny post", czyli 12-miesięczny okres karencji.

Co ciekawe, z Szymonem Hołownią pojawiła się Joanna Mucha. O tej posłance Polski 2050 od miesięcy mówi się, że planuje przejść do Koalicji Obywatelskiej. W ostatnich dniach znów wybuchły podobne doniesienia, jednak ta stale je dementuje.

Emocje na spotkaniach z Szymonem Hołownią

Na spotkaniu Polski 2050 nie dopisała jednak frekwencja. W tle widać puste leżaki. Na miejscu było kilkadziesiąt osób. Ostatnie występy Hołowni budzą jednak niemałe emocje w mediach. Podczas wizyty w Łomży cały kraj obiegło starcie polityka ze starszą kobietą.

Ta bowiem nazwała polityka kretem Prawa i Sprawiedliwości, sugerując, że Hołownia poparł Andrzeja Dudę w II turze wyborów prezydenckich.

– Startował pan na prezydenta (Polski – red.) i jak pan przegrał (w I turze – red.), to, zamiast Trzaskowskiego poprzeć, kogo pan poparł? – dopytywała.

– Trzaskowskiego – odpowiedział bez chwili zastanowienia Hołownia. – Nie. Nie. Nie. Jest pan kretem i tyle – skontrowała go kobieta. – Ależ oczywiście, że Trzaskowskiego, droga pani! – nie odpuszczał polityk.

I dodał: – Pani żyje w jakimś Matrixie. Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że została pani bardzo poważnie zindoktrynowana. Zmanipulowana w sposób, który utrudnia nam dyskusję. To jest właśnie "dialog". Widzicie, do tej pory myślałem, że tylko zwolennicy PiS-u są w stanie w ten sposób (mówić – red.).