Kwaśniewski mówi jasno. Tyle czasu mogą siedzieć Wąsik i Kamiński.
Kwaśniewski mówi jasno. Tyle czasu mogą siedzieć Wąsik i Kamiński. Fot. Michał Żebrowski / Reporter / East News
Reklama.

Aleksander Kwaśniewski ostro o Andrzeju Dudzie

– To było wydarzenie bez precedensu. Uprawnione, a taką opinię wyraził nawet szef BBN, ale z perspektywy prezydenta to było upokarzające i szokujące – tak Aleksander Kwaśniewski zareagował na zatrzymanie Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego w Pałacu Prezydenckim.

– Już tego dnia, kiedy to się wydarzyło, zakrawało to na prowokacje. Obecność Kamińskiego i Wąsika przy nominacji nowych doradców prezydenta, nie była w żaden sposób potrzebna. A wyjście jeszcze przed Pałac i wypowiedź dla mediów, to była kontynuacja tego gestu Kozakiewicza – dodał.

Były prezydent stwierdził, że gdyby mógł cofnąć czas, doradzałby Andrzejowi Dudzie unikanie sytuacji, w której policja musi wkroczyć do Pałacu Prezydenckiego.

– Policja miała obowiązek obu panów zatrzymać. Prawnie było to zrobione okej, ale z punktu widzenia politycznego i wizerunkowego, było to fatalne. Ale czasu nie cofniemy – skomentował.

Wskazał także, jak długo skazani członkowie Prawa i Sprawiedliwości, mogą siedzieć w więzieniu.

Jesteśmy na etapie, w którym procedura ułaskawieniowa została wszczęta, ona będzie trwała co najmniej kilka miesięcy, bo trzeba zebrać opinie. Ale te opinie prezydenta nie wiążą. On może ich ułaskawić i to będzie absolutnie zgodne z prawem.

Aleksander Kwaśniewski

Były prezydent

Polityk odniósł się także do zarzutów, że sam ma na koncie "kontrowersyjne ułaskawienia".

– Jeżeli wspomina pan ministra Sobotkę, to mówimy o wyroku prawomocnym, którego ja nie kwestionowałem. To jest nieporównywalne. Andrzej Duda popełnił błąd, ułaskawiając ludzi skazanych nieprawomocnie. Tego mamy dzisiaj konsekwencje – powiedział.

Były prezydent dodał, że Ziobro chciał zrobić z ministra Sobotki sztandarową postać swojego programu politycznego. – Ja po prostu nie chciałem się na to zgodzić – podkreślił.

Jak zaznaczył Kwaśniewski, artykuł Konstytucji dotyczący ułaskawienia nie wywoływał większych kontrowersji w czasach, gdy przygotowywano ustawę zasadniczą.

– Prezydent może podjąć decyzję o ułaskawieniu, ale nie o uniewinnieniu. Ale nie za bardzo nam do głowy przyszło, żeby pisać, że chodzi o wyroki prawomocne. To wydawało się oczywistością – skomentował.

Dodał, że w przeciwnym momencie prezydent mógłby uczynić z prawa łaski rodzaj dowolnie przyznawanego immunitetu.