
Podczas 75. ceremonii wręczenia nagród Emmy pożegnano telewizyjnych twórców, którzy odeszli w zeszłym roku. Segment in memoriam był zwrócony zwłaszcza w kierunku bliskich i fanów Matthew Perry'ego z serialu "Przyjaciele". W hołdzie nie zapomniano o jednej ważnej rzeczy.
Emmy 2023: oddano hołd Matthew Perry'emu (WIDEO)
Na gali Emmy za 2023, która została przeniesiona na styczeń w wyniku trwającego przez kilka miesięcy strajku pisarzy i aktorów w Hollywood, nie zabrakło o segmencie in memoriam. Pożegnano w nim m.in. Lance'a Reddicka ("John Wick" i "Prawo ulicy"), dziennikarkę Barbarę Walter, a także Kirstie Alley ("I kto to mówi" i "Czy to ty, czy to ja?").
W tym roku in memoriam akompaniowali Charlie Puth (autor kawałka "We Don't Talk Anymore") i duet The War and Treaty. Artyści zaczęli od zaśpiewania piosenki "See You Again" z filmu "Szybcy i wściekli 7", a skończyli na utworze, który najbardziej kojarzy się widzom z Matthew Perrym.
Puth przedstawił słuchaczom fragment zupełnie nowej i spowolnionej aranżacji hitu "I'll Be There for You" zespołu The Rembrandts, który znalazł się w intrze sitcomu "Przyjaciele". Tym samym czarnobiałe zdjęcie Perry'ego zwieńczyło segment poświęcony zmarłym gwiazdom.
"Płaczę. Nie żartuję, to jest piękne"; "Bardzo ładny hołd. Wzruszyłam się"; "Nie byłem na to gotowy. Wspaniałe wykonanie" – czytamy w komentarzach pod nagraniami z Emmy na portalu X (dawnym Twitterze).
Przypomnijmy, że pod koniec zeszłego roku ciało aktora zostało znalezione w wannie w jego posiadłości. Mimo prób ratownicy nie byli w stanie go uratować. Ustalono, że przyczyną śmierci artysty było przedawkowanie środka stosowanego w leczeniu depresji, czyli ketaminy.
Warto podkreślić, że w raporcie koronera z sekcji zwłok Matthew Perry'ego wyszczególniono, że do jego śmierci przyczyniły się również inne czynniki, takie jak "choroba niedokrwienna serca" i "działanie buprenorfiny", a więc leku stosowanego w leczeniu uzależnienia od opioidów.
Oskarżenia wobec Matthew Perry'ego
Kilka miesięcy po odejściu Matthew Perry'ego w zagranicznych mediach rozpętała się burza. "Daily Mail" doniósł, że gwiazdor "Przyjaciół" miał dopuścić się przemocy wobec kilku kobiet, w tym byłej narzeczonej Molly Hurwitz.
Narzeczona aktora miała skonfrontować się z nim, po tym jak odkryła, że gwiazdor kupił romantyczny prezent dla Kate Haralson, kobiety, którą poznał w aplikacji randkowej. – Cisnął w nią stolikiem kawowym i powiedział, że jest wariatką. Był wściekły, że go rzuciła i miały okropny syndrom odrzucenia – twierdzi źródło. Hurwitz nie skomentowała jednak tych doniesień.
Matthew Perry miał także dopuścić się przemocy wobec Morgan Moses, swojej sponsorki AA, która mieszkała z nim, aby pomagać mu w wychodzeniu z nałogu.
W wywiadzie z dziennikiem "The New York Times" z października 2022 roku powiedział, że od 18 miesięcy był trzeźwy i "wydał prawdopodobnie 9 milionów dolarów czy coś takiego" próbując stanąć na nogi. Na koncie miał około 6 tys. spotkań Anonimowych Alkoholików i 15 podejść do odwyku.
