
Niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" donosi, że poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości miał systematycznie podsłuchiwać politycznych przeciwników i własnych ludzi. Według Viktorii Grossmann afera może rozsadzić partię Jarosława Kaczyńskiego od wewnątrz.
"Sprawa Pegasusa może być decydująca w walce nowego rządu i rozliczenie spuścizny poprzedniego i uwolnienie się od niej. Ma nawet potencjał, by mocno wstrząsnąć partią PiS" – relacjonowała we wtorek (20.02) korespondentka "Sueddeutsche Zeitung" (SZ) Viktoria Grossmann.
Niemieckie media o aferze Pegasusa
Dziennikarka zaznaczyła, że nowa koalicja rządząca, zgodnie z obietnicą wyborczą, rozpoczęła też badanie innych afer minionej władzy, tzw. afery wizowej oraz wyborów kopertowych w 2020 r. Wedle "SZ" to właśnie sprawa Pegasusa może mieć wśród nich największe znaczenie.
"Jednak afera Pegasusa może mieć największą siłę wybuchową, a nawet rozsadzić samą partię PiS. Wygląda bowiem na to, że partia podsłuchiwała w stylu dyktatorów nie tylko przeciwników, ale także swoich ludzi. Nawet były premier Mateusz Morawiecki miał być na tej liście. Prawdopodobnie będzie on też wśród świadków, którzy zostaną wezwani przed komisję śledczą" – czytamy.
Wedle Grossmann, od dawna wiadomo, że przeciwnicy polityczni PiS byli podsłuchiwani za pomocą zakupionego w 2017 r. izraelskiego narzędzia. "Za pomocą akcji podsłuchowej PiS próbował najwyraźniej uzyskać przewagę w kampanii wyborczej w 2019 roku. Podsłuchiwany był m.in. Krzysztof Brejza, szef kampanii Platformy Obywatelskiej, kierowanej przez Donalda Tuska" – podkreśliła.
"Jednak faktycznie musiało najpierw dojść do zmiany władzy, aby zarzuty zostały wyjaśnione" – dodała, wspominają o rozpoczęciu prac przez sejmową komisję śledczą ds. Pegasusa. Korespondentka zwróciła też uwagę, że "nawet członkowie PiS nie zaprzeczają, że oprogramowanie szpiegowskie było używane".
"Polska Watergate"
"Według Najwyższej Izby Kontroli rząd wydał na ten program 25 milionów złotych, czyli równowartość prawie sześciu milionów euro. Według dziennika 'Rzeczpospolita' skandal może‚ podzielić słabnący PiS' do tego stopnia, że nawet Jarosław Kaczyński nie będzie już w stanie go utrzymać" – wypunktowała niemiecka dziennikarka.
"SZ" nie jest jedyną niemiecką redakcją, która przygląda się sprawie rozliczenia inwigilacji Pegasusem w Polsce. O sprawie, którą okrzyknięto "największą aferą podsłuchową w historii Polski od 1989 roku", poinformował również portal niemieckiej telewizji publicznej ARD, tagesschau.de. "Pegasus, tak zwana polska Watergate" – stwierdził korespondent ARD Martin Adam.
"Podsłuchiwano wielu polityków opozycji, krytyczną wobec PiS prokurator, dziennikarzy, pracowników Najwyższej Izby Kontroli i - jak teraz wiadomo - najwyraźniej samych polityków PiS. Mówi się, że nawet premier Mateusz Morawiecki, który do niedawna pełnił swoją funkcję, znajdował się na liście Pegasusa" – wymieniał.
Zdaniem Martina "jest mało prawdopodobne, aby nowy polski rząd otrzymał jakiekolwiek realne wsparcie od prezydenta Dudy jeśli chodzi o śledztwo" w sprawie Pegasusa.
Posiedzenie komisji ds. Pegasusa
Przypomnijmy: w poniedziałek (19.02) odbyło się pierwsze merytoryczne posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Celem powstania organu jest zbadanie legalności, prawidłowości i celowości zakupu izraelskiego oprogramowania szpiegowskiego, a także ustalenie, kto za ten zakup odpowiadał, kto stosował oprogramowanie, przeciwko komu i ile razy.
Chodzi o działania podejmowane przez ówczesny rząd Prawa i Sprawiedliwości, służby specjalne i policję od 16 listopada 2015 r. do dnia 20 listopada 2023 r. Pierwsze posiedzenie organu miało miejsce 26 stycznia i wybrano wówczas prezydium komisji.
Przewodniczącą została była policjantka, Magdalena Sroka (PSL-Trzecia Droga), a jej zastępcami: Marcin Bosacki (KO), Paweł Śliz (Polska 2050-TD), Tomasz Trela (Lewica), Przemysław Wipler (Konfederacja). W komisji zasiadają jeszcze: Joanna Kluzik-Rostkowska (KO), Witold Zembaczyński (KO), Mariusz Gosek (PiS), Marcin Przydacz (PiS), Jacek Ozdoba (PiS) i Sebastian Łukaszewicz (PiS).
Zobacz także
