
Merih Demiral ostał zawieszony na dwa mecze, więc podczas Euro może wrócić jedynie na finał. Aby jednak Turcja zagrała 14 lipca w Berlinie, musi najpierw pokonać Holandię (sobota, godz. 21), a następnie wygrać w półfinale z Anglią albo Szwajcarią (ich mecz w sobotę o 18).
Czy kara dla Turka jest adekwatna do popełnionego czynu?
256 odpowiedzi
Merih Demiral dumny z "wilczego salutu"
Po drugim golu 26-latek pokazywał "wilczy salut", pozdrowienie tureckiej neofaszystowskiej grupy "Szarych Wilków". W żadnym razie nie poniosły go emocje, po meczu przyznał, że właśnie w ten sposób chciał świętować. Ale też od razu zaznaczył, że żadnego "ukrytego przesłania" w jego geście nie było, tylko miłość do Turcji.
Zareagowały austriackie media, przypominając, że w ich w kraju piłkarz mógłby za to pójść na miesiąc do więzienia. Zareagowała niemiecka minister spraw wewnętrznych Nancy Feaser, pisząc: "Symbole tureckich prawicowych ekstremistów nie mogą pojawiać się na stadionach. (...) Oczekujemy, ż UEFA zajmie się tym i rozważy nałożenie sankcji".
W Polsce sprawa odbiła się dość mocnym echem również z tego względu, że do "Szarych Wilków" należał Mehmet Ali Agca, który w 1981 r. dokonał zamachu na Jana Pawła II.
Zobacz także
"Szare Wilki" to organizacja skrajnie nacjonalistyczna, a nawet rasistowska, bo głosi wyższość rasy tureckiej nad innymi. Polska Wikipedia pisze, iż jest to organizacja terrorystyczna, w latach 70. miała zabić sześć tysięcy osób.
Czytamy tam również: "W sierpniu 2015 roku 'Szare Wilki' przeprowadziły atak bombowy w Bangkoku. W zamachu zginęło 20 osób, a kolejne 130 zostało rannych. Zamach był zemstą za wydalenie przez Tajlandię ujgurskich uchodźców".
UEFA karze Jude'a Bellinghama
UEFA ogłosiła również karę dla Jude'a Bellinghama, bohatera Anglików z 1/8 finałów. Jego reprezentacja przegrywała 0:1 od 25. minuty, wyrównała w 95., gdy Bellingham zdobył wspaniałą bramkę strzałem z przewrotki. Doprowadził do dogrywki, w niej Anglicy zdobyli zwycięskiego gola.
Po wyrównaniu wyniku Bellingham wykonywał niesmaczne gesty w stronę ławki rezerwowych Słowaków. Tłumaczył później: "To taki wewnętrzny dowcip w stronę bliskich przyjaciół, którzy byli na meczu. Dla Słowaków mam wyłącznie wielki szacunek za to, jak zagrali".
UEFA raczej nie uwierzyła, choć potraktowała go bardzo lekko – ma zapłacić 30 tysięcy euro (to dla niego mniej niż grosze...), a zawieszenie na jeden mecz zostało odroczone na rok. A więc ze Szwajcarią pomocnik Realu Madryt zagra.
Ćwierćfinały zaczynają się w piątek. O 18 mecz Hiszpania – Niemcy, a o 21 starcie Portugalczyków z Francuzami.